Kalwaria Pacławska

Komentarze 6
2012-07-14

Z powstaniem Kalwarii wiąże się legenda, która mówi iż A. M. Fredro podczas polowania zapuścił się w głąb lasu w pogoni za jeleniem i w miejscu, gdzie dziś stoi kościół, miał ujrzeć między rogami tegoż jelenia jaśniejący krzyż. To wydarzenie miało go skłonić do zbudowania na tym miejscu kościoła, klasztoru i założenia tamże kalwarii, na wzór jerozolimskiej drogi krzyżowej. Wzmiankowana legenda podaje motyw, który miał skłonić Fredrę do ufundowania klasztoru. Być może jednak, iż dużą rolę odegrał w tym względzie także czynnik obronny lub osadniczy głoszony przez niego w pismach. Warto wspomnieć, że na samym początku sama osada nazywała się Słoboda, w późniejszym czasie nazwano ją Kolonią Fredrów a także Miasteczkiem Fredrów. Nazwy te jednak zostały zastąpione do dziś istniejącą nazwą Kalwaria Pacławska. W pierwszym okresie realizacji projektu w roku 1665 wybudowano drewniany kościół i klasztor, do którego Fredro chciał sprowadzić zakonników. Podejmował rozmowy z różnymi zakonami: dominikańskim, reformackim, jezuickim. Jednak dopiero franciszkanie odpowiedzieli na postawione warunki fundatora, przybyli do Kalwarii w roku 1668 i posługują tu do dnia dzisiejszego. Lokalizacja klasztoru w tym terenie związana była z koncepcją tworzenia szeregu twierdz nad rzeką Wiar, które za zadanie miały wzmacniać "bramę przemyską". W czasie budowy założenia klasztornego rozpoczęto prace przy wznoszeniu fortyfikacji wokół obiektów franciszkańskich. Kościół i klasztor otoczono pięcioboczną fortecą bastionową. Po stronie zewnętrznej wytyczono fosy. Z lotu ptaka linie zewnętrzne kreśliły obraz gwiazdy.




