początek wędrówki szlakiem żółtym
początek wędrówki szlakiem żółtym

Beskid Śląski: schr. pod Błatnią-Stołów-Klimczok-Chata na Groniu-Bystra Śl.-schr.ZHR Stefanka(Kozia Góra)-Olszówka Dolna(CygańskiLas)

Komentarze 5
2013-05-01

Czas przejścia ok. 6 godz.(czas liczony bez przerw np. w schroniskach)



Trzeci dzień pobytu w górach i niestety ostatni. Fajne dreptanie szlakami powoli się kończy, ale nim zakończy się całkowicie, troszkę dzisiaj nas czeka podchodzenia i schodzenia. Pobudka rano, miny nie za bardzo i nie z powodu pogody ani tych podchodzeń, to tylko żal, że już koniec, że trzeba wracać do codziennych zajęć. Godzina 7.00 ruszamy, wczoraj przywitało nas słoneczko, a dziś mgła. Kierujemy się za oznakowaniem szlaku żółtego przez polanę (Halę) na której znajduje się wierzchołek (kopiec) Błatniej 917mnpm. Idziemy wzdłuż grzbietu masywu, a na wprost widać szczyt Stołów. Dochodzimy do skraju lasu i rozpoczynamy pierwsze dzisiaj podejście pod szczyt. Podejście nie sprawia wiele kłopotów -jak na początek wędrowania w sam raz. Docieramy na szczyt Sołów (1035mnpm) i rozpoczyna się odcinek trasy z wypłaszczeniem terenu, ale po chwili łagodne zejście i docieramy do rezerwatu „Stok Szyndzielni”. Po minięciu we mgle Rezerwatu rozpoczynamy dość długie i troszkę męczące podejście na Trzy Kopce 1081mnpm. Po podejściu na szczyt podążamy dalej za oznakowaniami szlaku żółtego ścieżką wzdłuż grzbietu masywu górskiego, mijając po drodze ruiny, a w zasadzie to co tylko pozostało po nim - fundamenty po dawnym schronisku. Po krótkim spacerku idąc dalej napotykamy odchodzący w lewo szlak czarny, jest to skrót w kierunku Szyndzielni omijający szczyt Klimczoka. My akurat dzisiaj z niego nie skorzystamy. Kamieniste podejście pod szczyt i jesteśmy na Klimczoku 1117mnpm – jest to druga co do wysokości góra w Beskidzie Śląskim, z piękną panoramą i widokami na Magurę i schronisko, a po prawej stronie widok na Babią Górę, Pilsko a przy bardzo dobrej widoczności i pogodzie można dostrzec piękną panoramę Tatr. My dzisiaj widoków nie mamy. Schodzimy do schroniska PTTK pod Klimczokiem gdzie zatrzymujemy się na chwilkę aby się posilić – pyszne naleśniki. Spod schroniska ruszamy w kierunku szczytu Magura 1109mnpm szlakiem żółtym i czerwonym, które będą przez jakiś czas nam towarzyszyć. Przez pewien czas idziemy po dość płaskim terenie i odsłoniętym – z powodu choroby drzew i dużych zniszczeń duża część lasu przestała istnieć. Po pewnym czasie szlak powoli zaczyna kierować się w dół. Po 30 minutach wędrówki od schroniska docieramy do polany, na której szlaki się rozdzielają. Szlak czerwony prowadzi grzbietem szczytu bezpośrednio do Bystrej Śląskiej gdzie mamy zamiar dotrzeć, ponieważ jest na naszej wytyczonej drodze. My jednak wybieramy trasę szlaku żółtego , troszkę dłuższą ale prowadzącą do malowniczej położonej Chaty na Groniu 660mnpm. Ten odcinek trasy prowadzi nas ścieżkami zalesionymi i nieraz dość stromymi do zejścia W pewnym momencie do naszego szlaku dołącza szlak czarny – oba prowadzą do Chaty na Groniu. Od momentu pojawienia się oznakowań szlaku czarnego podążamy dróżką leśną, na której znajduje się Droga Różańcowa. Po ok. 45 minutach docieramy do Chaty na Groniu , warto się tutaj zatrzymać i odpocząć , oraz smacznie zjeść przy pięknych widokach, lecz My niestety dzisiaj nie korzystamy z tego – MGŁA. Od tego momentu podążamy za szlakiem czarnym, szlak żółty przez pewien moment Nam towarzyszy ale przekraczając