Babia Góra, Maciej A
Babia Góra, Maciej A

Babia Góra - zachód i wschód słońca

Komentarze 19
2013-11-16

2013.11.16 Zawoja Markowa - Schronisko na Markowych Szczawinach - Perć Akademicka - Babia Góra - Przełęcz Brona - Schronisko na Markowych Szczawinach

Początek dnia nie potwierdził w pełni optymistycznych prognoz pogody. Ranek nieco mglisty, słońce nieśmiałe, tylko temperatura się zgadza. Ale im wyżej, tym było już lepiej. Z Zawoi Markowej (porzuciwszy auto) ruszyliśmy zielonym szlakiem. Początkowo było płasko, leśnymi duktami, a później (jak to w górach) coraz bardziej pochyłym typowym szlakiem. Leśnej zwierzyny nie spotkaliśmy pewnie tylko dlatego że sapaliśmy pod górę jak stare parowozy. Do schroniska na Markowych bez szerszych widoków, tylko w jednym miejscu ponad wierzchołkami drzew pojawił się szczyt Babiej Góry. Ciepło i coraz śmielej wyglądające zza chmur słońce, w dobrych nastrojach dotarliśmy do schroniska. Tutaj małe przepakowanko i krótki posiłek, pozostawiamy rzeczy zbędne w pokoju (powrócimy na nocleg). Na Babią Górę pójdziemy przez Perć Akademicką. Bardzo fajny i widokowy szlak. Trochę lasem, a następnie po przekroczeniu jego górnej granicy kamiennymi chodnikami północną stroną góry. Rozpościera się ładny widok na otoczenie Zawoi. Wraz z wysokością spada temperatura, pojawia się gdzieniegdzie lód. Powyżej ubezpieczonych miejsc kamienisty stok pstrzy się wyraźniej już śnieżkiem i lodem, trzeba czujniej się poruszać, ale nie jest źle. Przed 15-tą docieramy na Babią Górę. Słońce jest jeszcze dosyć wysoko, piękna panorama 360 stopni (zwłaszcza na robiący wrażenie mur tatrzańskich szczytów), jest w miarę ciepło. Jak na Babią Górę naprawdę umiarkowany wiaterek. Nieedukacyjne to, ale na szczycie termosik z gorącym grzanym winem, które rozlewa się w żyłach przyjemnym ciepłem. Chwilo trwaj. Na górze parę osób i co dziwne, na zachód słońca zostaliśmy sami. Słońce opuszczając się zmieniało barwę i nastrój otoczenia, zapełniałem kartę aparatu co jakiś czas robiąc niewielkie przerwy aż słońce opuściło się za górki na zachodzie. Ręce grabiały, więc spadająca temperatura z wiatrem na spółkę robiły swoje.

początek w Zawoi Markowe, Maciej A
początek w Zawoi Markowe, Maciej A

Założyliśmy czołówki i ruszyliśmy w dół w stronę Przełęczy Brona. Początkowo szlak przebiega głazowiskiem podszczytowym, a następnie wśród kosówki. Miejscami było niemiło ze względu na oblodzenie szlaku. Od Przełęczy stromiej w dół (wśród beskidzkiego lasu), ale za to częściowo kamienie były suche i łatwiej się schodziło. Droga dziwnie coś się dłużyła, chyba się wlekliśmy.

W schronisku gorąca kąpiel, jedzonko i wieczorny pokaz filmowy (odbywało się w schronisku jakieś szkolenie - przewodników albo wspinaczy, nie wiem - w każdym razie obejrzeliśmy film z wyprawy Martyny na Mount Ewerest i wyprawy na K2 z komentarzem dwójki uczestników).

dydaktyczny plac zabaw, Maciej A
dydaktyczny plac zabaw, Maciej A

Koniec na dziś.

