Zamki
Zamki " bajkowego króla " - Ludwika II Bawarskiego, nena

Zamki " bajkowego króla " - Ludwika II Bawarskiego

Komentarze 6
2009-04-08
Właściwie to nie wiem jak zacząć tą moją opowieść , bo to był jeden z piękniejszych dni w moim życiu 🙂
Na temat zamków króla Ludwika II Bawarskiego, zwanego również „ bajkowym królem”, albo „szalonym królem” pisałam moją pracę licencjacką na studiach . No ba , pisałam ja nawet po niemiecku 😁 . Napisałam ją nie widząc wcześniej tych zamków … hmm ... trochę dziwne , a nawet bez sensu … 😁 prawda ? Szczerze powiedziawszy marzyłam o tym , żeby je zobaczyć kiedyś na własne oczy, zwłaszcza ten jeden , ale nie wierzyłam , że się to uda . I udało się 🙂

Pewnego styczniowego dnia 2008 r. spełniły się moje marzenia 🙂 zobaczyłam na własne oczy dwa zamki „bajkowego króla”.
Wycieczkę zaaranżował mój brat 🙂 mieszkający od jakiegoś czasu w Niemczech 🙂 Powiedział … jedziemy i koniec 😁 

Wyjechaliśmy bardzo wcześnie ok. piątej nad ranem . Mieliśmy do przebycia ok. 250 km . Oczywiście jazda po niemieckiej autostradzie to nie to samo co po polskiej 😉. Przede wszystkim nie odczuwa się tych kilometrów i tego zmęczenia , niż jakbyśmy jechali po polskich drogach. 250 km po polskich drogach dałoby się juz porządnie odczuć 😁 . Droga biegła szybko , początkowo nic ciekawego , ot zwykła autostrada , do momentu aż zaczęliśmy wjeżdżać w Allgäuer Alpen 🙂 …. i tu zaczęły się pojawiać „bajkowe klimaty 🙂”. Ponieważ był to styczeń , tego roku akurat niezbyt obfity w śnieg , mimo to i tak ślicznie prezentowały się ośnieżone szczyty Alp 🙂. Po drodze minęliśmy po lewej stronie na wzgórzu niezbyt okazały mały zameczek … hmm … pomyślałam …. czyżby to był ten słynny „ disneylowski zamek” ? Nie to nie może być on …. 😉 jak się później okazało … to był on :> Powiem szczerze, z ulicy robi małe wrażenie , ot małe coś, hmm .. ale dosyć ładne, na wzgórzu sobie stoi 🙂 . Zawsze myślałam , że on jest gdzie indziej , no i oczywiście większy 🙂

Dojechaliśmy na miejsce 🙂 do miejscowości Schwangau . Był wczesny ranek , przepiękna pogoda , wschód słońca , lazur nieba i straszny mróz :/ . Wyszliśmy z samochodu 🙂 Straszny ziąb … nieźle poniżej zera : / Ale co tam 🙂 Naszym oczom ukazał się na wzgórzu pierwszy z zamków 🙂 – Hochenschwangau – zamek rodziców „bajkowego króla” – ciekawa , średniowieczna budowla .
Poszliśmy do kasy wykupić bilety. Kupiliśmy wstęp na dwa zamki tzw. Königsticket, razem ok. 17 €. - to był chwyt 😉 , teraz już wiem , wcześniej nie , dlaczego , napiszę później 🙂 Wtedy to nie było aż tak drogo 😉 zresztą teraz już wiem 🙂 , że każda cena jest warta , żeby zobaczyć to co zobaczyłam. Między zwiedzaniem jednego zamku a drugiego jest 2 godz. przerwy .
Na zamki można się dostać trzema sposobami 🙂 , pieszo, bryczką ( 5 €.) lub autobusem , ok. 2,5 €. Oczywiście wybraliśmy drogę pieszą 🙂 , najprzyjemniejszą moim zdaniem , no i najpiękniejszą , bo można się po drodze upajać widokami Allgäuer - skich Alp. Swoją drogą … ludzie ! … jak można jeździć autobusem lub bryczką po górach !!! :/ Poza tym , pogoda była tak piękna, że grzechem by było wybrać inną drogę niż pieszą 🙂 .

Jest godz. 10.50. 🙂 – nasze wejście na zamek Hochenschwangau . Na zewnątrz bardzo ładny, średniowieczny zamek 🙂 , robi wrażenie , wewnątrz … tak sobie … dużo „staroci”… jednym słowem , mało ciekawie , lepsze wrażenie robi na zewnątrz 🙂 – wniosek .. nie ma co wchodzić do środka , no chyba , że ktoś bardzo chce 🙂 . Nie mówię od razu ,że całkiem nie warto. Myślę, że połączenie tych dwóch zamków to fajny wgląd na historię tej niezwykłej rodziny. Wychodzimy …, mamy 2 godz. do zwiedzania następnego zamku , właściwie celu naszej podróży – Zamku Neuschwanstein 🙂 …. powiem szczerze, że nastroje były „dziwne”. Po zwiedzeniu Hochenschwangau spodziewaliśmy się czegoś podobnego … . Jedną rzeczą byłam zauroczona - mianowicie majestatycznymi drzewami ( chodzi mi o kształty 🙂 , które zobaczyłam w okolicach zamku Hochenschwangau . One naprawdę były jak z tych grimmowskich bajek 🙂, poskręcane , dziwne , jak z baśni 🙂

