Góra Zborów
Góra Zborów

Jura - Góra Zborów, Mirów, Bobolice i strażnice

Komentarze 14
2014-03-22

Wspaniała całodzienna wycieczka jurajska ! Dominika spisała się wspaniale i już nie tylko autem od zamku do zamku, tylko na nogach szlakami... 🙂

Zaczęlismy od Kroczyc, szybkie wizyty nad zalewem w Siamoszycach, Kroczycach i w kościele w Kroczycach z kalcytowym ołtarzem i 500-letnią lipą pod świątynią.

Kąpielisko Siamoszyce
Kąpielisko Siamoszyce

Spod kościoła już widać nasz cel - Góra Zborów, byłam tam w czasie studiów i od tamtej pory tylko mogłam pomarzyć o bieganiu wśród skałek z wózkiem 🙂 No a teraz się udało, Dominice od rana opowiadałam, jak będzie biegać wśród skałek i jak sobie piknik na skałkach zrobimy 🙂 No i się zapaliła i biegała, tak biegała, że po południu już musieliśmy je obie dość mocno poskromić, bo nadal biegały a Dominika zmęczona już się na skałkach zaczęła ślizgać i padać co parę kroków.

No ale wracając do Góry Zborów, piekne miejsce, pełne białych skałek, z kolei skałki pełne wspinaczy. Wiosna to mało powiedzieć, my w krótkich rękawkach a oni bez koszulek nawet. Z góry widać daleko hen. Warto zrobić taką pętelkę od Góry Zborów przez las do Kruczych Skał, gdzie Jaskinia Głęboka się schowała. Przed tymi skałami powstało ciekawe lapiarium czyli skałki charakterystyczne dla tego regionu, ładnie opisane. To wszystko tuż pod Centrum Dziedzictwa w Podlesicach. Niestety Jaskinia jeszcze nieczynna, dopiero od kwietnia, jak co roku, ale byliśmy na to przygotowani.

Zalew Kroczyce
Zalew Kroczyce

Po Górze Zborów pojechaliśmy do Mirowa, najpierw zamek, nadal niedostępny i ogrodzony, choć już się wyłomek w płocie drewnianym "zrobił" i łażą co niektórzy po murach zamkowych. Tutaj pierwsze w sezonie lody, dzieci szczęśliwe! Marzył mi się już dawno ten szlak miedzy Bobolicami i Mirowem i tym razem się skusilismy. Tym samym zobaczyliśmy zamek w Bobolicach od strony, jakiej jeszcze nie znalismy. Niestety jeszcze nie sezon, magnesików nigdzie nie dostaliśmy, ale zamek jak zawsze urzeka 🙂 Ludzi na szlaku bardzo dużo, sezon szybko się rozpoczął w tym roku 🙂

Zanim wróciliśmy z powrotem do auta w Mirowie, słońce się już pochyliło, ale my nadal mamy plany. Najpierw Łutowiec, piękne skałki, znowu ze wspinaczami. Ta skała ze strażnicą, której już praktycznie nie widać, stoi obok, nie da się jej obejśc dookoła, bo są ogrodzenia z jednej strony. Ten Łutowiec to taka wioseczka, a skały praktycznie w samym jej "centrum", więc rzadcy tu dość turyści oblepieni są wzrokiem miejscowych.

Zalew w Kroczycach
Kościół w Kroczycach

Teraz straznica w Przewodziszowicach, ale po drodze jeszcze Sanktuarium w Leśniowie, kiedyś trafilismy na odpust, więc były tłumy dzis spokojnie weszlismy do środka. Napiliśmy się też ze źródełka.

W Przewodziszowicach do strażnicy trzeba znów iść , około 800 metrów, tu już sami byliśmy... choć wspinacze na skałkach jednak i tu się znaleźli. Straznica tutaj w znacznie lepszym stanie niż w Łutowcu, spora ściana się zachowała.

