Chochołowska, MM
Chochołowska, MM

Dolina Chochołowska- majowe krokusy

Komentarze 7
2009-01-25
Dolina Chochołowska...śni mi się po nocach co roku od chwili gdy zakwitają krokusy w moim ogrodzie. Zaczynam wtedy tęsknić za usianą po sam horyzont łąką krokusów...
Wspólnie z koleżanką i szwagrem "pilnujemy " terminu. Każdy robi to jak potrafi, telefon do schroniska, wywiad u znajomych, kamerki internetowe... Jest! Zakwitły i kwitną i ..spada znowu śnieg, krokusów nie widac. Po kilku dniach odwilż i znowu są, fiolet jak z bajki zalega na rozległej Polanie Chochołowskiej a my nie możemy zgrać terminów.
W końcu udało się. Wszechświat nagradza naszą lojalność względem siebie i obdarowuje nas piękną słoneczną i ciepłą aurą.
Na siwej Polanie jesteśmy co prawda około południa ale ma to te z swoje plusy. Znakomita większość turystóww wraca już z wędrówki, mało kto zmierza w tym samym co my kierunku.
Z doświadczenia wiem, że najlepsze światło do fotografowania polany jest i tak dopiero po południu ale mimo to pragnę dotrzeć na miejsce jak najszybciej. Zaprawiony w górskich wędrówkach siedmioletni syn nie protestuje gdy ponaglam naszą czwórkę ku ich ogromnemu zdziwieniu. Zwykle to oni marudzą, że się wlokę. Tym razem nie fotografuję jednak dolinki więc mogę iść jak należy ;-)
Obiecujemy sobie, że następnym razem skorzystamy z tramwajowej usługi albo wypożyczymy rowery to może zdążymy wejść na Grzesia albo Rakonia...Wołowiec?..albo na Staorrobociańki...
O tej porze roku trudno o nocleg w schronsku ale gdyby tak zarezerwować już w styczniu?- zastanawiamy się wspólnie pełni wiary, że następnym razem się uda.
Wędrówkę umila nam szum potoku i rosnące przy szlaku pierwiosnki. Miejscami na szlaku zalega jeszcze śnieg i lód, można poślizgać się na butach :-)
Pod sam koniec pojawiają się błotniste odcinki drogi, stuptuty chronią nasze łydki ale czubki głów mamy fantazyjnie udekorowane grudkami świeżego błotka.
Dochodzimy do Polany o całkiem przyzwoitej porze i dech zapiera nam z wrażenia a raczej przerażenia. Ignorując napisy umieszczone prawie co krok obok szlaku , grupka rozentuzjazmowanych pań w wieku co najmniej dojrzałym obfotografuje się pośród bukietów krokusów taranując je przy okazji :-(
Mój Przedszkolach całkiem spontanicznie reagując bez namysłu woła w ich kierunku, że niszczą krokusy i że tak nie wolno. Ma tak smutną twarz, że zawstydzone panie natychmiast schodzą na szlak. Niestety taka sytuacja powtarza się jeszcze koło schroniska, jednak tym razem interweniuje ktoś inny.
I był to jedyny zgrzyt w ciągu całej naszej wyprawy. O tym jak piękne są połacie kwitnących krokusów nie trzeba nikogo przekonywać, ale jakby jeszcze taki ktoś był to zapraszam do obejrzenia zdjęć z wycieczki.

Tego samego dnia inni moi znajomi znakomicie bawili się na Kasprowym jeżdżąc cały dzień na nartach. Tydzień później przekwitły już wszystkie krokusy, szlak opustoszał, wrócił do normy.
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
Krokusy w Chochołowskiej, MM
, MM
Krokusy w Chochołowskiej, MM
, MM
, MM
Dolina Chochołowska, MM
Dolina Chochołowska, MM
, MM
, MM
Dolina Chochołowska w Tatrach, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM
, MM

Komentarze

Zostaw swój komentarz

MARTUSIA I ADAŚ
07 lipiec 2009 23:27
Piękne te krokusy, zazdroszczę takich widoków i nie ważne czy tegoroczne czy zeszłoroczne. Są przepiękne na zdjęciach które pokazałaś, nie mówiąc o wrażeniu na żywo! Coś pięknego😉 Pozdrawiam!
Janek
06 maj 2009 09:37
Dorota mnie też zmyliła tymi krokusami z Chochołowskiej naprawdę pięknie wyeksponowanymi i coś mi nie pasowały na tegoroczne.
Porównując tzw. "wysypy" krokusów, a obserwuję je od 5 lat w tamtym roku był zdecydowanie okazalszy.
pozdrawiam
MM
06 maj 2009 09:28
To są Nena zdjęcia z zeszłorocznej wycieczki o Doliny Chochołowskiej. W tym roku podziwiałam krokusy na Kalatówkach i również miejsce to dostarczyło mi niezapomnianych wzruszeń.
nena
05 maj 2009 23:20
cudne fotki Doroto 🙂 niesamowite wręcz 🙂 Czy Ty byłaś teraz w tej Chochołowskiej ?
Teresa Nowak
26 styczeń 2009 16:31
Jestem Z A C H W Y C O N A Twoimi zdjęciami. Widziałam Chochołowską na żywo którejś wiosny ale nie wyglądała tak pięknie jak Ty to pokazałaś.
Darek
26 styczeń 2009 16:06
Ciekawa relacja, oraz fajne zdjęcia. Odwiedzając Karkonosze jeszcze nigdy nie udało mi się natrafić na tak ogromne połacie krokusów. Owszem czasem udało się dojrzeć pojedyncze sztuki, lub nie wielkie kępki tych kwiatów , lecz takiego ogromu jak opisujesz nigdy nie widziałem .

26 styczeń 2009 14:58
Konto użytkownika zostało usunięte
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021