Po słowackiej stronie Tatr, Kinga
Po słowackiej stronie Tatr, Kinga

Po słowackiej stronie Tatr

Komentarze 6
2009-06-13
 Spotykamy się z koleżanką na dworcu PKS w Zakopcu i stąd planujemy zabrać się autokarem do Starego Smokowca, ale niestety nas nie zabierze bo już przepełniony. Nie zrażone bynajmniej tym drobnym niepowodzeniem jedziemy busem do Łysej Polany. Tu zaraz za przejściem dopisuje nam szczęście bo zabieramy się ze słowackim przewoźnikem. Po drodze podziwiamy piękno Tatr Bielskich. Wysiadamy w Starym Smokowcu i od razu zagaduje do nas kobieta czy nie szukamy aby noclegu, ano szukamy, więc decydujemy się bo i tak nie miałyśmy nic innego w zanadrzu. Kwaterkę mamy w Nowej Leśnej - 5km od Smokowca, ale kursuje kolejka elektryczna, więc nie ma problemu. Po rozlokowaniu się na naszej kwaterce ruszamy na stację kolejki i jedziemy do Szczyrbskiego Jeziora, a raczej toczymy się bo kolejka jedzie z zawrotną prędkością 20km/h. Na miejscu obieramy żółty szlak prowadzący do Dol. Młynicy, dalej na Bystrą Ławkę i powrót Dol. Furkotną. Taki kierunek szlaku jest zalecany przez TANAP. Szlak początkowo biegnie lasem, po około 30min. pojawia się piętro kosówki, a po kolejnych 30min. dochodzimy do pięknego wodospadu Skok. Dalej szlak prowadzi na skalisty próg nad wodospadem. Omijamy wodospad od lewej strony i idziemy odcinkiem ubezpieczonym łańcuchami. Po wyjściu na próg widzimy Staw nad Skokiem i panoramę Dol. Młynicy w otoczeniu Baszt po prawej stronie i Soliska po lewej. Dno doliny całe usłane jest blokami skalnymi, pomiędzy którymi przepływają strumyki. Wędrujemy dalej naszą kamienną dolinką, aż dochodzimy do kolejnego skalnego progu, skąd rozpościera się piękny widok na całą Dol. Młynicy. Zauważamy też, że bardzo ubyło ludzi na szlaku, ale to pewnie wina dość późnej pory jak na nasze położenie. Z progu widać też dalszą część naszej trasy i położony poniżej Capi Staw pod Szczyrbskim Szczytem. Nie potrafię odmówić sobie przyjemności zejścia nad sam jego brzeg, a woda tam jest nieskazitelnie czysta. Chętnie posiedziałabym tu dłużej, ale czas nagli, na szlaku nie widać już żywego ducha, słychać tylko gwizd świstaka. Ruszamy więc dalej w górę, a mamy jeszcze niecałe 300m do przełęczy. W górnym odcinku trasy tuż przed przełęczą pojawiają się ubezpieczenia w postaci łańcuchów. W końcu jesteśmy na Bystrej Ławce, która okazuje się być wąskim przesmykiem. Jesteśmy na wysokości ponad 2300m n.p.m. a widoki przepiękne. Po drugiej stronie Bystrej Ławki jeszcze kawałek ciągną się łańcuchy. Schodzimy teraz szybkim krokiem do Dol. Furkotnej, a przed nami pierwszy staw: Wielki Wyżni Staw Furkotny. Dalej mamy kolejny staw: Wielki Niżni Furkotny. Miejsce piękne, ale my nie mamy czasu go podziwiać i pędem gonimy przed siebie bo nie chcemy żeby nas tu noc zastała, a i tak dochodzimy do Szczyrbskiego Jeziora już po zmierzchu. Pakujemy się do naszej kolejki i w Nowej Leśnej meldujemy się o godz.23.
Drugiego dnia wypoczywamy po trudach poprzedniego nad Wodospadami Zimnej Wody. Miejsce naprawdę urocze i doskonałe właśnie na takie poleniuchowanie, można się świetnie zrelaksować i nie trzeba już gonić. Szlak do wodospadów prowadzi od Starego Smokowca zielonym szlakiem. Najpierw wychodzimy na Hrebienok, a kto nie chce się zmęczyć nawet tu, może skorzystać z kolejki. Od szczytu Hrebienoka do wodospadów już tylko 20min. marszu. 
A trzeciego dnia chciałyśmy zaatakować Rysy. Wsiadłyśmy w naszą kolejkę i dojechałyśmy do Szczyrbskiego Jeziora, a stąd czerwonym szlakiem powędrowałyśmy do Popradzkiego Stawu. Tu pogoda znacznie się już pogorszyła, ale pięłyśmy się dzielnie dalej. Jednak im wyżej tym coraz gorzej, zrobiło się niesamowicie mgliście, że niewiele widać i do tego potworne przenikliwe zimno, zgodnie więc stwierdziłyśmy, że damy sobie na dziś spokój, trudno się mówi, ale dalsze brnięcie w fatalnych warunkach wydawało się bezsensowne. Wracamy więc dziś  na tarczy, ale na osłodę buszujemy po straganach w Szczyrbskim Jeziorze.
A następnego dnia wracamy autobusem do Łysej Polany, dalej do Zakopca, tu się żegnamy i każda jedzie w swoją stronę.
Bystra Ławka, Kinga
ruszamy do Dol. Młynicy, Kinga
, Kinga
, Kinga
potok Zimnej Wody, Kinga
Staw nad Skokiem, Kinga
trochę kanciasty jegomość, Kinga
Nowa Lesna w drodze do kolejki, Kinga
, Kinga
Capi Staw, Kinga
, Kinga
w Dolinie Młynicy, Kinga
przełęcz zdobyta, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
Staw nad Skokiem, Kinga
po drugiej stronie, Kinga
, Kinga
Dolina Młynicy, Kinga
, Kinga
na progu wodospadu, Kinga
na Bystrej Ławce, Kinga
ruszamy na Rysy, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
w przesmyku Bystrej Ławki, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
ostatni odcinek przed przełęczą, Kinga
Szczyrbskie Jezioro, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga
Wodospad Olbrzymi, Kinga
, Kinga
Wodospady Zimnej Wody, Kinga
, Kinga
łańcuch w dłoń, Kinga
, Kinga
, Kinga
, Kinga

