Zobacz nasz projekt Opolskie - małe ale kwitnie
Luboń Wielki, Maciej A
Luboń Wielki, Maciej A

Z Rabki na Luboń Wielki

Komentarze 21
2015-07-04

2015.07.04 Rabka - Rabka Zaryte (niebieskim) - Luboń Wielki (żółtym) - Rabka Zaryte (niebieskim) - Rabka

Tak zostawiłem je, ja Brutus: Żonkę i Córunię (małe wyrzuty miałem), ale w końcu zostawiłem je pod opiekuńczymi skrzydłami Cioci. To trochę podniosło moje sumienie z poziomu gruntu i pozwoliło z przyjemnością kierować się z Rabki w stronę Lubonia Wielkiego (1022 m.n.p.m.). Nie będę szczegółowo opisywał szlaku, niedawno zrobił to fajnie i wyczerpująco Roman. Wycieczka więc trochę wtórna, ale dla mnie ...

Gorce w tle, Maciej A
Gorce w tle, Maciej A

Oczywiście tradycyjnie trzeba było coś „pomotać” na początku, bo mapy nie chciało się wyciągać, a w końcu Rabkę i okolice znam bardzo dobrze ;-). Jakoś tam straciwszy pół godziny opuściłem Rabkę kierując się mniej więcej niebieskim szlakiem na Rabkę Zaryte. Niewielkie podejścia wśród zieloności beskidzkich górek, nad nimi wystaje niedaleki szczyt Lubonia z charakterystyczną wieżą telewizyjną (często podczas burz dostarcza spektakli), po drugiej stronie Gorce z majaczącymi w oddali wierzchołkami Tatr i masyw Babiej Góry.

O 6-tej rano temperatura znośna, bo na później to zapowiadał się morderczy słoneczny grill. Wesoło sobie dreptałem (troszkę psiocząc na leniwych znakarzy, którym się nie chciało za bardzo oznaczać szlaku) i myśląc o różnych sprawach. Tak na co dzień mało jest czasu żeby się pozastanawiać, ale będąc w górach samemu ma się tego czasu całkiem sporo ;-).

pobliski szczyt: Grzebień, Maciej A
wystają wierzchołki Tatr, Maciej A
omijając Grzebień, Maciej A

Ominąwszy Grzebień szlak dociera do Królewskiej, gdzie wdrapałem się na drewnianą wieżę widokową. Fajne widoczki, mimo iż to tylko niecałe 600 m.n.p.m.. Luboń na wyciągnięcie ręki prawie, widać też stąd dokładnie strome i kamieniste fragmenty Perci Borkowskiego (żółty szlak), którą wybrałem do wejścia na szczyt.

Do Rabki Zaryte zszedłem spadzistym stokiem przy Polczakówce, szlakiem będę wracał, tak to sobie sprytnie obmyśliłem. Po opuszczeniu miejscowości i początkowym polnym płaskim odcinku rozpoczyna się podejście, nie takie znów łagodne. Och, jak sobie gratulowałem inteligencji (?!?), wybrania śródleśnego, osłoniętego przed bezpośrednim słońcem szlaku. Osobnym zjawiskiem były znów muchy, czy coś takiego (dokładnie jak 25 lat temu; Roman nie narzekał, więc chyba czekały tylko na mnie żeby mnie dopaść i wykończyć razem z promieniami słonecznymi, a na górze miałem wszystkie odsłonięte fragmenty rąk i nóg w bąblach) dzięki nim i ogólnemu brakowi szerszych krajobrazów po 1 h 15 min dotarłem na szczyt (z Rabki Zaryte). Najciekawszym odcinkiem jest strome podszczytowe kamienne osuwisko, którym przebiega szlak (miejscami widać z niego całkiem fajnie okolicę w kierunku Gorców, jak i idzie się trochę jak w Tatrach, nawet sobie tak pomyślałem, że to bardzo fajny szlak na przetarcie, jeśli ktoś przymierza się do pierwszych wędrówek w Tatry).

