, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.

Orla Perć od Zawratu na Krzyżne czyli walka o życie :)

Komentarze 7
2015-07-22

Z parkingu w Palenicy Białczańskiej wyruszyliśmy koło 2:15 (oczywiście w nocy). Droga asfaltem do Wodogrzmotów Mickiewicza była okropna, strasznie się ciągła i wszędzie ciemno 🙂 Przy wodogrzmotach chwila odpoczynku i ruszamy zielonym szlakiem przez dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów. Szlak troche upierdliwy zwałaszcza po ciemku z latarką i jak straszą inni, że niedźwiedź zaraz wyskoczy 😁 Gdy dotarliśmy pod Siklawę zaczeło się wyłaniać słońce zza gór. Przy Wielkim Stawi Polskim chwila odpoczynku i ruszamy na Zawrat niebieskim szlakiem. Idzie sie bardzo przyjemnie, zwłaszcz, że nie ma jeszcze ludzi na szlaku. Końcowe podejście na Zawrat jest męczące z racji upierdliwych schodków, które wykańczają kolana. Na Zawracie dłuższa przerwa i trochę regeneracja sił przed dalszą drogą. Widoki wspaniałe. Czas ruszać dalej.

Pierwszy odcinek to "pestka", idziemy łatwą granią na Mały Kozi Wierch. Nastepnie schodzimy ostro w dół na Zmarzłą Przełączke Wyżną. Szlak przechodzi tu na północną stronę grani, prowadząc przez żleb Honoratka. Cały czas towarzyszą nam łańcuchy. I w tym miejscu zaczeła się walka o zycie, jak to się nie dało zejść i nie wiadomo gdzie nogę postawić a za nami przepaść 🙂 Po opuszczeniu żelebu trochę łatwiej. Czeka nas trawers zboczy Zmarzłych Czub, najpierw wąska ścieżka a potem wielkie ukośne płyty. Przy pomocy łańcuchów schodzimy na Zmarzłą Przełęcz. Z tego miejsca świetnie prezentuje się ściana Zamarłej Turni. Charakterystycznym znakiem przełęczy jest skalny chłopek, którego nie jeden próbował przewrócić. Przechodzimy teraz pod szczyt Zamarłej Turni. Tu szlak zakręca i mocno wznosi sie ku górze. Wchodzimy w ścianę ubezpieczona łańcuchami oraz drabinkami z klamer. Dalej idziemy po głazach aż wreszcie docieramy do najsłynniejszego miejsca na całęj orlej - drabinki na Kozią Przełęcz. Zejście po drabince nie takie straszne, na jej dole stawiamy duzy krok w lewo i schodzimy po łańcuch na Kozią Przełęcz.

, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.

Na przełęczy idziemy w prawo wąską ścieżką. Teraz rozpoczynamy podejście na Kozie Czuby. Przed sobą mamy pionową ścianę, którą pokonujemy przy pomocy drabinki z klamer. Cała droga na Kozie Czuby jest ubezpieczona łańcuchami i nie powinna przysporzyć wiekszych problemów. Teraz musimy sie dostać na Kozią Przełęcz Wyżną. Szlak prowadzi pionową rynną ubezpieczona klamrami i łańcuchami gdzie odybła sie kolejna walka o życie :-) na przełęczy rozpoczynamy podejście na Kozi Wierch. Wspinamy sie długim, stromym kominek prowadzącym na szczyt. Miejscami jest ciężkoznaleźć miejsce na postawienie stopy i siły w rękach słabną 🙂 na szczycie dłuższy odpoczynek i podziwianie "cacanych widoczków".

Z Koziego nasz szlak początkowo biegnie z czarnym. My trzymamy sie przez całą Orlą czerwonego. Odcinek nie jest rudny ani męczący. Docierany na Przełączkę nad Buczynową Dolinką. Tu skręcamy w lewo i schodzimy w dół Żlebem Kulczyńskiego. Tu trzeba uważać na upierdilwe żwirki, które sypią się spod nóg 🙂 Przy rozwidleniu szlaków my skręcamy w prawo i dochodzimy do wysokiego komina stoczyc walke o życie 🙂 Komin jest stromy ale dobrze ubezpieczony klamrami i łańcuchami. Po pokonaniu go, ścieżka przechodzi w trawers juz bez wiekszych przeszkód na drodze 🙂 Kawałek przed Zadnim granatem dołącza się zielony szlak prowadzący do Koziej Dolinki i stąd łatwo docieramy na Zadni Granat. Ze szczytu prowadzi wąska ścieżką a następnie łatwą granią na Pośredni Granat. dalej schodzimy w dół po głazach a podłoże jest usłane żwirkami 🙂 Docieramy do skrajnej sieczkowej Przełączki, gdzie znajduje przepaść, nad którą trzeba wykonać duży kro - bardzo duży 🙂 ale wisi nad nia łańcuch a jak ktoś ma za krótkie nogi na duzy krok można obejść bez problemu dołem 🙂 Dalej bez większych problemów docieramy na Skrajny Granat. Tu kolejny dłuższy odpoczynek na zregenrowanie sił.

, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.

Zejście z Granatu prowadzi do Buczynowej Dolinki stromym i sypkim zboczem ubezpieczonym łańcuchami. Po dość kruchym terenie dochodzimy w końcu na Granacką Przełęcz. Szlak teraz biegnie w dół żlebu ku Dolinie Pańszczycy. Napotkamy tu małe problemy w postaci dziury, którą obejdziemy wąskimi półeczkami przy ścianie i przy pomocy łańcuchów. Teraz szlak trawersuje zbocze Wielkiej i Małej Orlej Turniczki. Tym razem idziemy drabinka do góry, potem po skałach i przy pomocy łańcuchów przechodzimy na Orlą Przełączkę Wyżną. Dalej idzemy wąską ścieżką, która urywa się stromym kominek skalnym, którym schodzimy przy pomocy łańcuchów i klamer i toczymy koljna walke o życie 🙂 idocierając na przełęcz zwaną Pościelą Jasińskiego. Nastepnie trawersujemy północne zbocze Buczynowych Czub, po ich pokonaniu przechodzimy na południową stronę grani, osiągając Przełęcz Nowickiego. Przełęcz odziela Buczynowe Czuby od wielkiej Buczynowej Turni, którą będziemy omijać. Najpierw idziemy w górę, później w dół. przechodzimy przez wąską szczeline w skale, za którą czeka nas niewygodne i strome zejście. Rynna jest ubezpieczona łańcuchami ale trzeba się nieźle namęczyć, żeby znaleźć miejsce na postawienie stopy. Po głazach i kolejnym wymagającym kominie gdzie toczymy walke o życie 🙂 osiągamy najniżej położony punkt całej orlej i w tym miejscu szlak ostro idzie w górę. Podejście po długim ciągu łańcuchów jest okropnie męczące a końca nie widać.

Wychodzimy na grań w okolicach Małej Buczynowe Turni. teraz idziemy łatwiejszą trasą, trawersując trawiaste zbocza aż w końcu kamiennym chodznikiem docieramy na Przełęcz Krzyzne ledwo zywi ale zadowoleni 🙂 Czas na dłuższy odpoczynek.

, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.

Teraz zostało zejście do "Piątki". Szlak początkowo okropny, sypkie żwirki pod nogami, niżej nie lepiej bo całą drogę pokonujemy po kamiennych schodkach między kosodrzewiną. Droga powrtotna Dolina Roztoki ciągła się z powodu zmęczenia. przy Wodogrzmotach kolejny odpoczynek i najgorsze przed nami - dojść asfaltem na parking w palenicy, ale dalismy radę. Na parking dotarlismy około 18:45.

, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.
, Patrycja Rafał M.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Magdalena
08 wrzesień 2015 20:31

gratuluję wytrwałości 🙂 my zdobywamy w troszkę wolniejszym tempie, ale cieszę się, że w ogóle nam się to udaje 😉

Marcin_Henioo
08 wrzesień 2015 12:33

[cytuj autor='Turysta Kulturowy Barsolis Karol ']super. zaliczam Was do grona zdobywcow Tatr.    Karol  [/cytuj]

Podpisuję się pod tym, co napisał Karol.

Podziwiam i gratuluję!

Niby "nigdy nie mów nigdy", ale na Orlą Perć raczej nigdy nie wejdę...z moim lękiem wysokości.

No i fotki! Prima sort!!!

Anna Piernikarczyk
08 wrzesień 2015 09:02

Również gratuluję !

Barsolis Karol Turysta Kulturowy
07 wrzesień 2015 22:22

super. zaliczam Was do grona zdobywcow Tatr. 

 

Karol 

marian
07 wrzesień 2015 19:22

Podziwiam i gratuluje. Widoki rekompensują trud.Wyczyn na piątke.

Roman Świątkowski
07 wrzesień 2015 17:23

Ciekawy, interesujacy i szczegółowy opis. Bardzo trudna trasa, tym bardziej interesujaca wędrówka.

pozdrawiam.

Danusia
07 wrzesień 2015 16:44

Wyczerpujący opis. Trudno było,ale daliście radę. Super.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Wodogrzmoty

Siklawa

Szlak

Zawrat

Kozi Wierch

Granaty

Krzyżne

Piątka

łysa polana

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021