Komentarze

Zostaw swój komentarz

darek
15 marzec 2010 20:05
hej
super fotki ,ciekawa relacja ,trzeba tam koniecznie zajrzec ,../
ech te gory sa jak narkotyk , w ubieglym roku przeszedlem cala gran zachodnią po slowackiej stronie ,w tym roku chyba zajrze jednak w rejon wysokich

pozdr,..
Kinga
15 czerwiec 2009 20:21
dzięki, bardzo miło czytać takie słowa, a jak jeszcze skusiłam Cię na podobną wyprawę to już w ogóle rewelacja, ale jeśli chodzi o mapkę to niestety nie mam traski nigdzie naniesionej. Myślę jednak, że wybierając się w Tatry jakąś mapę ze sobą zabierzesz,(ja bez mapy ani rusz), więc bez trudu namierzysz te trasy.
piotr
15 czerwiec 2009 10:58
Witam,
super wycieczka, bardzo ładne zdjęcia. Masz może trasę naniesioną na jakąś mapkę? Tak mi się spodobało, że chętnie też bym sobie tamtędy poszedł.
Kinga
14 czerwiec 2009 15:23
tak pięknie tam było, tylko trochę krótko, przydałby się tak cały tydzień żeby więcej zobaczyć, ale zawsze można to jeszcze kiedyś nadrobić🙂
Teresa Nowak
14 czerwiec 2009 13:40
Wspaniała wyprawa, super te wodospady.
Anna Piernikarczyk
14 czerwiec 2009 12:15
Naprawde piękne te Słowackie Tatry
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 60 000 obserwujących, na Instagramie 16 000, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 2 100 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2022