Zagłosuj na Top Atrakcje 2021! To już ostatni tydzień!
wrześniowe wieczory zaczynają się coraz wcześniej, artur
wrześniowe wieczory zaczynają się coraz wcześniej, artur

jeden dzień Beskidzie Śląskim

Komentarze 3
2012-10-12

Spod bielskiego dworca (który swoją drogą też jest godny uwagi i znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego) pod Szyndzielnię można dojechać autobusem miejskim. Stamtąd na górę możemy dostać się na kilka sposobów: czerwonym, zielonym lub niebieskim szlakiem albo można wjechać kolejką linową. To ostatnie rozwiązanie jest ciekawe i daje okazję pooglądania ciekawych widoków, jednak my wybraliśmy wejście pieszo. Najłatwiej się idzie czerwonym szlakiem i chyba jest on najładniejszy. Dlatego też jest on najbardziej zatłoczony, szczególnie przy ładnej weekendowej pogodzie. Na początek zahacza on o schronisko na Dębowcu, skąd mamy widok na panoramę miasta. Po ponad godzinnej wędrówce doszliśmy na Szyndzielnię. To jednak był dopiero początek wycieczki, więc zrobiliśmy tylko krótki postój i wyruszyliśmy na Klimczok. Droga była i pół godziny później stanęliśmy koło wysokiego masztu telekomunikacyjnego wznoszącego się na szczycie góry. Dominującym elementem panoramy roztaczającej się stamtąd panoramy jest Magura ze znajdującym się na jej stoku schroniskiem oraz przełęcz pod Klimczokiem. Gdzieś na horyzoncie można zobaczyć Babią Górę. Rozległa łąka jest dobry miejscem na przerwę w wycieczce. Zatrzymaliśmy się na posiłek i by trochę odpocząć, a potem wyruszyliśmy żółtym szlakiem na Błatnią. Po drodze minęliśmy Trzy Kopce, gdzie kiedyś znajdowało się schronisko, którego pozostałości można znaleźć w lesie niedaleko szlaku. Po około dwóch godzinach marszu przez las wyszliśmy na polanę znajdującą się na Błatniej i dalej doszliśmy do schroniska. Stąd schodziliśmy niebieskim szlakiem do Wapienicy. Na tym odcinku nie spotkaliśmy żadnego turysyty. Pod koniec trasy szlak zaczął stromo schodzić w dół, w kierunku zapory. Zapora tworzy sztuczne jezior Wielka Łąka (gdzieniegdzie błędnie nazywane Wielka Łąska). Jezioro jest ładne, ale w całości otoczone płotem, więc tylko go minęliśmy i idąc jeszcze około kilometra Doliną Luizy dotarliśmy na parking, skąd autobusem wróciliśmy na dworzec.

nie szukaj kwiatu paproci, bo nie przyniesie ci szczęścia, artur
szlak do Wapienicy, artur
drogowskaz, artur
na szczycie Błatniej, artur
zapora w Wapienicy, artur
kolejka linowa pozwala szybko i łatwo dostać się na Szyndzielnię, artur

Komentarze

Zostaw swój komentarz

mokunka
13 październik 2012 20:11

Fajnie i ciekawie powędrowałeś Artur . Lubię Beskidy, piękne o każdej porze roku 🙂

pozdrawiam🙂

Barsolis Karol Turysta Kulturowy
13 październik 2012 11:11

super wyprawa . piękne "widocki"

Pozdrawiam

Łukasz Mazurek
13 październik 2012 06:57

Fajna trasa, nie raz ją przedeptałem 🙂 Zawsze lubiłem tą trasę zimą jako przygotowawczą na ciekawsze wyprawy 🙂Czasem udawało się również przemieżyć ja w drugą stronę, czasem pieszo, a czasem od klimczoka do parkingu pod Dębowcem na nartach 🙂 Polecam 🙂

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Dębowiec

Szyndzielnia

Szyndzielnia

Klimczok

Trzy Kopce

Błatnia

Błatnia

Jezior Wielka Łąka

Dolina Wapienicy

Dolina Wapienicy

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021