Luboń Wielki z okolic Królewskiej, Maciej A
Luboń Wielki z okolic Królewskiej, Maciej A

Na szczycie Lubonia Wielkiego ładne schronisko wybudowane w 1931r., zaprojektowane na planie kwadratu tak, aby z sali na piętrze był widok na cztery strony strony świata. Po wybudowaniu tuż obok wieży telewizyjnej, oraz ze względu na wyrośnięte z czasem piękne i zdrowe buki obecnie widoki ze schroniska są mocno ograniczone z trzech stron (sympatyczna pasjonatka fotografii poznana na szczycie pokazywała zdjęcie nocne Krakowa zrobione z okien schroniska, oraz ze wschodu słońca na Polanie Surówka, super fotki) . Samo schronisko jest ładne i klimatyczne, oczywiście zwłaszcza polecam po sezonie. Wejście na dosyć wysoką wieżę telewizyjną dostępne tylko dla wybrańców, niestety ja nim nie byłem.

Do Rabki wracałem niebieskim szlakiem, większość z górki lub z niewielkimi podejściami, więc mimo już niemożliwego upału szło się całkiem przyjemnie.

wieża widokowa na Królewskiej, Maciej A
wieża widokowa na Królewskiej, Maciej A

Niedługa, ale i fajna trasa. Pogoda aż za dobra, „baterie” naładowane nieco, więc z dobrym nastrojem wracałem do swoich Pań. Bez pośpiechu i z ponad godzinnym pobytem na szczycie Lubonia: całość w 6h.

Grzebień widziany z wieży widokowej, Maciej A
panorama z wieży widokowej , Maciej A
w tle zamglona Babia Góra, Maciej A
ponad stokiem Polczakówki, Maciej A
Luboń Wielki z Polczakówki, Maciej A
stok, Maciej A
rzeka Raba, Maciej A
linia kolejowa Rabka-Mszana Dolna, Maciej A
Królewska widziana z Rabki Zaryte, Maciej A
na żółtym szlaku powyżej Rabki Zaryte, Maciej A
zbawienny cień, Maciej A
kamienne osuwisko, Maciej A
kamienne osuwisko, Maciej A
między drzewami widać Gorce, Maciej A
kapliczka przy szlaku, Maciej A
skałki, w okolicy jest sporo jaskiń, Maciej A
schronisko na Luboniu Wielkim, Maciej A
widoki spod schroniska, Maciej A
widoki spod schroniska, Maciej A
wieża telewizyjna na szczycie, Maciej A
otoczenie schroniska, Maciej A
otoczenie schroniska, Maciej A
otoczenie schroniska, Maciej A
niebieski szlak - w zejściu do Rabki Zaryte, Maciej A
nieco powyżej Rabki Zaryte, Maciej A
Rabka Zaryte, Maciej A
znów przekraczam tory, Maciej A
zoomik na szczyt Lubonia, Maciej A
dzwonnica przy kościele w Rabce Zaryte, Maciej A
kościół w Rabce Zaryte, Maciej A
rzeka Raba, Maciej A
podejście pod Królewską, Maciej A
jeszcze jedno spojrzenie na Luboń Wielki, Maciej A
Luboń Mały, Maciej A
szlak niebieski do Rabki, Maciej A
otoczenie Rabki, Maciej A

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
25 sierpień 2015 23:25

[cytuj autor='Walkowicz Tadeusz']W zeszłym roku kończyłem na Luboniu MSzB, w takim towarzystwie ..... [/cytuj]

przemiłe towarzystwo, rośnie kolejne pokolenie...

 

Tadeusz Walkowicz
22 sierpień 2015 14:29

W zeszłym roku kończyłem na Luboniu MSzB, w takim towarzystwie .....

Maciej A
22 lipiec 2015 00:53

Coś w tym jest :-)

aaa Bieszczady, tak, te góry potrafią zauroczyć

pozdrawiam

 

 

kasia ejsmont
20 lipiec 2015 00:41

Wiem, wiem. Ciągnie Pana w góry jakaś potężna siła. A one potrafią uzależniać. Przekonałam się o tym tego lata w Bieszczadach. Byliśmy tylko dwa dni, a już kombinuję jak tam wrócić jeszcze tego roku.

Rabka jak widzę jest takim złotym środkiem. Kolorowe spacerki w towarzystwie Pań i samotna wędrówka doładowująca baterie. Czasami człowiek musi, po prostu musi pobyć sam na sam ze sobą. Na takie oczyszczenie nie ma chyba lepszego miejsca niż góry. Nawet te nie wyrośnięte, a może właśnie te są najodpowiedniejsze. 