Jest godzina 12.50. – nasz nr wejścia to 446 🙂 , wchodzimy na zamek Neuschwanstein 🙂 … Moi kochani 🙂 , to co zobaczyłam jest trudne ot tak do opisania. Budowla ta , chociaż , tak jak wcześniej pisałam , z drogi głównej , robi średnie wrażenie , tam , na miejscu , bardzo blisko, bo przy murach , robi niesamowite , wręcz nie do opisania wrażenie 🙂. Zamek jest świetnie zachowany. Mury czyściutkie , bielutkie , niesamowicie misternie zbudowany . Aż nie chce się wierzyc, że można tak dokładnie przyłożyć cegiełkę do cegiełki i wybudować zamek na takiej wysokiej skale. Widać, że jest to „perełka architektoniczna Niemców”. Oni po prostu nie dadzą „zginać” tej budowli 😉 I bardzo dobrze 🙂 Ona bowiem na to zasługuje 🙂

Od zamku Hochenschwangau do Zamku Neuschwanstein szliśmy oczywiście pieszo , ok. 40 min 🙂 Piękna trasa 🙂 Można podziwiać w trakcie góry z licznymi alpejskimi jeziorkami w dolinkach 🙂 Cudo 🙂 .
Powiem Wam , że to co zobaczyłam na tym szczycie to jedno z piękniejszych widoków, które zapamiętam do końca moich dni 🙂, Cudownie zachowane mury średniowiecznego zamku 🙂 , z cudownie zaaranżowanym w różnych stylach wnętrzem ( byłam w środku ) - > niestety nie można było robić fotek wewnątrz 😢 . Mało tego … powiem szczerze .. 🙂 tego się nie da opisać 🙂 to trzeba zobaczyć na własne oczy i przeżyć 🙂 Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję być blisko tej budowli , mam na myśli Zamek Neuschwanstein , zawitajcie tam 🙂 , wejdźcie do środka , nie żałujcie tych paru Euro, naprawdę warto 🙂 Można sobie podarować Hochenschwangau ( mam na myśli zwiedzanie w środku) , ale Neuschwanstein , nie można 🙂. Nie będę Wam już opisywać co widziałam w środku 🙂. Wystarczy sobie poczytać opowiadania o „bujnej wyobraźni" bajowego króla Ludwika II Bawarskiego , żeby sobie wyobrazić , co mogą kryć komnaty tego zamku 🙂 i powiem Wam , one naprawdę to kryją 🙂 Jednym słowem 🙂 ---cudo 🙂 .

Jeszcze jedną atrakcję chcę polecić , przy okazji zwiedzania tego zamku 🙂 , mianowicie "Marienbrücke”– „Most Marii:” . Niedaleko zamku , trzeba skręcić w odpowiednia trasę (wszystko jest oznaczone) , dojdziecie do mostu wiszącego nad dosyć wysoką przepaścią ( ok., 150m ) , most ten jest usytuowany naprzeciwko zamku Neuschwanstein 🙂 , super widok na zamek i na dolinę 🙂. Polecam ! 🙂 Hi hi, , raczej dla odważnych i tych co nie mają lęku wysokości ,.. ja nie mam :P , no ba…. a jakie widoki z tego mostu … 🙂 Koniecznie zobaczyć !!!

Jeśli dysponowalibyście jeszcze jednym dniem to niedaleko stoi jeszcze jeden z zamków - Linderhof , również wart zobaczenia .


To był dzień pełen wrażeń 🙂 Do domu wróciliśmy późnym wieczorem , szczęśliwi i zadowoleni 🙂 !!!
panorama Allgäuer Alpen, nena
Zamek Neuschwanstein, nena
Zamek Neuschwanstein, nena
Zamek Neuschwanstein, nena
makieta zamku Neuschwanstein , nena
Zamek Neuschwanstein - widok z Marienbrücke, nena
Zamek Neuschwanstein - wejście frontowe, nena
Zamek Hochenschwangau, nena
Zamek Hochenschwangau, nena
Most Marii - \
po prawej na wzgórzu Zamek Hochenschwangau, nena
Zamek Neuschwanstein, nena
Zamek Neuschwanstein, nena
Allgäuer Alpen, nena
Allgäuer Alpen, nena
Allgäuer Alpen, nena

Komentarze

Zostaw swój komentarz

nena
11 kwiecień 2009 20:50
dziękuję Darku 🙂
darek
09 kwiecień 2009 20:55
Nena,
co tu duzo mowić,rece same składają sie do oklasków,
po prostu ,slicznie ,pieknie i magicznie,
swietna relacja,piekniusie fotki,masz wspaniałą pasję,nic tylko pozazdroscic,
gratuluję

,..................
Ola Dzitkowska
09 kwiecień 2009 15:12
Ach jak tam pięknie .....
Rzeczywiście jak z bajki- przepiękne krajobrazy, mgła unosząca się nad polami. .... ślicznie.
nena
09 kwiecień 2009 14:21
dziękuję 🙂 tak, zamek mnie urzekł , zarówno na zewnątrz jak i wnętrze 🙂 Tem drugi też ładny 🙂
Teresa Nowak
09 kwiecień 2009 13:08
Bajkowo!!!
Anna Piernikarczyk
09 kwiecień 2009 08:36
Ciekawy pomysł na pracę 🙂 Bylismy w tym zamku, przepiekny on sam i okolica, świetne zdjęcia !

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Schwangau

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021