, Magdalena
, Magdalena

Góry i wolność dookoła ... czyli Tatry Wysokie i Szpiglasowy Wierch (2172)

Komentarze 5
2015-07-25

Wtorek 28 lipiec – pobudka 5 rano, wyglądamy za okno – niebo prezentuje bajeczny wschód słońca, wygląda na to, że ten dzień będzie udany, więc bez ociągania (no – może troszeczkę 😉 ) wstajemy … a cele naszym Szpiglasowy Wierch od strony Doliny Pięciu Stawów. Wstajemy wcześnie, żeby na spokojnie zjeść jakieś śniadanko, naszykować ciepłą herbatkę do termosu, kanapki na drogę, dojść na busa, a jeszcze na uwadze trzeba mieć, że bus jedzie do Palenicy Białczańskiej min. 40 minut. W efekcie spod Wodogrzmotów wyruszyliśmy i tak dopiero ok. 9.30, ponieważ byliśmy zmuszeni do godzinnego postoju z powodu mojego nagłego pogorszenia samopoczucia. Na szczęście minęło i ruszyliśmy. Za Wodogrzmotami skręcamy w zielony szlak prowadzący przyjemną nie trudną trasą przez Dolinę Roztoki. Jest ona przyjemna ze względu na zróżnicowanie terenu, raz się wznosi raz opada, dopiero w okolicy Wielkiej Siklawy pnie się już tylko wzwyż dość znacząco. Towarzyszy nam błękit nieba, więc miejsce to nie szczędzi nam pięknych widoków. Docieramy do Wodospadu. Wielka Siklawa jest zespołem kaskad wód spływających z Wielkiego Stawu polskiego z wysokości 1620 m. a jego długość to 70m. Ten zasila tworzący się Potok Roztoki, którego wody płynąc 7 kilometrowym korytem docierają do Wodogrzmotów Mickiewicza (1099m.). Niestety nie wszystkie Wodogrzmoty są widoczne ze szlaku. Należy pamiętać, że skośne płyty w okolicy Siklaw bardzo często są mokre, a więc śliskie. Wspinając się dalej szlakiem zielonym wychodzimy nad Przedni Staw i docieramy do Małego Stawu Polskiego, a później do schroniska. Tutaj odpoczywamy, ponieważ przed nami jeszcze długa droga do pokonania. Jesteśmy tutaj o 11:30, czyli czas mamy dobry, ale pewnie później sporo go stracimy… upajamy się spokojem, który w Dolinie 5 Stawów jest zawsze obecny i wkraczamy na wybraną przez nas drogę. Początkowo idziemy szlakiem na Zawrat (niebieski), okrążając Wielki staw. Za jakiś czas wreszcie dochodzimy do drogowskazu nas interesującego, czyli kierującego nas na Szpiglasową Przełęcz wraz z żółtymi znakami. Czeka nas przejście między Wielkim, a Czarnym Stawem potoczkiem i wchodzimy na właściwą już ścieżkę wiodącą Prost acz długo na przełęcz … jesteśmy w Tatrach wysokich, skalistych, więc mamy do czynienia z głazami i rumowiskiem skalnym. Zupełnie inny klimat niż w przypadku Tatr Zachodnich, ale ja go uwielbiam… według drogowskazu dojście do przełęczy powinno nam zająć 1:50h i tak mniej więcej nam się to udaje. Droga nie jest stroma, ale przez to dłuższa, ciągnie się kamiennymi zakosami aż dotrzemy do pierwszych łańcuchów, które mają bezpiecznie przeprowadzić nas przez rynnę. Tal naprawdę w tej drugiej części wspinaczki najgorszy jest sam początku, ponieważ jest dosyć wąsko, a trzeba się wymijać. My mamy znów pecha i trafiamy na schodzącą wycieczkę przez co mniej cierpliwi zaczynają wprowadzać zupełnie niepotrzebnie nerwową atmosferę, a przecież nie po to jedzie się na urlop, żeby uprawiać maraton, ale żeby zaczerpnąć jak