, Ela
, Ela

Z biegiem Kwisy - Zamek Kliczków

Komentarze 12
2013-10-06

Zamek w Kliczkowie porównywany jest do zamków francuskich nad Loarą. Jego dawna nazwa brzmiała Klitschdorf, może dlatego że leżał na nadbrzeżnej skarpie Kwisy i bagnistym terenie. Według legendy nosił też nazwę Klucz. Dlczego?? Bo przy nadaniu ziem dla rycerza Tomira przez Bolesława Krzywoustego miał on rzec" Masz nim jak kluczem zamykać drogę każdemu, kto od zachodu do naszego kraju zeche się wedrzeć." Nakazał też rycerzowi założyć rodzinę a nawet sam znalazł mu żonę. Wesołą wdówkę. Ale piękna ta dama była zdecydowanie gorszym pomysłem niż budowanie kamiennego grodu.Bo według legendy

"Po dwóch latach małżeństwa Tomir musiał jechać z Krzywoustym na północ, aby utemperować Pomorzan. Zamkiem Klucz, miał zajmować się pod nieobecność Tomira, Bogdar. Czech, setnik z wojsk Krzywoustego. Wesołej wdówce młodszy od męża setnik przypadł do gustu. Gładki, uzdolniony wokalnie, a do tego i zagrać na lutni potrafił. Był też młodszy od Tomira, co miał udowadniać żonie rycerza m.in. w łożnicy. Kto kogo uwiódł trudno dziś rozsądzać, ale do zdrady doszło. Problem w tym, że kochankowie nie poszaleli zbyt długo. Na ich pożycie wpływ miało kolejne zwycięstwo Krzywoustego, który pokonał Pomorzan i postanowił wrócić zwalniając Tomira ze służby do domu. Bogdar nie był tym specjalnie zadowolony, bo już zadomowił się w zamku i w łóżku Tomira. Zakochany w cudzej żonie Czech postanowił urządzić na wracającego z wojny rycerza zasadzkę. Kochanka nie oponowała, co może być dowodem urody, ewentualnie erotycznych talentów Bogdara. Tomir dojechał do rzeki Szprotawy, gdzie został napadnięty. Związanego i pobitego wrzucono go lochu.Bogdar przekonał biskupa że żona Tamira ponownie została wdową i sam ją poślubił. Po dziesięciu latach udało się Tamirowi wydostać z lochu i z zemsty zamurował zdrajcę wraz ze swą kochanką-żoną. Z początku planował ich zagłodzić ale potem dał sobie spokój. Dwa lata ciągłego przebywania z rzędzącą i marudzącą kobietą stało się dla czecha tak uciążliwe że sam się zagłodził. Podobno słychać czasami głosy ale nie są to jęki zakochanych tylko błagania by wkońcu kobieta przestała zrzedzić"

, Ela
, Ela

Ha ha ha zdrada nie popłaca.

Aurę tajemniczości roztacza pewien dokument o jednym z potomków rodu Rechenbergów, którzy byli właścicielami zamku przez 300 lat. Wpis głosi że w 1413r jeden z nich wstapił w szeregi słynnego w Legnicy, pierwszego bractwa rycerskiego "Stowarzyszenie Obroży Psa Gończego". Założycielami było sześciu książąt śląskich a członkami 24 rycerzy. Bractwo organizowało turnieje na przemian w Legnicy lub Zgorzelcu. Zakończyli działalność przez rokiem 1440 z powodu śmierci założycieli.

, Ela
, Ela
, Ela

Zamek przechodzi różne koleje losu po wojnie 30-letniej. I dość czesto zmienia właścicieli. Ale z pożytkiem dla niego bo zachodzą w nim co raz to większe zmiany i staje się piękniejszy za każdym razem. W 1810r nastąpiła kolejna wielka przebudowa. Wystrój zmieniła sala balowa. Posadzono malownicze alejki lipowe, wybudowano przy dziedzińcu Ujeżdżalnie i postawiono neogotycką "Wieżę Jenny" z którą związana jest smutna historia. Córeczka jednego z właścicieli była chora psychicznie, a że, w tamych czasach był to wstyd, to została ona odizolowana od reszty domowników i umieszczona w wieży. Posiadała urządzony pokoik w którym zakończyła żywota. A wieżna została nazwana jej imieniem.

W latach 1881-1883 nowy dziedzic hrabia Fryderyk zu Solms- Baruth zlecił kolejną przebudowę.Wzorce zostały zaczerpnięte z angielskiego neogotyku, włoskiego renesansu, niemieckiego i francuskiego manieryzmu. Zobaczć możemy je w przepięknej Sali Teatralnej a także, na portalach , gzymsach i w parku.

, Ela
, Ela

Po drugiej wojnie światowej padł łupem żołnierzy sowieckich i polskich szabrowników. W 1949r pożar strawił doszczędnie dwa skrzydła. Do końca lat 90 zmieniał właścicieli i popadał w co raz większą ruinę. Obecnie jest pieknie odrestaurowany, zamieniony na kompleks hotelowo- konferencyjny.I co najważniejsze można go zwiedzać. Wnętrza z przewodnikiem za 15zł od osoby a dziedzńce za darmo.