Krzysztof Dorota
15 lipiec 2015 21:39

To nasze klimaty nic dodac nić ująć poprostu suuuper

mokunka
14 lipiec 2015 15:47

Maćku piękna wędrówka na Luboń. Byłam tam z 15 a może nawet z 20(?!) lat temu. Schronisko ma bardzo charakterystyczny wygląd i jest niewielkie, trudno go nie pamiętać...

Maciej A
13 lipiec 2015 22:35

[cytuj autor='Mulak Ewa']Ponad 40 lat temu byłam w Rabce jako  sześciolatka w sanatorium dziecięcym ,gdzie  leczy się schorzenia układu oddechowego. Niedługo będę miała okazję ją odwiedzić ,wspomnienia wciąż są .Pamiętam jak rodzice mnie tam zawieżli i byłam tam 3 tygodnie ,odwiedzili mnie raz ,a potem mnie zabrali jak turnus się skończył.   [/cytuj] Osobiście chętnie wracam w te okolice, mogę tylko życzyć miłej wspomnieniowej wyprawy i może nowych wrażeń, oby pozytywnych...

pozdrawiam

Maciej A
13 lipiec 2015 22:26

[cytuj autor='Jan Jerzy']... WSZYSTKIE GÓRY UCZĄ POKORY .... TE NIŻSZE TEŻ POTRAFIĄ DOKUCZYĆ . LUBIĘ  W TYCH STRONASCH PRZEBYWAĆ Z PLECAKIEM Z NAMIOTEM LATEM I ZIMĄ. ZA FOTKI DAŁEM 5 ..... I DO ZOBACZENIA NA SZLAKU    [/cytuj] Pamiętam Twoją wycieczkę zimową, zwłaszcza zima uczy pokory.

Poza tym - takich zdjęć jakie wtedy zrobiłeś praktycznie nie da się latem zrobić. A i byłeś wybrańcem na wieży telewizyjnej, gratuluję :-).

Do zobaczenia na szlaku

Jerzy Jan
13 lipiec 2015 21:52

... WSZYSTKIE GÓRY UCZĄ POKORY .... TE NIŻSZE TEŻ POTRAFIĄ DOKUCZYĆ . LUBIĘ  W TYCH STRONASCH PRZEBYWAĆ Z PLECAKIEM Z NAMIOTEM LATEM I ZIMĄ. ZA FOTKI DAŁEM 5 ..... I DO ZOBACZENIA NA SZLAKU 

 

Ewa Mulak
13 lipiec 2015 20:37

Ponad 40 lat temu byłam w Rabce jako  sześciolatka w sanatorium dziecięcym ,gdzie  leczy się schorzenia układu oddechowego. Niedługo będę miała okazję ją odwiedzić ,wspomnienia wciąż są .Pamiętam jak rodzice mnie tam zawieżli i byłam tam 3 tygodnie ,odwiedzili mnie raz ,a potem mnie zabrali jak turnus się skończył.
 

Anna Piernikarczyk
13 lipiec 2015 09:35

Ślicznie Macieju na Twoich zdjęciach to wszystko wygląda 🙂

Maciej A
12 lipiec 2015 23:03

[cytuj autor='M Ela']Super, piękna trasa i piękne zdjęcia. Mogę tylko pozazdrościć tak wspaniałej wyprawy i powrót po tylku latach jest nawewno niesamowity i widac różnicę jaka tam nastała. Exta. [/cytuj]Powrót jak najbardziej udany, a nie zawsze tak bywa. Swoją drogą często wracam w ulubione miejsca. A propo powrotów to kiedyś w schr. na Śnieżniku spotkałem turystę który co roku od 10 lat był na Śnieżniku, na tą okrągłą rocznicę wniósł na górę tort !?! Była imprezka przy kominku z Gospodarzem (w poza tym pustym schronisku bez prądu): piwko, tort, gitara - za oknem zawieja śnieżna i ogień w kominku. Coś z magii w tym było...