Zachód słońca spełniający wszelkie wymagania: pogoda jak na zamówienie, widoki piękne, aparat rozgrzał się solidnie… Szlak nietrudny, ale też niełatwy, listopadowa aura zmusiła do wzmożonej uwagi.

lasem w stronę schroniska, Maciej A
wciąż w lesie, Maciej A
wierzchołek Babiej Góry w tle, Maciej A

Z Zawoi ruszyliśmy o 10:30; w schronisku byliśmy o 11:50; na szczyt wyszliśmy o 13:30; a dotarliśmy o 14:50; schodzenie rozpoczęliśmy o 16:45; do schroniska dotarliśmy o 18:15. Razem 7h45min

2013.11.17 Schronisko na Markowych Szczawinach - Przełęcz Brona - Babia Góra - Sokolica - Perć Przyrodników - Schronisko na Markowych Szczawinach - Zawoja Markowa

schronisko na Markowych Szczawinach, Maciej A
schronisko na Markowych Szczawinach, Maciej A

Pobudka 4:00, coś szepce do ucha, to SKS ;-). Ignorując to ruszamy znów wspomagani czołówkami, o 5:00, w stronę szczytu. Tym razem wejdziemy odwrotnie do zejścia, a więc przez Przełęcz Brona. Poza nami jeszcze trochę ludzi idzie na Babią na wschód słońca. Ponownie sapiemy pod górę na przełęcz, później walczymy z śliskimi kamieniami wśród kosówek. O tyle gorzej niż wieczorem, że zawilgłe kamienie przymarzły trochę i pokryły się szronem (oprócz lodu, który już tam był wcześniej), znów trzeba uważać. Najpierw wita nas księżyc, wielki i łysy, a na szczycie Babiej Góry różowiejący widnokrąg i majaczący nad falującym morzem mgieł tatrzański mur. Niesamowite było to, że praktycznie w ogóle nie wiało na górze. Temperatura ujemna, ale w rzeczywistości bardzo ciepło jak na tą porę roku. Sporo ludzi zebrało się podziwiać wschód słońca, naprawdę piękny wschód (mimo że piętrzące się ponad Tatrami chmury troszkę przysłaniały słońce). Ponownie poszalałem z aparatem, Tatry a u ich stóp mgły, po naszej stronie granicy zielone kopuły szczytów i wcięte między nie doliny. Trudno się oderwać, dlatego 2,5 godziny minęło jak chwila. Powrót do schroniska: najpierw zeszliśmy do Sokolicy (w kierunku Krowiarek) a stamtąd Percią Przyrodników w dół do szlaku na Markowe Szczawiny. Odcinek do Sokolicy piękny widokowo, w większości wśród kosówek, znów dosyć śliskawy. Z Sokolicy jeden z ostatnich widoków na Babią Górę. Reszta drogi do schroniska wiedzie beskidzkim lasem, perć śmiało po kamieniach w dół (dużo niższa wysokość i wyższa temperatura - kamienie są już tylko wilgotne, a nie oblodzone). Po krótkim stromym odcinku perci reszta szlaku do schroniska wiedzie drogą, lekko pod górę, przecinając zalesione północne zbocze Babiej Góry. W schronisku pakowanie, obiad i wracamy do Zawoi Markowe, po drodze zaliczając (jakoś tak wyszło) skrót szlaku czym zaskoczyliśmy nawet sarny.

W drodze powrotnej podziwialiśmy z samochodu budowę zbiornika zaporowego w Świnnej Porębie, będzie nowy, piękny i duży akwen w pobliżu Babiej Góry.

w stronę Perci Akademickiej, Maciej A
w stronę Perci Akademickiej, Maciej A

Wschód słońca oczywiście wielki - spektakl słońca z chmurami i mgłami. Szlak podobnie jak dzień wcześniej średniotrudny, a to przez warunki ( jakie w listopadzie akurat nie można uznać za złe).