Sanktuarium kalwaryjskie to także miejsce w którym, wraz z kultem Męki Pańskiej w klasztornym kościele odbiera swój kult cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. W XVIIw. słynący łaskami obraz Matki Bożej swoją cześć odbierał we franciszkańskim kościele w Kamieńcu Podolskim. Przed obrazem modlili się między innymi hetmani Stanisław Żółkiewski, Stefan Czarniecki, Książę Jarema Wiśniowiecki, Król Jan Kazimierz, Król Jan III Sobieski. W tym kościele znajdował się także cudowny obraz św. Antoniego. Kiedy w roku 1672 Turcy zdobyli twierdzę kamieniecką, w kościele Franciszkanów urządzili stajnie i wszystkie święte paramenty wyrzucali; obraz św. Antoniego, który miał czynić różne "psoty" Turkom za sprofanowanie kościoła, wyrzucono z kościoła, jednak kilkakrotnie cudownie wracał na swoje miejsce w ołtarzu. Ostatecznie obraz spalono, obraz Matki Bożej natomiast, na rozkaz tureckiego komendanta, wyrzucono do rzeki Smotrycz.
Z przybyciem obrazu do Kalwarii wiążę się legenda, która mówi, iż nieopodal rzeki mieszkał pewien starzec, któremu przyśniła się Matka Boża, która nakazała obraz odnaleźć i zanieść do Kalwarii. Starzec odnalazł obraz, owinął malowidło w płótno i wyruszył w drogę. Na noc zatrzymał się w Samborze. W zajeździe, w którym nocował, obraz schowano do skrzyni, na której sypiał syn właścicieli. W nocy niewidzialna siła miała trzy razy zrzucić chłopca ze skrzyni. Zbudzeni krzykiem rodzice otwarli skrzynię i wtedy ujrzano, że obraz jaśnieje niezwykłą światłością. Na wieść o tym zbiegli się mieszkańcy, modlili się i chcieli zmusić starca, by zostawił obraz w mieście. Ten jednak odmówił i mieszczanie procesjonalnie przenieśli obraz do Kalwarii.
Źródła historyczne nie podają wiadomości o losach obrazu, wiadomo, że franciszkanie kamienieccy chcieli obraz odzyskać i rozpoczęli starania w tym kierunku. W zabiegach tych nie byli osamotnieni, z żądaniem zwrotu obrazu wystąpił także biskup kamieniecki, komisarze twierdzy i sami mieszkańcy. Kategorycznie jednak sprzeciwił się temu syn fundatora Kalwarii Stanisław Fredro, kasztelan krakowski, był członkiem komisji powołanej do przejęcia Kamieńca od Turków. Całą sprawę skierowano do kapituły prowincjalnej, która odbywała się w Kamieńcu w 1717 r. Kapituła poleciła, aby komisarze zwrócili się do Stanisława Fredry z prośbą o zwrot obrazu. Wizerunek jednak pozostał w Kalwarii, gdyż syn fundatora twierdził, że jego ojciec, Andrzej Maksymilian Fredro, wykupił obraz od Turków i przeznaczył do kościoła w Kalwarii, gdzie sława obrazu jeszcze wzrosła na skutek cudów doznanych przed wizerunkiem.
W 1685 r. zanotowano pierwszy cud przez wstawiennictwo Matki Bożej - uratowanie kościoła od pożaru. W XVIII w. zauważa się rozwój kultu Matki Bożej Kalwaryjskiej, zanotowano w księgach ponad 50 cudów. W 1769 r. wydano pierwszy modlitewnik do nabożeństw po Dróżkach Kalwaryjskich. W XIX w. kolejne cuda w Kalwarii: uleczenie nieznanej osoby z Sanoka, uratowanie robotników pracujących przy świątyni, ocalenie tonącej Żydówki w wodach Wiaru. W roku 1867 malarz, Jan Bieszczad maluje na tablicy niektóre ważniejsze cuda uzyskane przez wstawiennictwo Matki Bożej.
Dnia 22 V 1882 r. Kapituła Watykańska wydała akt koronacyjny zatwierdzony przez papieża Leona XIII i 15 VIII 1882 r. odbyła się koronacja łaskami słynącego Obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi przez bpa Łukasza Ostoję Soleckiego. W uroczystości koronacyjnej wzięło udział ponad 150 tys. pielgrzymów. O samym akcie koronacyjnym informuje kamienna tablica wmurowana obok ołtarza Matki Bożej. Same zaś korony ufundował hrabia Józef Tyszkowski. W 1932 r. w 50 rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej, nałożono na obraz srebrną, dekorowaną złotymi motywami roślinnymi, sukienkę wykonaną w krakowskiej pracowni Kopaczyńskiego z wot składanych przez pielgrzymów.
Burzliwe koleje losu przechodził obraz Matki Bożej podczas drugiej wojny światowej. W 1939 r. obraz wywieziono do klasztoru w Czyszkach pod Lwowem, po dwóch latach przewieziono do klasztorów w Jaśle i Krakowie, gdzie zamurowany został w fundamentach kościoła. Zaraz po wojnie, w roku 1945, obraz powrócił do Kalwarii. W roku 1968 r. obchodzono 300-lecie założenia Kalwarii Pacławskiej, na które przybył Metropolita Krakowski Karol Kardynał Wojtyła. Podczas uroczystości wygłosił kazanie i odprawił Mszę św. W roku 1982 odbyły się uroczystości jubileuszowe 100-nej rocznicy koronacji obrazu, podczas uroczystości obyła się procesja z cudownym obrazem po Kalwarii.
Sam obraz Matki Bożej namalowany jest na płótnie o wym. 119cm na 81cm, jednak srebrno-złota sukienka przedłuża wizerunek i w rzeczywistości długość wynosi 153 cm. Nieznany artysta przedstawił Maryję jako Królową. Tron jej stanowią obłoki. W prawej ręce trzyma berło, na lewej zaś spoczywa Dzieciątko Jezus, które prawą rączką błogosławi a w lewej trzyma kulę ziemską. Matka Boża ubrana jest w czerwoną szatę i ciemnozielony płaszcz. Pan Jezus ubrany w szatę koloru jasnopopielatego. Na głowie obydwu Postaci namalowane są korony wysadzane drogimi kamieniami, spod korony Maryi spływają rozpuszczone, złoto brązowe włosy. Wokół głowy Matki Bożej znajduje się aureola z promieniami. Artysta, tworząc wizerunek Matki Bożej namalował Jej jedno, odkryte ucho. Fakt ten przyczynił się do tego, że modlący się na tym miejscu pielgrzymi nadali Matce Bożej Kalwaryjskiej tytuł: Matka Słuchająca. Jest to świadectwo na to, że Maryja wysłuchuje próśb, a potrzeby swoich dzieci przedstawia swojemu Synowi Jezusowi, który za Jej pośrednictwem udziela ludowi Bożemu potrzebnych łask.

