Zerwany Most
Zerwany Most

Wśród narwiańskich rozlewisk

Komentarze 7
2014-07-15

Od pierwszego dnia urlopu ciągnęło nas nad Narew... Znajomy zawiózł nas do Kruszewa, tam przy Zerwanym Moście rozpoczęliśmy naszą przygodę z nadnarwiańską przyrodą. Piękna, uroku i spokoju tych miejsc nie da się opisać, trzeba to przeżyć, do czego gorąco zachęcam.



Z Zerwanym Mostem związana jest miejscowa legenda. Jak w większości takich przekazów, zamieszany jest w nią diabeł. A było to podobno tak:

Na przełomie XIX i XX w. postanowiono wybudować „carską drogę”, która połączyłaby Białystok z położonym po drugiej stronie Narwi Jeżewem. Niezbędna była oczywiście budowa mostu. Prace budowlane ciągnęły się, podejmowano kilka prób, ale podmokły teren nie pozwalał na ukończenie budowy. No i wtedy podobno w sprawę wmieszał się diabeł. Obiecał, że dokończy budowy mostu w kilka dni, ale kto pierwszy przejdzie po nowym moście będzie ofiarą diabła. Cóż było robić, robotnicy nie byli w stanie sami budowy dokończyć, przystali więc na pakt z diabłem.



Jak diabeł obiecał, tak się stało – most powstał błyskawicznie. Robotnicy natomiast wymyślili fortel i jako pierwszy przez most został przepuszczony stary, kulawy koń. Rozwścieczony diabeł zapowiedział, że ten most, jak i każdy następny wybudowany w tym miejscu, będzie stal 11 lat, po czym wybuchnie wojna.

Ciekawostką jest, że most ukończono w 1903 r., a jak wiadomo 11 lat później wybuchła I wojna światowa. Most został spalony, odbudowano go w roku 1928, minęło 11 lat i nastał wrzesień 1939r… Od tej pory nikt nawet nie myśli o odbudowie mostu. Natomiast chętnie przyjeżdżają tu zarówno turyści, jak i okoliczni mieszkańcy. Miejsce jest piękne, z pozostałości mostu jest wspaniały widok na rozlewiska Narwi. Spokój, cisza, ryby i zieleń…



Stąd niedaleko do Śliwna, malutkiej wioski położonej na terenie Narwiańskiego Parku Narodowego. Atrakcję stanowi tu licząca ponad kilometr długości kładka nad rozlewiskami Narwi. Prowadzi ona do położonego na drugim brzegu Waniewa i stanowi najkrótsze połączenie pomiędzy tymi miejscowościami.

Kładka nad rozlewiskami Narwi
Kładka nad rozlewiskami Narwi

Pierwszy odcinek pokonuje się tratwą, ciągnąc za znajdujące się na kołowrotku liny. Żaden problem, a radocha wielka. W ten sposób pokonuje się odnogi Narwi cztery razy. Jeżeli tratwa znajduje się na drugim brzegu, to przyciąga się ją za pomocą przyczepionego do niej łańcucha. Bardzo przypadł mi do gustu ten rodzaj podróżowania, tym bardziej, że turystów jak na lekarstwo, na całej trasie dosłownie kilka osób.

W połowie kładki, w miejscu dawnego zamczyska, znajduje się drewniana wieża obserwacyjna, na drugim brzegu w Waniewie również. Tam też jest zabytkowy kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Drogę powrotną odbyliśmy w tempie ekspresowym, bo grzmiało i błyskało. Burza nas wprawdzie omijała, ale w każdej chwili mogła nadejść, a my musieliśmy przedostać się przez rozlewiska z powrotem do Śliwna. Mieliśmy wracać PKS-em, jeden jedyny kurs popołudniowy, bo odludzie straszne i nie ma potrzeby na częstsze połączenia.

Udało się przejść, tylko nas pokropiło. Na brzegu odetchnęliśmy, bo burza na takim terenie to nic przyjemnego – płasko, woda, no i te tratwy z żelaznymi łańcuchami…

Potem tylko niecałe dwa kilometry szosą. Super udana wycieczka, szkoda tylko, że nie udało się przy okazji znaleźć „kesza”, ale nic to, nie można mieć wszystkiego .

Komentarze

Zostaw swój komentarz

mokunka
26 sierpień 2014 23:06

[cytuj autor='M Ela']Super relacja, piękne miejsce, śliczne zdjęcia. Miejsce dla mnie nie znane, dzięki Tobie choć trochę przybliżone. [/cytuj]

Piękne i ciekawe miejsce ; niesty nie znane mi. Fajnie , ze znowu piszesz Toju 🙂

Ela
26 sierpień 2014 19:25

Super relacja, piękne miejsce, śliczne zdjęcia. Miejsce dla mnie nie znane, dzięki Tobie choć trochę przybliżone.

Marcin_Henioo
26 sierpień 2014 11:40

Świetne i przepiękne tereny namprzybliżasz. Mi najbardziej podobały by się te tratwy, poruszane "siłą mięśni", bym chyba tak na nich pływał w tę i we wtę :-)

Krzysztof Dorota
25 sierpień 2014 23:25

Cisza spokój widać to twoje klimaty super .

marian
25 sierpień 2014 22:57

Bardzo ciekawa wycieczka.Dla mnie tereny wogóle nie znane.

Roman Świątkowski
25 sierpień 2014 18:40

Bardzo ciekawe i super miejsce, wręcz tajemnicze z fajną legendą. Mało znane ale kolorowe i jak napis na jednym ze zdjęć mówi Polska Amazonka

Anna Piernikarczyk
25 sierpień 2014 18:08

Pięknie, ach takie połacie natury 🙂 dla nas burza straszna w każdym terenie, Natalia bardzo się boi, a w takim to już dopiero, masz przepiękne wakacje w plecaku wspomnień 🙂 Zazdraszczam!

Zwiedzone atrakcje

Kruszewo - Zerwany Most

Śliwno

Waniewo

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021