Chcieliśmy jeszcze pustelnię w Czatachowej odwiedzic, ale zależało mi na kueście, a już późno było, więc innym razem. Na kueście odwiedzilismy lipę Babkę 300 letnią, już tylko pół drzewa tu zostało, a kawałeczek dalej miejsce widokowe i piknikowe na kueście, z ruinami kościółka Św. Stanisława. To zakończyliśmy naszą wycieczkę.

amonit
amonit

Góra Zborów
Góra Zborów
piknik skałkowy
Góra Zborów
Jaskinia Głęboka w Podlesicach
Ostoja Kroczycka
Skały Krucze i lapidarium
Lapidarium - miejscowe skałki
Skały Krocze
Mirów
Mirów
Zamek w Mirowie
Zamek Mirów
Bobolice
Szlak między Mirowem i Bobolicami
Zamek Bobolice
Bobolice
Łutowiec
Skała z resztkami strażnicą Łutowiec
Łutowiec
Leśniów sanktuarium
My w drodze do Przewodziszowic
Przewodziszowice strażnica
Ruiny kościoła Św. Stanisława na kueście w Żarkach
Lipa Babka na kueście

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Lucy i Tom
01 kwiecień 2014 07:38

Również część trasy zwiedzałam. Co prawda samochodowo. Jechaliśmy z Częstochowy. Zwiedziliśmy zamki na Szlaku Orlich Gniazd. Wycieczka zajęła nam cały dzień ale było warto 🙂

Maciej A
27 marzec 2014 20:38

Jura, blisko i pięknie,

wciąż się zmienia, uprzyjaźnia dla turystów i nie tylko,

a uśmiechnięte dzieciaki są najlepszymi recenzentami

pozdrawiam

 

marian
26 marzec 2014 13:06

Tyle razy tam byłem ale dalej mnie tam ciągnie.

Ewelina
26 marzec 2014 11:49

to koniecznie muszę się tam wybrać 🙂 

Anna Piernikarczyk
26 marzec 2014 11:34

Koniecznie, nie od dziś wiadomo, że uwielbiam Jurę i wszystkim polecam, jak sie trafi w pogodę to jest cudownie 🙂

Ewelina
26 marzec 2014 11:29

Rewelacyjna wycieczka z przepiękną galerią 🙂 Teraz jeszcze bardziej chce się tam wybrać 🙂

Krzysztof Dorota
25 marzec 2014 11:00

Jura jest super 🙂)))

Anna Piernikarczyk
25 marzec 2014 07:20

Dzięki, a Jura fajnanie tylko z krajobrazów i zabytkowych obiektów, ale ostatnimmi laty wreszcie się zmienia, otwiera na turystów, pojawiają się masowo tablice  z opisami czego kiedyś brakowało, bo w terenie nie było czasem wiadomo co i jak a teraz często można poczytać o obiektach i w ogóle widzieć, że to akurat jest to 🙂

mokunka
24 marzec 2014 22:50

Aniu fajny poczatek sezonu. Jura ! Piękna i choć dobrze mi znana , niezmiennie fascynuje.

   Podrosły Wam córeczki 🙂

Anna Piernikarczyk
24 marzec 2014 20:39

Dziękuję Wam 🙂 Pogoda do zdjęć była  dobra, jeszcze tylko bardziej wiosna musi wybuchnąć 🙂

Roman Świątkowski
24 marzec 2014 20:19

Fajne i bardzo ciekawe miejsca odwiedziliście. Odwiedziłem je w zeszłym roku ale takich zdjęć świetnych nie zrobiłem. Szkoda,  jaskinie warto zobaczyć  ale nic  straconego jest powód aby wrócić.

Ela
24 marzec 2014 19:52

Super relacja i piękna rodzinna wyprawa. Buzie uśmiechnięte a to najważniejsze.

MGrzegorz12
24 marzec 2014 17:35

Ogólnie zapraszam do zwiedzania okolic Jury Krakowsko Częstochowskiej. Piękne miejsca i cudowne widoki 🙂

Danusia
24 marzec 2014 14:57

Troche znanego,troche mniej znanego ... czyli jak zawsze wycieczka pełna wrażeń i radości,o czym świadczą roześmiane buzie dzieci. Odkrywanie okolic,fajna sprawa:-)

Wycieczka na mapie

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021