Anomalia nie tylko magnetyczne

Komentarze 7
2012-09-02

Kolejna niedziela na szlaku. Tym razem Gorce i bardzo atrakcyjna i łatwa wycieczka na Lubań. Ruszamy z Przelęczy Snozkiej ( 653 mnpm) i tu czeka na nas od razu pierwsza atrakcja - Organy Hasiora - pomnik wykonany przez Władysława Hasiora , który podczas wiatrów halnych wydaje dzwięki niczym organy . Stąd ruszamy na Wdżar ( 767 mnpm ), górę o rodowodzie wulkanicznym zbudowaną ze skał andezytowych i tutaj jesteśmy świadkami anomali magnetycznych. Po przyłożeniu kompasa do niektórych skał ( oznaczone farbą ) igła wręcz szaleje i nie wiadomo gdzie jest północ. Na szczycie tego mini ośrodka narciarskiego zasługuje na uwagę rzeżba smoka lub diabła jak kto woli. Schodzimy w dół do" Strusiej Koliby" i tu ... kolejna anomalia . NIE MA STRUSI !!! Zostało tylko pare kóz, gęsi i jakieś bydło na podobieństwo Żubra . Jemy tutaj śniadanko ,po którym wchodzimy na niebieski i śmigamy w stronę Lubania.



Po wejściu na szlak "zachwycamy" się następną anomalią. Otuż ,jednej z naszych koleżanek nagle odpadły obydwie podeszwy z butów.Normalnie to nienormalne !!! Anomalia !! A ,że dziewczyna była z Warszawy...to śmialiśmy się ,że stolicę puściliśmy w skarpetkach! Brawo dla niej za to ,że mimo trudności doszła z nami do końca !!!

Docieramy na Lubań ( 1211 mnpm ) przechodząc obok ruin schroniska i jedynego żródełka wody pod Lubaniem. Tutaj robimy przerwę obiadową dłuższą niż zazwyczaj ,bo czas mamy dobry a do końca nie daleko ( bynajmniej ). Po śladach na trawie widać ,że baza namiotowa SKPG Kraków dopiero się zwineła pozostawiając po sobie zmywarkę -niestety nie na chodzie.



Posileni ,czerwonym zmierzamy w kirunku Krościenka z zamiarem odbicia na zielony do Tylmanowej. I tu kolejne anomalia ! Znaleźć szlak graniczy z cudem, a gdy się już odnajdzie jakiś znak ,to nagle znika w gęstym lesie. W ramach szukania szlaku zrobiłem 3 kilometry bonusa a i tak nie znalazłem znaków. I to się nam przydażało na każdym niby rozwidleniu! Tragiczne oznakowanie szlaku można podsumować jednym zdaniem - Trasa łatwa ,szlak trudny...do znalezienia!!!

Docieramy wreszcie na Basztę ( 440mnpm) na której jest umieszczona droga krzyżowa z licznymi rzeźbami , nazwana Kalwarią Tylmanowską. Robi wrażenie! My szliśmy od odwrotnej strony , ale wchodząc za stacjami drogi krzyżowej to naprawdę Golgota!!!



Schodzimy na parking w Tylmanowej i pełni nadzieji na zimne piwko i ciepły posiłek ,zderzamy się z rzeczywistością . Dość ,że bar na parkingu zamknięty ,to jeszcze kierowca nas informuje, że słuchał radia i są takie KORKI ,że on nigdzie nie zatrzyma się nam na posiłek a jedynie pod sklepem by uzupełnić płyny na podróż.Z uśmiechów z naszych twarzy po przejściu trasy nie wiele zostało i zawiedzeni ruszamy busem do domu.

Pasterze
Pasterze

Postuj pod sklepem był jednak na tyle udany (chyba anomalia ),że naprzeciwko była karczma i wraz z kolegą Marcinem w ramach toalety, zaliczyliśmy zimnego lanego Okocimia. Można zmierzać w te Korki. Zaopatrzenie ze spożywczaka w plecaku więc żaden korek nam nie straszny.

Na trasie czekała nas jednak kolejna Anomalia. Z zapowiadanych przez naszego kierowcę korków mogliśmy podziwiać tylko korki mijanych piłkarzy na boisku przy drodze. Niewiem czy to przebywanie wśród skał andezytowych odgoniło od naszej trasy inne pojazdy , czy to po prostu kierowca doznał anomalnej wizji na temat korków. Nie wiem !! Ważne ,że szczęśliwie wróciliśmy do domu! Dość tych anomali na jeden dzień!!!

Kalwaria Tylmanowska
Kalwaria Tylmanowska

Ps.; Nie napisałem o jeszcze jednej anomali . Jak oglądniecie galerię ,przekonacie się ,że nie tylko huby rosną na drzewach ! Anomalie wszędzie !!!

Komentarze

Zostaw swój komentarz

mokunka
07 wrzesień 2012 22:18

Pawełku, to dopiero wyprawa z przygodami...i anomaliami.🙂

pozdrawiam🙂))

Kasia
04 wrzesień 2012 19:06

Jeśli sprawią że zostaną Krajtroterami to ja w to wchodzę

Ostatnio edytowany: 2012-09-04 19:06

Anna Piernikarczyk
04 wrzesień 2012 14:04

Jedną z Twoich anomalii miałam ostatnio 🙂 Odleciała mi podeszwa z klapka, cały koturn, pod skansenem w Ślemieniu, i wracałam boso do domku 🙂

Fajna wyprawa!

Paweł Gąsiorek
04 wrzesień 2012 09:38

Ale uważaj Kasiu ,bo tych anomali może się sporo trafić i nie wiem jaki wywrą stosunek na psychice dzieci !!! HAHAHA!

 

Kasia
04 wrzesień 2012 09:25

Super wycieczka! Muszę sobie ją zapisać, żeby za kilka lat gdy dzieci będą większe wybrać się na poszukiwanie anomalii

Paweł Gąsiorek
04 wrzesień 2012 09:17

Ten "Prawdziwek" na drzewie to był żarcik . Toć to był "szatan". Dzięki za odwiedziny!

 

Roman Świątkowski
03 wrzesień 2012 18:07

Tak jak wcześniej pisałem mile i sympatycznie spędziłem czas, oglądają i czytają Twoją relację z wyprawy na Lubań z wieloma anomaliami. A ja myślałem że prawdziwek na drzewie to tylko mały żarcik :-) I znowu nauczyłem i dowiedziałem się od Ciebie czegoś nowego.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Przełęcz Snozka

Wdżar

Lubań

Pasterski Wierch

Baszta

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021