Dolina Prądnika, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika, Katarzyna Jamrozik

Wędrówki przez doliny podkrakowskie

Komentarze 4
2005-05-05
Kiedy tylko w niedzielę zaświeci słońce i nie mamy konkretnych planów co robić, to wyciągam mapy i szukam miejsca gdzie by się tu wybrać. I tak dość często jeździmy w okolice Krzeszowic do tamtejszych dolinek lub w okolice Ojcowa. Wszędzie tam zaczyna się już teren górzysty, a w każdej dolinie płynie jakiś strumyk. Każda też jest inna, czym innym zachwyca, inne są ścieżki którymi się przez nie wędruje. Idąc przez dolinę Będkowską można podziwiać najokazalsze i najwyższe skały. Można się tam także wybrać z dzieckiem w wózku, gdyż przez nią prowadzi utwardzana i szeroka droga, choć przez to także jest się cały czas wystawionym na słońce. Idąc jakąś godzinę dochodzi się do skał gdzie odbywają się prawie zawsze wspinaczki i jest tam także bar gdzie można cość zjeść. Dolina ładna, choć dla naszych dzieci, które nie lubią gdy jest prosto, łatwo i gdy idzie się dłuższy czas drogą nie była to największa atrakcja. Dlatego im najbardziej spodobała się dolina Bolechowicka. Już na samym początku zachwyca ogromną Bramą zwaną Bolechowicką, podobną do tej z Ojcowa. Za nią jest zespół kilku skał, a szlak przechodzi później w las i tak jak w każdej dolince podczas wędrówki towarzyszył nam tam strumyk. I to właśnie lubią dzieci przynajmniej nasze no i my także. Wolę iść kilka godzin po kamieniach, zboczach, raz z górki raz pod górkę, powspinać się po skałach jak w Tatrach, niż na przykład iść asfaltową drogą do Morskiego Oka, która dla mnie jest po prostu nudna. I nasze dzieci mają to samo. Tak więc w tej dolince czasem musieliśmy skakać po kamieniach, żeby przejść na drugą stronę. Kilka razy było ostre podejście jak w górach i trzeba było się powspinać. Czasem trzeba było odpocząć i szukaliśmy jakiegoś pnia żeby usiąść, zaczerpnąć tchu i nacieszyć się naturą. Gdy już wracaliśmy siadliśmy sobie pod ogromną skałą i obserwowaliśmy z nutką zazdrości o odwagę tych, którzy się wspinali. W dolinie Kluczwody byliśmy natomiast już dwa razy. Pierwszy raz od strony Zelkowa, gdzie na samym początku czeka nas lekcja historii. Otóż stoją tam dwa słupy oznaczające gdzie miała miejsce granica pomiędzy zaborami austriackim a rosyjskim. Z kolei kilka metrów dalej jest atrakcja dla dzieci. Smok zmiażdżony przez skały. Dla dzieci, które były wtedy trochę mniejsze było to niezrozumiałe skąd on się tam wziął.
Dolina Prądnika w Ojcowie, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika w Ojcowie, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika w Ojcowie, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika w Ojcowie, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika, Katarzyna Jamrozik
Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik
Dolina Bolechowicka wodospad dwukaskadowy, Katarzyna Jamrozik
Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik
Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik
Dolina Racławki, Katarzyna Jamrozik
Dolina Racławki, Katarzyna Jamrozik
Dolina Racławki, Katarzyna Jamrozik
Dolina Racławki, Katarzyna Jamrozik
Dolina Racławki, Katarzyna Jamrozik
Dolina Prądnika , Katarzyna Jamrozik
Wędrówki przez doliny podkrakowskie, Katarzyna Jamrozik

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Katarzyna Jamrozik
03 maj 2008 22:30
Na rowerze też bym tam chętnie pojeździła ale niestety za daleko, bo autem jedziemy tam jakieś czterdzieści minut. Więc zostaje nam spacerowanie i może kiedyś będę mogła powiedzieć że byłam w każdej z tych dolinek. W końcu kilka jeszcze ich zostało.

28 kwiecień 2008 21:46
Dolinki Krakowskie jeszcze piękniej wyglądają z perspektywy rowerowego siodełka. Oprócz tego, że można nacieszyć wzrok to na dodatek trochę poszalać na zjazdach no i zmęczyć się na podjazdach🙂))
Anna Piernikarczyk
25 kwiecień 2008 21:04
Całkowicie potwierdzam !

25 kwiecień 2008 19:21
Konto użytkownika zostało usunięte

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Będkowice

Będkowice

Dolina Będkowska

Bolechowice

Bolechowice

Żary

Żary

Zelków

Zelków

Dolina Bolechowicka

Dolina Bolechowicka

Dolina Racławki

Dolina Racławki

Dolina Kluczwody

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021