Z schroniska ruszyliśmy o 5:00; na Babiej byliśmy o 6:30; w dół ruszyliśmy o 9:00; z powrotem w schronisku znaleźliśmy się o 11:15. Do Zawoi wyszliśmy o 12:00, a dotarliśmy do samochodu o 13:20. Razem 8h20min.

w drodze na szczyt Babiej, Maciej A
w drodze na szczyt Babiej, Maciej A
w drodze na szczyt Babiej, Maciej A

 

Trzeba przyznać że i zachód i wschód słońca był więcej niż..., zdjęcia to oczywiście namiastka tylko, trzeba zobaczyć na własne oczy.

w drodze na szczyt Babiej, Maciej A
w drodze na szczyt Babiej, Maciej A
w drodze na szczyt Babiej, Maciej A
coraz szersze widoki, Maciej A
pod szczytem, Maciej A
Tatry widziane z szczytu, Maciej A
na szczycie, Maciej A
Mała Babia Góra, Maciej A
Diablak, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
Babiogórski Park Narodowy Beskid Żywiecki, Maciej A
Babia Góra, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
Beskid Żywiecki, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
podziwiając zachodzące słońce, Maciej A
Babia Góra - Babiogórski Park Narodowy, Maciej A
znów na szczycie, księżyc przed wschodem słońca, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
Beskid Żywiecki, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
podziwiając wschodzące słońce, Maciej A
widok na Małą Fatrę, Maciej A
falujące morze, Maciej A
Na Sokolicę, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
schodzimy w kierunku Sokolicy, Maciej A
widok na Babią Górę z Sokolicy, Maciej A
widok z Sokolicy , Maciej A
w drodze do schroniska, Maciej A
w drodze do schroniska, Maciej A
jadalnia schroniska na Markowych Szczawinach, Maciej A
niestety idziemy w dół, Maciej A
tak jakoś na skróty do Zawoi Markowe, Maciej A
Zawoja Markowe, Maciej A
Zawoja Markowe, Maciej A

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
26 wrzesień 2015 09:57

[cytuj autor=' Angelika']Babia Góra to pięknie miejsce, uwielbiam tam wracać, do tej pory wróciłam tam pięć razy, przezyłam już tam wędrówkę w każdej pogdzie: wiatr, śnieg, deszcz, słońce i wiem, że wróce tam jeszcze nie raz 🙂 Piękne zdjęcia 🙂 Podrawiam. [/cytuj]

Z Babiej wspaniałe panoramy, też chętnie tam zajrzę

Angelika
26 wrzesień 2015 09:43

Babia Góra to pięknie miejsce, uwielbiam tam wracać, do tej pory wróciłam tam pięć razy, przezyłam już tam wędrówkę w każdej pogdzie: wiatr, śnieg, deszcz, słońce i wiem, że wróce tam jeszcze nie raz 🙂

Piękne zdjęcia 🙂

Podrawiam.

Ewelina
27 marzec 2014 21:08

Mnie już dawno uzależniły, oddam Morze za Góry 🙂

Maciej A
27 marzec 2014 21:06

Zachęcam jak najbardziej,

to nie moje rejony, ale warto zobaczyć

trzeba być tylko ostrożnym, góry niektórych uzależniają ;-)

pozdrawiam

Ewelina
27 marzec 2014 20:42

Wycieczka niesamowita, a galeria jeszcze bardziej. Do tej pory jakoś pomijałam ten region w planach, ale dopiero teraz widzę ile straciłam. To zdjęcie z widokiem na Tatry jest rewelacyjne 🙂

violus
21 listopad 2013 19:13

  Łał  ale wspaniała wycieczka ,a zdjęcia zapierają dech jeżeli ktoś wychodzi  dwa razy  na szczyt to napewno nie grozi mu sks coś pięknego i wspaniałego pozdrawiam.

 

Maciej A
20 listopad 2013 20:20

[cytuj autor='Jamrozik Katarzyna']Tylko pozazdrościć. Miałam okazje oglądać tak wschód i zachód słońca z Turbacza, no ale tam tylko wystarczyło wyjść ze schroniska gdzie nocowoliśmy. Wielki szacunek dla Ciebie za taki wyczyn.  Widoki z Turbacza z tymi Twoimi z Babiej Góry się do nich nie umywają. [/cytuj]

Daj spokój Kasiu, pamiętam Twoją wycieczkę, piękne zdjęcia i wspaniale spędzony czas.

