Czoło, Ela
Czoło, Ela

Kowarskie wypady

Komentarze 9
2014-03-02

Kolejny wypad w góry, tym razem w nieznane nam rejony Karkonoszy, a mianowicie na Kowrski Grzbiet. Rozciaga się on od Przełęczy Okraj do Sowiej Przełęczy, razem około 4km. W jego zboczach poszukiwano drogich kamieni i kopano rudy żelaza, miedzi, ołowiu.

W tę drogę wyruszamy z parkingu powyżej ostatniego przystanku PKS. Dalej jest zakaz wjazdu, który stoi chyba tam dla zmyłki. bo dla zwiedzających kopalnie i kuracjuszy Jeleniej Strugi wjazd bez konsekwencji zdobycia punktów karnych i mandatu. To jest napisane na małej tabliczce i drobnym drukiem pod znakiem. Jak już zaparkujemy auto, uwaga na parking płatny bo w sezonie nieźle zdzierają az 15 zł za auto osobowe, kierujemy się czarnym szlakiem w kierunku jak na Kopalnie Kowarskie. Obecnie są zamknię do końca marca. Po paru minutach skręcamy na żółty szlak i ostro maszerujemy po górkę, a raczej staramy się nie ześlizgnąć na dół. Trasa pokryta lodem. I zamiast wejście trwać pół godziny trwało bez mała ponad godzinę.

Zniszczenia po powodzi w 1997r, Ela
Zniszczenia po powodzi w 1997r, Ela

Ale udało się, zmęczeni ale uśmiechnięci docieramy do Przełęczy Okraj, znajduje się na wysokości 1046m i oddziela Karkonosze od Grzbietu Lasockiego. Z tym miejscem związana jest ciekawa historia, w 1690 roku zostali zesłani tu za karę austryiaccy oficerowie, a w 1814r zamieszkał tu pruski kombatant wojny napoleońskiej Karol Nagel ale już dobrowolnie🙂. Był on inicjatorem bardzo popularnego do dziś zjazdu rogatymi saniami. W 1937r zmodernizowano drogę jezdną, która po roku służyła do ataku Niemiec na Czechosłowacje.

Z Tego miejsca prowadzi wiele szlaków turystycznych. W pierszym zamierzeniu chcieliśmy iść czeską stroną czerwonym szlakiem na Sowią Przełęcz, ale po paru metrach okazało się przez przejście przebiega trasa narciarska, po której zjeżdzali amatorzy białego szlaeństwa. I żeby nie spowodować wypadku zrezygnowaliśmy z tej trasy.Ale nic straconego wybierzemy się innym razem.

, Ela
, Ela
, Ela

Po zmianie planów wyruszamy niebieskim szlakiem na Skalny Stół. Podejście dość strome, zaśnieżone i już się zastanawiamy jak wrócimy, czy jest inna droga, czy utkniemy czy nie daj Boże będziemy wzywać pomocy ha ha ha. Ale maszerujemy dzielnie dalej. Po jakimś czasie dochodzimy do Czoła- 1266 m potem już jak po stole maszerujemy sobie spokojnie dalej. Szlak niebieski pokrywa się z granicą Polsko -Czeską.Tu nabieramy sił, spacer przebiega spokojnie i co najważniejsze płuca wróciły na swoje miejsce🙂. Na Skalnym Stole 1281m zjaduje się węzeł szlaków, niebieski prowadzi so Sowiej Przełęczy a żółty do Budnik. Skalny Stół był kiedyś punktem granicznym między posiadłościami Schaffgotschów a miastem Kowary.

Po obcykaniu pięknej panoramy Śnieżki i Karpacza, po posileniu się i wysłuchaniu bajki podejmujemy decyzję jak wracamy.. Tak, tak na szczycie siedział tato z córeczką może trzyletnią, która dzielnie maszerowała z nim i czytał jej bajkę w nagrodę. Byłam pod wrażeniem i jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Wielki szacum.

Kopczyk na Skalnym Stole, Ela
Kopczyk na Skalnym Stole, Ela

Schodzimy żółtym szlakiem do Budnik. Pierwsze pare kroków i myśl nie bedzie tak źle, po paru minutach panika, może jednak zawrócimy, w końcu tamtą część trasy już znamy ha ha. Ale za ostro pod górę więc ostrożnie maszerujemy dalej, na drogowskazie pisało 30 min ta jasne chyba ktoś zbiegał do tego latem. Bo jest tak stromo, slisko i niebezpiecznie że całe zejście zajeło nam lekko około godziny.