najwięcej również dla ducha… udało nam się nie zniechęcić tą sytuacją przepuścić wszystkich niecierpliwców i ruszyć dalej swoim tempem. Nie taka rynna straszna jak ją pokazują, a tym bardziej dalsza droga. Na pewno dobre buty są konieczne no i brak lęku wysokości, ale technicznie raczej łatwo… czasem nawet lepiej nie trzymać się łańcucha, tylko wspinać po skałach przy użyciu rąk, bo wygodniej, ale to pewnie też zależy już od indywidualnych upodobań … zostawiamy za sobą Dolinę 5 Stawów, a na przełęczy wyłania nam się Czarny Staw pod Rysami i Morskie Oko pod nim. My znajdujemy się na siodle na wysokości 2110, ale nie schodzimy jeszcze choć kusi, bo godziny uciekają, ale skręcamy wraz ze znakami na Szpiglasowy Wierch (2172). Idziemy po kamieniach, dość ‘strzępiasto’ w górnej partii trzeba się powspinać, czasem użyć ręki, na skałach szczytowych wieje niemiłosiernie, że można się zachwiać – trzeba uważać, przy tym oczywiście ziiiiimnooo już nie możemy się doczekać ciepłej herbatki przy zejściu z powrotem na przełęcz, jednak ani przez chwilę nie żałujemy, a nawet nie mamy ochoty schodzić. Panorama 360’ ! po lewej widzimy wszystkie 5 stawów, po prawej Czarny Staw i Morskie Oko, a za plecami Tatry Słowackie z Niżnym Stawem i cała seria najeżonym grzbietów … po postoju wyruszamy w mozolną wędrówkę zejściową. Jest to droga dużo łatwiejsza, ale przez to też dłuższa. Nie można narzekać, ponieważ prawie całe zejście prowadzi głazami które idealnie pasują do stawianych kroków, nie trzeba skakać ledwie sięgając :P z trawersu zbocza, wchodzimy w rumowisko skalne które będzie nam towarzyszyło sporą część drogi – cały czas prowadzi nas żółty szlak. w niższym terenie przejdziemy do kamiennego chodniczka prowadzącego wśród drzew nad Morskim Okiem (ścieżka ta jest widoczne ze ścieżki nad Okiem). Szlak wychodzi na asfalt kawałek ze schroniskiem. Teraz jeszcze ‘tylko’ 2 godzinki spacerku ukochanym asfaltem. Do Palenicy docieramy już w przyciemnionej atmosferze. Dzień jak najbardziej trafiony: błękitne niebo, słońce, brak upału, brak jakiegokolwiek opadu, wypełniony cały plan 😁

Idziemy 26,8km przez 8h 30min, pokonując 1170m w górę i 1140m w dół 🙂

, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena
, Magdalena

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Lucy i Tom
24 sierpień 2015 13:18

Dolina 5 Stawów cudna. Jak zawsze. Piękne zdjęcia. 

Roman Świątkowski
19 sierpień 2015 15:07

Ale widoki, super wędrówka.

Anna Piernikarczyk
19 sierpień 2015 08:42

Piękna wędrówka, gratki! 🙂

Maciej A
18 sierpień 2015 22:29

Piękny kawałek Tatr,

bardzo mi się podoba ta trasa,

zobaczyć 5 Stawów i Moko zarazem, widoki z Szpiglasowego Wierchu: super sprawa

pozdrawiam

marian
18 sierpień 2015 22:16

Widoki aż zapierają dech.Byłem w tym roku w Dolinie Pięciu Stawów ale o takiej wędrówce jak Wasza to mogę tylko pomarzyć,Fajnie że mogę chociaż fotki pooglądać.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

palenica białczańska

dolina roztoki

dolina 5 stawów

Szpiglasowy Wierch

morskie oko

palenica białczańska

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021