Obóz Auschwitz
Obóz Auschwitz

Wakacje 2015 - I dzień Oświęcim (Auchwitz-Birkenau) - Wadowice - Szczawnica

Komentarze 7
2015-07-08

Naszą wakacyjną wycieczkę zaczęliśmy wyjazdem rano do Oświęcimia, by zdążyć na wyznaczoną godzinę do muzeum. Jako że mieliśmy już bilety wydrukowane, to musieliśmy stawić się odpowiednio wcześnie. Po drodze oczywiście trochę pobłądziliśmy za Łodzią, ale tak to jest, jak chce się oszukać GPS'a i jechać "skrótami".



Oświęcim, jak to Oświęcim. Co tu wiele mówić. Powiedzieć o tych miejscach (byliśmy i w Auschwitz, i w Birkenau) wstrząsające, to jakby nie powiedzieć nic. Człowiek będąc tam nabiera ogromnego dystansu do życia, a jednocześnie z tego życia się cieszy... Co do samego wejścia na teren obozu, to zadziwiło mnie takie skrupulatne sprawdzanie zwiedzających, niczym na lotnisku. Ale takie to czasy, patrząc na to co się wydarzyło 13 listopada w Paryżu.

Auschwitz
Auschwitz

Z Oświęcimia ruszyliśmy przez Wadowice do Szczawnicy. W Wadowicach była tylko kiedyś moja żona, więc z córką byliśmy ciekawi tego miejsca. Niestety, przez zbyt późną porę nie załapaliśmy się na zwiedzenie domu rodzinnego papieża, mimo, że mieliśmy rezerwacje "w razie czego". Mimo to odwiedziliśmy bazylikę, z chrzcielnicą, w której chrzczono małego Karolka Wojtyłę, zaś sama bazylika i jej wnętrza - coś pięknego. To trzeba zobaczyć na własne oczy. Poza tym, skosztowaliśmy słynnych kremówek, posiedzieliśmy na rynku - placu Jana Pawła II, zwiedziliśmy okolice, w tym tą słynną ciastkarnię, w której Karol Wojtyła "po maturze..." (każdy zna tą historię), i ruszyliśmy dalej.



Do Szczawnicy dojechaliśmy już późnym wieczorem, w strugach ulewnego deszczu, więc humory na dzień następny takie sobie, no i nie pozwiedzaliśmy już miasteczka. Po rozładowaniu się na bazie (super Willa Dutka, z sympatyczną panią właścicielką), rozliczeniu się finansowym, rozpakowaniu się, szybkiej kolacji i myciu, poszliśmy w kimono. I tak wyglądał pierwszy dzień naszej wakacyjnej wyprawy.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

20 listopad 2015 14:59

Dziękuję za komentarze!

Pozdrawiam

19 listopad 2015 18:04

Muzeum niemieckiego koncentracyjnego  obozu Auschwitz-Birkenau to miejsca,które każdy Polak powinien obowiązkowo odwiedzić dla nabraniaodpowiedniej perspektywy do historii oraz do czasów współczesnych. Nie można tam zachować maski obojętności,tyle lat po wojnie,a miejsce to wciąż budzi głębokie emocje. Wadowice to dziś również kultowe miejsce,super zaczęliście swoją wakacyjną wyprawę.
 

18 listopad 2015 21:27

Widzę Marcinie, ze odwiedziłeś tereny południowej Polski, dobrze mi znane...

Z tymi kremówkami, to papież zrobił doskonałą reklamę . Teraz większosć cukierni w Wadowicach i okolicy , swoje kremówki nazywa właśnie "papieskimi" 😉

pozdrawiam 🙂

17 listopad 2015 10:49

Miejsca mi dobrze znane. W samym Auschwitz i Birkenau była 2 razy ze szkoła. U nas są to obowiązkowe wycieczki i w gimnazjum i w liceum. jakoś mnie tam tak bardzo nie ciągnie. Miejsca wstrząsające. 

A Wadowice... no tak znane z naszego papieża. Szkoda, że nie udało się Wam zwiedzić domu rodzinnego papieża. Ja byłam jeszcze przed remontem. Podobno teraz jest tam dużo lepiej. 

16 listopad 2015 18:06

Wakacje w Szczawnicy są bąba.

A opisanych wcześniej miejsc nie trzeba komentować - mądrze napisane w relacji

16 listopad 2015 16:59

Ciekawe miejsca zwiedziłeś.Bardzo popularne miejsca.Cieszę się że wybrałeś wakacje w Szczawnicy.Czekam zniecierpliwością na relacje. 

16 listopad 2015 12:45

Znamy te miejsca, fajnie że i Wam udało się je zobaczyć. Tutaj można być wiele razy, zarówno w obozie, jak i w Wadowicach, gdzie kiedyś niedaleko miałam rodzinę i bywałam często a i teraz lubimy się wybrać, choć też w tym roku nie udało nam się być w zmodernizowanym Muzemu - Domu Papieża, bo były kolejki takie że hej, a byliśmy tylko przejazdem.

Wycieczka na mapie

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021