Nocek duży w J. Towarnej
Nocek duży w J. Towarnej

Olsztyńskie jaskinie

Komentarze 10
2008-03-28
Przyjechaliśmy do Olsztyna i pierwsze kroki skierowaliśmy na wzgórze zamkowe. Tutejsze ruiny nie są zbyt okazałe, ale lubię to miejsce, nie jest przeludnione i ma swój urok. Ale to tylko wstęp do prawdziwego celu wycieczki. Opuszczamy ruiny i ruszamy w Góry Towarne - wzgórza ostańcowe stanowiące pomnik przyrody nieożywionej.

Tutaj odwiedzamy Jaskinię Towarną, w której spotykamy hibernującego nocka dużego, chcieliśmy przejść też do połączonej z nią Jaskini Dzwonnicy ale przejście było trochę ciasne więc odpuściliśmy. Na chwilę wchodzimy też do Jaskini Cabanowej i idziemy dalej.

Teraz zmierzamy w stronę Kusiąt i rezerwatu leśnego Zielona Góra. Podchodzimy pod górę by tuż pod szczytem wzniesienia, na południowym jego stoku stanąć pod otworem Jaskini w Zielonej Górze. To bardzo ciekawa grota, choć nieduża, kryje niecodzienne nacieki - potężne kolumny, które tworzą tu coś na kształt kamiennego lasu.

Następny cel naszej wyprawy - Sokole Góry, leżą po drugiej stronie Olsztyna, więc czeka nas kilkukilometrowa wędrówka. To przyjemne miejsce na przechadzki i aktywny wypoczynek. Ostańcowe wzgórza kryjące wiele ciekawych jaskiń porasta las bukowy i iglasty. Prócz zwykłych spacerowiczów spotkamy tu zaprawionych grotołazów, bo tutejsze jaskinie to jedne z najciekawszych i najtrudniejszych na Jurze.

My wchodzimy tylko do tych poziomych czyli łatwych, za wyjątkiem Jaskini Pod Sokolą Górą, której druga nazwa - Pochyła, oddaje idealnie jej rozwinięcie. Zejście do jej otworu może nastręczyć trochę trudności, bowiem jest dość pionowe, szczególnie niebezpieczne po deszczu, gdy ziemia jest śliska. Od razu spotyka nas tu przygoda, bo spada mi plecak, który pionowo leci w dół i stacza się do wnętrza jaskini. Trochę czasu trwało aż udało mi się go na dole odnaleźć 🙂

Dno Pochyłej, nazywanej też Zimną pokryte jest zwalonymi pniami drzew, poza tym nie spotkamy tu większych trudności w jej zwiedzeniu, oczywiście poza mrokiem, bez porządnej latarki (a najlepiej dwóch) nie ma co zapuszczać się do żadnej jaskini, bo gdy słońce przestaje docierać do jej wnętrza, nie widać nawet czubka nosa.

Piękną Jaskinię Koralową z niecodziennymi naciekami w kształcie korali i Jaskinię Studnisko - najgłębszą na Jurze, oglądamy tylko z zewnątrz. Są to jaskinie pionowe, do penetrowania których wymagany jest odpowiedni sprzęt i umiejętności. Nie radzę robić tego niedoświadczonym turystom na własną rękę, bo może skończyć się to tragicznie.

My zwiedzamy jeszcze Jaskinię Olsztyńską - znaną tu od bardzo dawna. Niegdyś była to jedna z piękniejszych jaskiń w Polsce, ale w XIX wieku szpatowcy eksploatowali tu szpat - kalcyt, w efekcie czego zniszczona została cała szata naciekowa. Olsztyńska łączy się z Jaskinią Wszystkich Świętych (o pionowym wejściu) tworząc bardzo ciekawy system jaskiniowy.

Zmęczeni, pełni wrażeń wróciliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronę domu...




Komentarze

Zostaw swój komentarz

Tadeusz Walkowicz
21 grudzień 2009 09:24
A to poważna sprawa ze o naszych jaskiniach piszę się pracę. nie zaglądam do nich dgyż chodzę sam i nie ryzykuję. Pozdrawiam
Anna Piernikarczyk
22 październik 2009 10:55
Ja zwiedzałam te jaskinie w ramach pisania pracy licencjackiej, nie było mowy o zakazach wstępu 🙂
annqaa
22 październik 2009 10:14
Jaskinia Mylna jest jaskinią turystyczną - każdy może do niej wejść, oczywiście posiadając trochę rozsądku.

Co do innych jaskiń, najlepiej iść po kursie lub z osobami doświadczonymi. Nie zapominając że większość jaskiń jest zamknięta dla ludzi. Żal tylko grotołazów...

Pozdrawiam
GRZESIEK J.
25 czerwiec 2008 10:46
jaskinie ....to naprawde piękne miejsca, których urok najlepiej dostrzega się będąc pod ziemią nieco dłużej (polecam nocleg - rewelacja) ....ale jest jedno ALE!!
do niektórych jaskiń (nie tylko tych niebezpiecznych) jest zakaz wstępu !! między innymi do tych opisywanych powyżej na terenie REZERWATU !!! Sokle Góry a kolegia potrafia byc naprawde wysokie!!
Anna Piernikarczyk
15 kwiecień 2008 08:41
No ja akurat byłam w Naciekowej, już samo dojście do niej przysparza emocji 😉

14 kwiecień 2008 22:57
W jaskini Mylnej w Tatrach Zachodnich bez dobrej latarki ani rusz. Trzeba się przeciskać wąskimi korytarzami i łatwo jest "zmylić" drogę. Ale warto tam wejść. Emocje murowane.
Anna Piernikarczyk
14 kwiecień 2008 17:58
Ja tylko raz zostałam na jakiś czas sama w jaskini, tzn akurat wtedy w sztucznej sztolni, no niezłego miałam stracha 🙂
Anna Piernikarczyk
14 kwiecień 2008 16:12
Czy ja wiem czy Tatry bezpieczniejsze 🙂 My chodziliśmy po takich raczej spokojnych 🙂 A w Tatrach waśnie byłam w niebezpiecznej jaskini 😉
Midorihato
14 kwiecień 2008 14:23
Od dawna mnie ciągnie do jaskiń ale sam sie boję no i mam trochę rozsądku - wszak pod ziemia komórka nie działa :-(
Tatry bezpieczniejsze.
Michał Brakowski
07 kwiecień 2008 11:33
Fantastyczne jaskinie. Musze tam być

Wycieczka na mapie

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021