Boczań się wybudza, Magdalena
Boczań się wybudza, Magdalena

Tatry 2016: Granaty (od Zadniego - 2240 do Skrajnego - 2226)

Komentarze 4
2016-08-13

Znów ok. 7 rano i znów Hala Gąsienicowa, ale tego dnia jeszcze piękniejsza – niebo – czysty błękit i przymglone poranne światło. Powoli też przyzwyczajamy się do śniadań w schroniskach. Jednak chcąc wyjść jak najwcześniej na szlak, mało jest czasu na porządne śniadanie w mieszkaniu. Udajemy się w jedno z moich ulubionych miejsc w Tatrach, czyli nad Czarny Staw Gąsienicowy – jest to zdecydowanie mój ulubiony staw, a tego dnia prezentował się wyjątkowo okazale w swych barwach, szczyty i niebo stroiły się, przeglądając się w wodnym lustrze. Ludzi niewiele. A my kierując się niebieskim szlakiem omijamy staw. Przez znaczą część drogi prowadzi jeden szlak zarówno na Zawrat, Kozią Przełęcz i granaty – rozgałęzia się dopiero przed Zmarzłym Stawem. Za Czarnym Gąsienicowym zaczyna piąć się w górę po coraz bardziej skalnym terenie – trzeba uważać, by nie zejść ze szlaku na usuwisty teren. W końcu rozgałęzienie – teraz wchodzimy na żółty szlak, który docelowo biegnie na Kozią Przełęcz. Docieramy bezpośrednio nad Zmarzły Staw, który do tej pory oglądałam tylko ze szlaku na Zawrat, czyli w pewnym oddaleniu. I tutaj niespodzianka... za krzaczka wyłania się krokiem pełnym gracji koziczka, a za nią kolejna, patrzą idą dalej, przez dłuższą chwilę nie poruszamy się tylko obserwujemy się wzajemnie. Chyba w końcu stwierdziły, że z naszej strony nic im nie grozi, więc przeszły do swoich codziennych czynności, a my ruszamy dalej. Jeszcze przez pewien odcinek drogi towarzyszą nam, potem zostają na swojej łące, a my wspinamy się dalej. W pewnym momencie znów trafiamy na rozgałęzienie szlaków – żółty w prawo, zielony w lewo. Podążamy zielonym do Koziej Dolinki,która położona jest na wysokości 1939 m. tutaj trzeba zdecydować,czy na grań czarnym przez Żleb Kulczyńskiego, czy mniej wyczynowym zielonym bezpośrednio na Zadni Granat. Wybieramy oczywiście łatwiejszy szlak – choć i tak pnie się ostro pod górę. Kozia Dolinka – trochę jak oaza na środku pustyni: wszędzie gruzowisko i skały, ostro w górę, a tutaj wielka zielona polana otoczona masywami górskimi. Idealne miejsce na odpoczynek. Zdobywamy Zadni Granat (2240m) i to był nasz dzisiejszy główny cel. W zamierzeniach naszych był powrót tą samą drogą. Ale najpierw biesiadujemy podziwiając widoczki na Czarny Staw i Dolinę 5 Stawów. Szczyt niewielki poszarpany i … dość mocno jak na tą jego niewielką powierzchnię zatłoczony :/ cóż... można się było tego spodziewać w taką pogodę, w dodatku w sobotę. Siedzimy, patrzymy, myślimy i cóż z tego wynikło? Wynikło z tego, że poszliśmy za ciosem i ruszyliśmy w kierunku Skrajnego Granata (2226m). Piękno i miejscami straszno. Tłumacząc: w mojej definicji straszno, to strome zejście z użyciem 4 łap, a to ze względu na moje kolana i obawa przed schodzeniem przodem do skały, nie ekspozycja – tą lubię. Więc idąc tropem owej definicji cięższe było dla mnie zejście z Pośredniego niż przejście,np słynnej klamerki. Przejście pomiędzy Zadnim, a Pośrednim jest bezproblemowe. Jest dość wąsko, później pokonujemy dość płaską skałkę, ale większego problemu w tym nie ma, a później już spacerowe wejście na sam szczyt Pośredniego (2234). Z kolei niestety słynną przełączkę musiałam ominąć ścieżką,ponieważ mój wzrost plus 'świeże' kolano nie pozwoliły by mi na bezpieczne 'stąpnięcie' z jednej strony na drugą. Teraz pozostaje wdrapanie się na Skrajny Granat, które w obliczu całej trasy wydaje się już tylko formalnością. Czeka oczywiście jeszcze strome zejście do Czarnego Stawu, ale te już znamy i nie sprawia nam problemu. Za pierwszym razem straszeczek był 😉 jedno jest pewne widok ze Skrajnego na Pośredni robi wrażenie, zwłaszcza mając świadomość, że się to przeszło. Ale mam też świadomość, że ten szlak nie należy do najtrudniejszych, jaki mogą nam zaoferować Tatry. Tym razem nie schodzimy już Jaworzynką, tylko kierujemy się na Boczań, a i tak nogi oznajmiają, że już dość, ale na pocieszenie dla nich, to już ostatnie kilometry w Tatrach tego roku. Spotkamy się tu już za rok... a może wcześniej? 😉 Co należy jeszcze zaznaczyć? Nie zmokliśmy ani razu ! Aż trudno w to uwierzyć 🙂