Dla Turbacza i Gorców w moim sercu jest specjalne sentymentalne miejsce. Między innymi właśnie przez niezapomniany widok na Tatry (z Turbacza, Hali, Lubania, Kiczory). Kiełkuje pomysł na kolejny zimowy wypad w Gorce...

pozdrawiam

Katarzyna Jamrozik
20 listopad 2013 17:15

Tylko pozazdrościć. Miałam okazje oglądać tak wschód i zachód słońca z Turbacza, no ale tam tylko wystarczyło wyjść ze schroniska gdzie nocowoliśmy. Wielki szacunek dla Ciebie za taki wyczyn.  Widoki z Turbacza z tymi Twoimi z Babiej Góry się do nich nie umywają.

Maciej A
19 listopad 2013 20:49

[cytuj autor=' Dori']Czy my nie minęliśmy się gdzieś na Perci Maćku? ja schodziłam o 12:40 więc musielismy się minąć 🙂 Nie wiem jak wyglądasz bo gdybym zobaczyła zdjęcie od razu bym stwierdziła ten fakt 😁 Pozdrawiam! [/cytuj]

Jednak Dori się minęliśmy, my w niedzielę o 12:40 byliśmy już prawie w Zawoi Markowe, a Percią Akademicką podchodziliśmy w sobotę.

Ale trzeba przyznać że było blisko :-)

AWI z tą kondycją to jest tak pół na pół...

pozdrawiam

Ostatnio edytowany: 2013-11-19 20:54

Ostatnio edytowany: 2013-11-19 21:24

DoRi
19 listopad 2013 13:59

Czy my nie minęliśmy się gdzieś na Perci Maćku? ja schodziłam o 12:40 więc musielismy się minąć 🙂 Nie wiem jak wyglądasz bo gdybym zobaczyła zdjęcie od razu bym stwierdziła ten fakt 😁 Pozdrawiam!

Maciej A
19 listopad 2013 13:04

miałem i ja kiedyś taki aparat: lustrzankę analogową Praktica, dobry to był aparat

i solidny - można nim było śmiało wbijać gwoździe ;-)

jeden, góra dwa filmy nieraz na całe wakacje, a każde udane zdjęcie miało wielką wartość,

teraz jest faktycznie inaczej...

ale góry są wciąż tak samo fascynujące jak kiedyś, a wschody i zachody słońca, ech..

pozdrawiam

 

Edytowano: 2017-10-04 16:34:01

Barsolis Karol Turysta Kulturowy
19 listopad 2013 12:21

piękna  PANORAMICZNA podróż , wraz ze zdjeciami .

 

tylko  pozazdroscic pozostalo -no i w droge czas !!!

 

Pozdrawiam Karol 

Roman Świątkowski
19 listopad 2013 11:17

Zdjęcia cudne, a wędrówka bąba tylko zazdrościć

Anna Piernikarczyk
19 listopad 2013 10:50

Uczta dla oczu i teraz to juz naprawdę zazdraszczam 🙂 Ja jak byłam to miałam aparat jeszcze na filmy i zrobiłam jakieś 2 zdjęcia aż... 😢

Danuta
19 listopad 2013 08:50

Macieju i jak wyrazić zachwyty wschodem i zachodem słońca nad Babią! Ta gra świateł to po prostu bajka. Nie dziwię się taką ilością wykonanych przez Ciebie zdjęć. Są niesamowite!

Pozdrawiam serdecznie :-)

Maciej A
18 listopad 2013 23:14

na pohybel SKS-owi, opłacało się sapać

zrobiłem 450 zdjęć (aż koledzy zaczęli na mnie dziwnie patrzeć),

i nie zdziwię się jak za jakiś czas znów tam się znajdę

pozdrawiam

 

Ela
18 listopad 2013 22:23

CUDNIE. Zdjęcia zapierają dech w piersiach, coś niesamowitego. Piękne, niesamowite, wspaniałe. Opłacało się sapać jak parowóz. 

Danusia
18 listopad 2013 22:15

Wschód i zachód słońca-wspaniały:-) Wypada mi tylko pozazdrościć i sił i kondycji. O SKS-ie nie ma mowy Macieju! :-) Fantastyczna wyprawa,świetnie opisana. Jak zawsze zresztą:-)

Anna Piernikarczyk
18 listopad 2013 22:00

Tu też jeszcze nie ma fotek 🙂 Poczekam, poczekam na pewno, bo zapowiada się wspaniale...

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021