W pięknych promieniach słońca dochodzimy do Budnik obecnie nie istniejącej już osady. Ale miłośnicy tego miejsca robią co mogą żeby uchronić to miejsce od zapomnienia. Więc bedąc tu możemy znaleść tablice z opisem co się znajdowało w danym miejscu, jest tu wiata z przygotowanym miejscem na ognisko. Jest to miejsce z bardzo ciekawą historią, tędy była szmuglowana tabaka i szlak ten obecnie nazwany jest Tabaczaną Ścieżką a ma kolor zielony. Było to miejsce ucieczki i odprawiano tu potajemne nabożeństwa protestanckie. Do II wojny światowej było tu 12 domów a nawet niewielkie schronisko turystyczne. Z powodu ciągłego braku słonca dzieci miały świeto Powitania i Żegnania słońca. I w tym roku 15 marca z Karpacza wyrusza wyprawa żeby świetować powitanie słońca. Organizatorami są miłośnicy Budnik. Chociaż jak myśmy szli to słońce świeciło cały czas🙂.

Wąwóz Uroczysko, Ela
Wąwóz Uroczysko, Ela

Cały czas kierujemy się żółtym szlakiem i dochodzimy do leśniczówki Jedlinki. Potem już asfaltową drogą dochodzimy miejsca odpoczynku z wiatą i miejscem zabaw dla dzieci i tam skręcamy i idziemy zielonym szlakiem. Po paru minutach dochodzimy do uroczego wąwozu Uroczysko i stąd już z górki do drogi dojazdowej którą przyjechaliśmy. Jeżeli ktoś będzie miał ochotę to,może zwiedzić Sztolnie Kowarskie i Jelenią Strugę. My jeszcze pojechaliśmy szukać ukrytych skrzyneczek bo Tomek bawi się jeszcze w Geocaching.

, Ela
Panorama, Ela
, Ela
Panorama z Kopalni Kowarskich, Ela
Widok na Śnieżkę, Ela
, Ela
Żółty szlak , Ela
Widok na Krpacz, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
Przełęcz Okraj, Ela
, Ela
, Ela
Dawne schronisko, Ela
Zejście do Budnik, Ela
, Ela
, Ela
Mala Upa, Ela
Budniki wymarła wioska, Ela
Niebieski szlak na Skalny Stół, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
15 marzec 2014 11:29

Fajne są Karkonosze.

Na Okraju byłem raz, (którym szlakiem nie pamiętam, ale od strony Kowar),

stamtąd maszerowałem na Szrenicę. Pięknie bylo, Twoje fotki też są piękne.

pozdrawiam

 

marian
11 marzec 2014 11:41

Super  jak zwykle.Masz rację, fajnie jest jak można podzielić się z kimś wrażeniem z wycieczki.Ja zawsze na wycieczkach jestem z myślą o znajomych z P.SZ. Tak trzymaj.

Ela
10 marzec 2014 20:50

Dziękuję za miłe słowa. Sama uwielbiam te nasze wypady. A jak jeszcze relacja spodoba się czytającym z wiekszą chęcią wyszukuje się ciekawe miejsca i zwiedza. 

mokunka
10 marzec 2014 07:30

Piękne Karkonosze na fotach i w opisie 🙂 Ela zawsze w trasie !

Danusia
09 marzec 2014 20:40

Dalszy ciąg karkonoskich wędrówek Eli i Tomka:-) , jakże lubię ten cykl. Zawsze z przyjemnością czytam Twoje relacje Elu. I jeszcze geocoaching,fajna sprawa.

Ela nie usiedzi na miejscu -tak trzymaj i weduj  .

Karol

Krzysztof Dorota
09 marzec 2014 17:35

Fajna wycieczka i ciekawe strony , częściowo też odwiedzone przez nas , fotki śliczne pozdrawiamy

Anna Piernikarczyk
09 marzec 2014 09:19

Super przepiękne widoki, jeszcze śnieg widać, a ja wczoraj kwiatki fotografowałam 🙂

Roman Świątkowski
09 marzec 2014 07:56

Fajna wędrówka. Mi sie udało czerwonym przejść do przeł. Okraj ale latem wtedy narciarzy nie spotkałem :-) , wracałem szlakiem niebieskim , tak jak Wy przez Czoło , Skalny Stół do Sowiej Przeł. a dalej czarnym do Karpacza. Z Skalnego Stołu rozprzestrzeniają się piękne widoki, mi się nie udało zrobić z tego miejsca tak pięknych zdjęć jak Ty to zrobiłaś.

Pozdrawiam.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021