Miejscowość Kalwaria Pacławska to niewielka wieś na grzbiecie wspomnianego wzgórza. Pierwszy człon nazwy nawiązuje do Kalwarii (Golgota) w Ziemi Świętej, a drugi pochodzi od sąsiedniej, leżącej w obniżeniu między wzgórzami, wsi Pacław. Najbardziej charakterystycznym elementem Kalwarii Pacławskiej jest Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej. Zespół obejmuje oprócz kościoła i klasztoru oo. Franciszkanów Konwentualnych także 42 kaplice na administracyjnym obszarze Kalwarii Pacławskiej i Nowosiółek Dydyńskich. Kalwaryjski Sanktuarium jest największym na terenie Województwa Podkarpackiego ("Jasna Góra Podkarpacia"😉.



Rezerwat leśno - krajobrazowo - kulturowy "Kalwaria Pacławska" obejmuje lasy bukowo - jodłowe na wschodnich stokach Kalwarii wraz ze wzgórzem Magdalenka ( 393 m n.p.m.).

Kalwaria Pacławska leży w górzystym terenie między Przemyślem, a Bieszczadami. Odległość od kościoła w Kalwarii do centrum Przemyśla wynosi 24 km (w linii prostej 17 km), a najkrótszą drogą od kościoła w Kalwarii do będących sercem polskich Bieszczadów Ustrzyk Górnych wynosi 90 km (w linii prostej około 60 km). Odległość z Kalwarii Pacławskiej do Jeziora Solińskiego wynosi najkrótszą drogą nieco ponad 60 km (w linii prostej około 30 km).

Można pisać wielę, ale najlepiej przekonać się samemu .



Komentarze

Zostaw swój komentarz

Piotr Rzewuski
26 czerwiec 2015 10:19

Jak tylko będę miał zdjęcia z Kalwari to napewno dodam do wycieczki . Pozdrawiam.

Roman Świątkowski
25 czerwiec 2015 17:41

Relacja jak zwykle rewelacja (5), a zdjęć może fakt troszkę mało.. Wycieczka fajna.

Piotr Rzewuski
25 czerwiec 2015 10:46

Zdjęć trochę mało , byłem tam 2 lata temu i nie sądziłem , że trafie na Polskie Szlaki.pl więc nie dokumentowałem wszystkiego. Mam w planach powrócić w to miejsce a w tedy napewno dodam więcej zdjęć 🙂 

Anna Piernikarczyk
25 czerwiec 2015 08:57

Piękny zakątek 🙂 Nigdy tam nie byliśmy chętnie bym się wybrała

Ela
24 czerwiec 2015 22:01

Super relacja. Ale ja proszę o wiecej zdjęć opisanych miejsc. Bo te co są to dla mnie za mało🙂

marian
24 czerwiec 2015 20:15

Ładne i ciekawe miejsce.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Fredropol

Kalwaria Pacławska

Kalwaria Pacławska

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021