, Magdalena
widać Kasprowy Wierch, Magdalena
, Magdalena
naprawdę piękna Hala Gąsienicowa tego dnia, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
idziemy nad Czarny Staw Gąsienicowy, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, Magdalena
, Magdalena
te kolory ....., Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
okrążamy i idziemy dalej, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
szlakiem na Zawrat, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
skręcsmy z niebieskiego szlaku na żółty, który docelowo wiedzie na Kozią Przełęcz, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
miłe spotkanie, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
ciekawskie bestie, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
tutaj szlak się rozgałęzia - my idziemy zielonym do Koziej Dolinki, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
i oto jest Kozia Dolinka, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
z takim widokiem, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
widok z Zadniego Granatu, Magdalena
, Magdalena
tędy weszliśmy, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
w tle majaczy Pośredni Granat, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
jednak idziemy dalej, Magdalena
w kierunku pośredniego, Magdalena
widać ścieżkę łączącą Zadni z Pośrednim, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
wąska ścieżka,, dość płaska skała i spokojnie wejście na szczyt pośredniego, Magdalena
, Magdalena
patrząc wstecz na ścieżkę,. którą przyszliśmy, Magdalena
wstecz na Zadni - szlak to ten po lewej stronie skały,, Magdalena
patrzymy na kolejny skrajny, Magdalena
, Magdalena
Skrajny Granat w pełnej okazałości i zejście z pośredniego - trochę straszno, ale teraz już trzeba iść, Magdalena
więc idziemy, Magdalena
, Magdalena
klamerka nie taka straszna, Magdalena
, Magdalena
schodzimy dalej, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
widok na pośredni, Magdalena
ze Skrajnego Granatu, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
czas schodzić żółtym szlakiem na Halę Gąsienicową, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
i znów nad Czarnym Stawem, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
tym razme schodzimy przez Boczań, Magdalena
, Magdalena

Komentarze

Zostaw swój komentarz

mokunka
22 wrzesień 2016 19:49

[cytuj autor=' marian']Prześliczne fotki. [/cytuj]

Fakt foty rewelka. Zazdraszczam kondycji takim łazikom jak Wy 🙂

Monia-80
22 wrzesień 2016 19:43

cudowne widoki z  Tatr  ,które znam osobiście  . Tatry to prawdziwe góry 

marian
15 wrzesień 2016 21:29

Prześliczne fotki.

Maciej A
11 wrzesień 2016 00:40

Powiedzieć że pięknie, to chyba skłamać :-). Dodać muszę prze-, no pogoda Wam się trafiła wspaniała.

pozdrawiam

 

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021