Obecnie jego widok powala na kolana. Wygląda pieknie i majestatycznie. Na dziedzińcu można zjeść i napić się czegoś. Tylko wielkie czerwone parasole psują cały smaczek. Jak ktoś bedzie w zamku na dużym dziedzińcu,niech zwróci uwagę na niepozorny drewniany daszek, pod spodem którego, na około wiszą haki. Kiedyś było to miejsce do schładzania dziczyzny upolowanej w pobliskich lasach. Od dołu była doprowadzona rurami woda z pobliskich podziemnych źródełek i wytryskiwała pod własnym ciśnieniem w górę tworząc wachlarz, który schładzał rozwieszone tam mięso i bronił dostępu przed muchami.

, Ela
, Ela

Nawet przejazdem warto zatrzymać się chociaż na chwikę żeby, zobaczyć ten majestatyczny, a zarazem bajkowy zameczek🙂

Chłodziarka do dziczyzny, Ela
Zamek Kliczków, Ela
Duży dziedziniec, Ela
Zamek Kliczków, Ela
Wieża Jenny, Ela
, Ela
Mały dziedziniec, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
Lipowa aleja Kliczków, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela
, Ela

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Roman Świątkowski
12 październik 2013 07:55

Piękne mury zamku , bardzo  ciekawy i zachęcający do zwiedzenia.

Maciej A
11 październik 2013 22:57

Rzeczywiście foremny zameczek

trzeba by zobaczyć kiedyś

pozdrawiam

Barsolis Karol Turysta Kulturowy
10 październik 2013 20:19

pieknie Elu,  pieknie  . jak wiesz  bylem  na zamku w Kliczkowie  2 latta temu

 

pozdrowienie z  pieknej Kotliny Jeleniogorskiej 

10.10.2013. urodziny miesiaca

Karol

Ostatnio edytowany: 2013-10-11 10:40

Ela
10 październik 2013 10:51

Te parasole psują cały efekt pięknego miejsca. One nadaja się na jarmark, festyn .Masz racje Aniu mogłyby być chociaż w naturalnym kolorze drzewa. 

Anna Piernikarczyk
10 październik 2013 10:49

Ale pięknie kolos nieziemski i wspaniały, marzę by go zobaczyć, bo nie miałam nigdy okazji na żywo!

Parasole kolorowe dla mnie też be, czasami się trafiają takie fajne ze strzechy czy jak to nazwać, cokolwiek drewnianego byłoby lepsze, a przynajmniej nie czerwone, tylko w kolorach naturalnych 🙂

marian
10 październik 2013 10:06

Bardzo  piękny zamek.Tak dużo ciekawych miejsc nam pokazujesz ,że naprawdę wszędzie chciałoby się być.Jest wybór to planowania wycieczek.Dzięki.

mokunka
10 październik 2013 08:58

Elu zamek rzeczywiście pięknie odnowiony .Legenda ciekawa , zawsze warto poczytać i wiedzieć więcej a  ponadto podobno w każdej legendzie jest ziarnko prawdy 😉.

Szkoda, że nigdy do zamku niedotarłam. Może kiedyś uda się to nadrobić 🙂

Ela
10 październik 2013 08:47

Dziekuję Danusiu. O całej historii zamku się nie rozpisywałam, bo już jest ona opisana na PSz przez Piotrka G. Dodałam tylko parę ciekawostek, myslę że intersujących. Pozdrawiam

Danusia
10 październik 2013 06:19

Bardzo piękny i dokładny opis zamku Elu,miło się czyta takie kompletne  relacje.O zamku w Kliczkowie słyszałam,widziałam na fotkach,ale osobiście do tej pory nie zwiedzałam . Jest to rzeczywiście prawdziwa śląska perełka.

Danuta
09 październik 2013 22:28

Rzeczywiście Elu! Zamek odnowiony, aż nieprawdopodobne jak bardzo był zniszczony. Do czego to doprowadzili nasi sojusznicy, i nie tylko oni ...

Bedąc w Szklarskiej - wiedziałam o tym zamku, ale nie bardzo miałam szanse do niego dotrzeć, bo to trochę daleko. Może nastepnym razem uda mi się znaleźć kwaterę trochę bliżej Boleslawca, to bedę miala okazję zajrzeć do tego pieknego obiektu.

Urocze miejsce, po prostu perełeczka!

Pozdrawiam :-)

 

Ela
09 październik 2013 22:11

Danusiu jak wejdziesz na stronę zamku i klikniesz galerię zamek przed odbudową to tam można zobaczyć z jakich ruin to cacko zrobili.Zakrawa na cud. Cieeszę się że Ci się podoba. Na mnie zrobił ogromne wrażenie. Żałuje że z braku czasu nie udało mi się zobaczyć w środku.Ale jest powód żeby wrócić.

Danuta
09 październik 2013 22:05

Kolejna dolnośląska perełka pieknie opisana. Ciekawa legenda, piękne zdjęcia. Przyznam Elu, ze mnie również bardzo przeszkadzają kolorowe parasole na zabytkowych dziedzińcach. Zupełnie nie pasują do otoczenia. Może kiedyś- ktoś wymyśli jakieś zadaszenia bardziej komponujące się z  miejscem.

Zamek Kliczków to prawdziwe cudeńko. Dobrze, że ma gospodarza z prawdziwego zdarzenia! Nie byłam, nie widziałam jeszcze choć słyszałam /i widzę na Twoich zdjęciach/ - że piekny.

Pozdrawiam :-)

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021