potok Mesznianka odbija on w prawo w kierunku Bystra Krakowska, a My kierujemy się w kierunku Bystra Śląska. Idąc za szlakiem czarnym (zwracam uwagę) na tym odcinku musieliśmy być dość uważni na oznakowania szlaku, które są dobrze widoczne ale trasę przecina wiele innych ścieżek leśnych, a sama trasa dość często skręcała. Bez większych problemów, z małą zadyszką dotarliśmy do polany „Stracona Matka”, na której krzyżują się szlaki - nasz czarny , niebieski i czerwony z którym przez pewien odcinek trasy na Magurce podążaliśmy. Czeka Nas tylko ostre zejście w dość gęstym lesie do Bystra Śląska – gorzej mają Ci którzy podchodzą zapewne dość męczące podejście ich czeka. Po dotarciu do gminy Bystra, która leży w malowniczej dolinie pomiędzy takimi szczytami jak pasmo Szyndzielni, Klimczoka czy pasmo Stefanki, na którą mamy zamiar się wspiąć. Przez Bystrą Ślaską przepływa potok Białka. Szlak czarny kończy się na przystanku MZK, z którego odjeżdża autobus lini nr. 57 w kierunku dworca PKP Bielsko Biała. My jednak przechodzimy na drugą stronę jezdni na parking obok Zajazdu pod Źródłem skąd rozpoczynamy dalszą wędrówkę idąc za szlakiem tym razem koloru czerwonego. Trasa początkowo wiedzie Nas wzdłuż zabudowań Bystrej, drogą asfaltową. Idąc tak i oglądając się za siebie aby podziwiać piękne widoki nawet nie spostrzegliśmy kiedy trasa rozpoczęła się piąć ale przez las. Docieramy do szczytu Równia 610mnpm - znajduje się tutaj wiata, z której można skorzystać i odpocząć. Na szczycie również spotykamy drogowskaz znaków turystycznych i szlak czerwony dotychczas prowadzący Nas do tego miejsca opuszcza Nas, a My obieramy szlak niebieski. Początek dość stromy ale i dość krótki, następnie odcinek trasy całkowicie odsłonięty z piękną panoramą na Bielsko Białą i Beskid Niski. Po krótkiej chwili docieramy do schroniska ZHR „Stefanka” 686mnpm. Było to Nasze ostatnie podejście, oczywiście postanawiamy zatrzymać się na dłużej aby się posilić, odpocząć i zakończyć miłym akcentem naszą wyprawę żegnając się z górami po trzy dniowej wyprawie w Beskidy. Po dość długiej przerwie ruszamy dalej za oznakowaniem szlaku niebieskiego, przechodzimy szczyt Kozia Góra 686mnpm i docieramy po chwili na Kozią Przełęcz 611mnpm z tego miejsca podążamy za szlakiem żółtym, który intensywnie prowadzi Nas w dół przez Cygański Las do przystanku MZK Olszówka Dolna i autobusem linii nr 1 przyjeżdżamy pod Dworzec PKP Bielsko Biała.

podejście pod szczyt Trzy Kopce 1081mnpm
podejście pod szczyt Trzy Kopce 1081mnpm

Koniec Naszej trzy dniowej wyprawy. Mimo złej pogody, w zasadzie mgły bo było w miarę ciepło nie narzekamy - było naprawdę fajnie. W wiele tych miejsc przez, które dreptaliśmy, ze względu na słabe widoki powrócimy np: szczyt Klimczoka, hala na Błatniej, Beskid Węgierski , przełęcz Karkoszczonka itp.



Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
02 czerwiec 2013 21:25

we mgle góry są jeszcze bardziej magiczne

pozdrawiam

witam.

w górach zawsze jest ladnie i fajnie  , czyz nie prawda !!! .

 

Pozdrawiam karol

Krzysztof Dorota
20 maj 2013 16:58

Pogoda ważna ale nie najważniejsza dobrze że spędziliście ten czas na wycieczce która dała wam wiele radości pozdrawiamy.

Roman Świątkowski
20 maj 2013 11:04

Zdjęcia opisane - wszystkie .

Przepraszam za zwłokę ze zdjęciami i opisem ich.

Pozdrawiam

biedronka01
19 maj 2013 14:39

Bardzo lubię Błatnią! Super wycieczka

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021