Maciej A
12 lipiec 2015 22:44

[cytuj autor=' Danusia']Jak dobrze nam zdobywać góry....! Po dłuższej przerwie Maciej A ( a sorry- Brutus A ;-)) znów na górskim szlaku. Oczywiście nigdy nie przeszłam tej trasy,więc dla mnie,podobnie jak dla Mariana, to wielki wyczyn. Przyjemnie było wrócić po latach na znaną Ci trasę i zapewne wspaniałe było również to,że po tej wędrówce wracałeś do czekających na Ciebie twoich kobietek:-). [/cytuj]Oj tak, doznawszy przyjemnych wrażeń na szlaku Brutus wrócił jak bumerang, a z kobietkami jeszcze poszliśmy po południu na spacer po parku, dobrze spędzony czas :-)

Maciej A
12 lipiec 2015 22:22

[cytuj autor='Świątkowski Roman ']Tak to prawda, szlak żółty troszkę daje popalić, jeśli chodzi o muchy i inne owady nie było z nimi większego problemu. A szlak niebieski i oznakowanie na początku do Królewskiej góry jest naprawdę mizerny, jak ktoś przegapi to pójdzie dalej do lasu, dlatego pisałem o tym żeby kierować sie do wieży widokowej. Nie będę Cię zachwalał bo wiem sam po sobie że to wyczyn. Fajne fotka. A propo 04.07 kiedy Ty wędrowałeś na Luboń Wlk ja zaliczałem Jurę może w ten weekend ja w góry a Ty na Jurę. pozdrawiam.  [/cytuj]Byłoby fajnie, ale u mnie tylko rower po okolicy dla podtrzymania kondycji. Pewnie napiszesz coś, chociaż poczytam i pooglądam :-)

pozdrawiam

Ela
12 lipiec 2015 08:30

Super, piękna trasa i piękne zdjęcia. Mogę tylko pozazdrościć tak wspaniałej wyprawy i powrót po tylku latach jest nawewno niesamowity i widac różnicę jaka tam nastała. Exta.

Danusia
12 lipiec 2015 08:22

Jak dobrze nam zdobywać góry....! Po dłuższej przerwie Maciej A ( a sorry- Brutus A ;-)) znów na górskim szlaku. Oczywiście nigdy nie przeszłam tej trasy,więc dla mnie,podobnie jak dla Mariana, to wielki wyczyn. Przyjemnie było wrócić po latach na znaną Ci trasę i zapewne wspaniałe było również to,że po tej wędrówce wracałeś do czekających na Ciebie twoich kobietek:-).

Roman Świątkowski
11 lipiec 2015 17:27

Tak to prawda, szlak żółty troszkę daje popalić, jeśli chodzi o muchy i inne owady nie było z nimi większego problemu. A szlak niebieski i oznakowanie na początku do Królewskiej góry jest naprawdę mizerny, jak ktoś przegapi to pójdzie dalej do lasu, dlatego pisałem o tym żeby kierować sie do wieży widokowej.

Nie będę Cię zachwalał bo wiem sam po sobie że to wyczyn. Fajne fotka. A propo 04.07 kiedy Ty wędrowałeś na Luboń Wlk ja zaliczałem Jurę może w ten weekend ja w góry a Ty na Jurę.

pozdrawiam. 

Maciej A
11 lipiec 2015 14:06

[cytuj autor=' ewkaiadam']Piękne zdjęcia, świetna wycieczka.  Pierwszy raz odwiedziłam Luboń z tatą parenaście lat temu. Później byłam na nim kiklakrotnie. Udało mi się nawet nocować w schronisku. Wspaniałe miejsce.  [/cytuj] Fakt, fajne miejsce. Raz tylko tam nocowałem, w tej sali na piętrze. Był klimat i widoki w zimowym przejrzystym powietrzu.

pozdrawiam

Maciej A
11 lipiec 2015 13:25

[cytuj autor=' marian']Super widoki. Dla Ciebie to spacerek ,dla mnie to byłby wyczyn.Pozdrawiam. [/cytuj]Niewysokie a piękne. Co do tego spacerku, to nie do końca, podejście pod Luboń z Rabki Zaryte jest strome i dało mi trochę popalić, za to nie jest zbyt długie. Ogólnie to fajne tereny właśnie żeby podciągnąć kondycję.

pozdrawiam

Lucy i Tom
11 lipiec 2015 06:37

Piękne zdjęcia, świetna wycieczka. 

Pierwszy raz odwiedziłam Luboń z tatą parenaście lat temu. Później byłam na nim kiklakrotnie. Udało mi się nawet nocować w schronisku. Wspaniałe miejsce. 

marian
10 lipiec 2015 20:05

Super widoki.Dla Ciebie to spacerek ,dla mnie to byłby wyczyn.Pozdrawiam.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Rabka Zaryte

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021