, Magdalena
, Magdalena

Giewont

Komentarze 5
2015-08-22

Tak się dziwnie nasze losy podziały, że po raz kolejny wywiodły nas w Tatry… dwie trasy, dwa dni piękną pogodą: słoneczko bezchmurne niebo, bez upału i bez przeszywającego zimna. W prawdzie halny dnia drugiego chciał nam głowy powykręcać we wszystkie strony, ale daliśmy radę 😉 plany jak zwykle w 100% nie zostały wykonane, ale narzekać nie możemy, zwłaszcza, że przed wyjazdem wszystkie plagi egipskie dosięgły mojej osoby w formie gorączek, krwotoków i nieprzespanych nocy, ale to również nas nie powstrzymało przed całkowitym zaniechaniem wyjścia w góry.

Odnośnie planów – pierwszy dzień miał rozpocząć się wejściem na Giewont przez Dolinę Kondratową, a zakończyć na Kasprowym Wierchu, z przyczyn wyżej wspomnianych nie udało się iść dalej niż na Giewont, ale po pięciu latach przyjemnie było tam wrócić.

, Magdalena
, Magdalena

Idziemy przez Kalatówki. Poranne słońce pięknie kreuje krajobraz. Zdaje się, że tym razem grad nie zmyje nas spod szczytu. Z Kalatówek docieramy na Halę Kondratową – co za kolory ! błękit nieba spleciony z zielenią traw i wrzosem górskich kwiatów. Wcześnie rano ludzi jeszcze niewiele. Kierujemy się na Kondracką Przełęcz Niżną niebieskim szlakiem przez Piekło … trasa krótka dość intensywna i bardzo szybko zyskujemy Przełęcz na wysokości 1725 (od schroniska to jakieś 400 m różnicy w wysokości). Stąd pozostaje nam już bardzo niewiele do pokonania. Po odpoczynku wychodzimy na Wyżną Przełęcz Kondracką i pozostaje nam tylko 20 minut do zdobycia szczytu. Podejście ubezpieczone jest łańcuchami. Nie byłoby tu trudno, ale idziemy po tak ładnie wypolerowanych kamieniach, że można się w nich przejrzeć … tutaj i łańcuch nic nie pomoże, na szczęście większość miejsc można bez problemu obejść. Stopień trudności jest naprawdę niewielki, choć i tutaj dobre obuwie i brak lęku wysokości są jak najbardziej wskazane. no i jesteśmy na szczycie – bez trudności pogodowych i technicznych, uniknęliśmy stania w kolejce, choć troszkę ludzi było. Szczyt bardzo przyjemny wraz ze swoją panoramą. Co w tym wszystkim najdziwniejsze nie odczuwało się nawet najmniejszego podmuchu – taka pogoda naprawdę rzadko zdarza mi się w górach. Schodzenie zawsze gorsze. Tutaj dodatkowo sporo ludzi również chce schodzić, a u mnie odezwało się pochorobowe osłabienie, podsycone zmianą klimatu i cieśnienia. Udaje się zejść, ale potrzebuję dłuższego odpoczynku na przełęczy i później przy schronisku na Hali Kondratowej (postanawiamy zejść tą samą drogą, nie pakując się w trudniejsze szlaki – lepiej zrezygnować z części planów i kolejnego dnia podjąć kolejne wyzwanie niż iść na siłę i następnego dnia oglądać słońce przez okno). Zejście z przełęczy na Halę trwa krótko, bardzo szybko osiąga się niższy pułap. Pozostaje jeszcze, po dłuższym posiedzeniu, powrót do Kuźnic trasą spacerową.

Trasa ma 12,8km, przewidziana jest na 5h, w górę idziemy 885m, tyle samo schodzimy 🙂

, Magdalena
, Magdalena
hala kondratowa, Magdalena

Dzień bardzo udany do czego przyczyniła się bardzo dobra pogoda. Następnego dnia miało być jeszcze ładniej i nie kłamali, a to pozwoliło nam na osiągnięcie zamierzonego celu.

 

, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
droga przed nami, Magdalena
, Magdalena
widok za nami, Magdalena
widok przed nami, Magdalena
, Magdalena
przełęcz kondratowa niżna, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
po prawej kopa kondracka po lewej suche czuby, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
wchodzimy na kopułę szczytową Giewontu, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
a na Giewont wchodzi się tak ... , Magdalena
na szczycie, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
schodzimy, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
przerwa od łańcuchów, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Magdalena
03 wrzesień 2015 19:16
przez Strążyską wracaliśmy rok temu i pięć lat temu też z Giewontu szłam tamtędy, bardzo lubię tą trasę
Lucy i Tom
03 wrzesień 2015 16:46

Przypomniało mi się nasze zeszłoroczne wyjście na Giewont. Też wychodziliśmy przez Kondratową. Tyle że schodziliśmy do Doliny Strążyskiej. Super wycieczka. Piękne zdjęcia

Roman Świątkowski
03 wrzesień 2015 13:11

Piękne widoki, super wędrówka.

mokunka
29 sierpień 2015 22:17

Piekne Tatry. Zadzraszczam kondycji !

pozdrawiam 🙂

 

marian
29 sierpień 2015 18:21

Niesamowite widoki.

Zwiedzone atrakcje

Giewont

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021