Opactwo w Tyńcu
Opactwo w Tyńcu

Tyniec z Gregorianką

Komentarze 10
2012-04-15

W niedzielę wybraliśmy się do Tyńca. Mieliśmy iść rano wcześnie na mszę i potem w trasę, ale jako, że pogoda średnio dopisała, pozmienialiśmy trochę plany i kolejność i zdecydowaliśmy się jednak na mszę późniejszą, z udziałem mnichów. Ciekawiło nas to.

No fajnie, bo to świetna sprawa. Trafilismy jeszcze dodatkowo na święcenia dwóch braci. Śpiewy gregoriańskie były cudne, w ogóle klimat tego miejsca super. Byliśmy kiedyś, ale wieczorem i wszystko było pozamykane, teraz wszystko co się dało zobaczyliśmy. Nawet ta paskudna pogoda niedzielna świetnie wpisała się w ten średniowieczny, ponury, tajemniczy klimat. Gdyby wystrój świątyni był mniej barokowy, a bardziej gotycki, możnaby pomysleć, że przenieśliśmy się do tamtych czasów.

Tyniec - widok na Wisłę
Tyniec - widok na Wisłę

Przez moment tylko zrobiło się weselej, gdy mała dziewczynka przez pół kościoła zawołała tacie, że chce siku 🙂

Na koniec odwiedziliśmy sklepik ze specjałami klasztornymi, by zakupić coś na pamiątkę, tym razem na pokrzepienie ciała, nie ducha🙂

Tyniec w Krakowie
Tyniec w Krakowie

Polecam odwiedziny Tyńca właśnie w niedzielę, podczas tej mszy - 10.30.

Przetwory Opata
Specjały z Tyńca

Komentarze

Zostaw swój komentarz

tonka
23 kwiecień 2012 13:29

Dla tych którzy będą w Krakowie polecam rejs po Wiśle do Tyńca. Fajna wycieczka na cały dzień. Podczas rejsu zobaczymy Zwierzyniec, Klasztor Norbertanek, Kościół Najświętszego Salwatora, Bielany z Klasztorem Kamedułów oraz Zaporę Kościuszko. Przy okazji warto zwiedzić Klasztor Benedyktynów w Tyńcu. 

toja1358
16 kwiecień 2012 22:37

Tyniecki klasztor jest dla mnie bardzo bliskim miejscem, niestety, dalekim pod wzgledem odległości. Dołączam zdjęcia zrobione z okna klasztoru podczas ostatniej wizyty  - to już prawie dwa lata minęły.  O rety, jak ten czas leci...

Anna Piernikarczyk
16 kwiecień 2012 19:36

Ach, no to niefajnie, tzn. w sumie są to jednak dobre produkty w takim razie przynajmniej niektóre, tylko informacja o dawnej klasztornej recepturze nie jest prawdą.

mokunka
16 kwiecień 2012 19:24

[cytuj autor='Prończuk Adam'] Z dziesięć lat nie byłem w Tyńcu. Koniecznie wstapię jak się zazieleni. Ze specjałami to róznie bywa - słyszałem ostatnio plotkę http://media.wp.pl/kat,1022939,wid,14323085,wiadomosc.html?ticaid=1e484 [/cytuj]

Kawał czasu w Tyńcu nie byłam, choć to bliziutko.

Co do specjałów, zgadzam sie z Adasiem w pełni.W ub roku będąc w Cieżkowicach (tam gdzie Skalne Miasto), mieszkaiśmy w gospodarstwie agroturystycznym "Agroturystyka u Kazika", gdzie prowadzona była wytwórnia tzw swojskich, ekoproduktów (pysznych!). Gospodarz opowiadał nam, że produkty , które wytwarza i sprzedaje w sklepach ze zdrowa żywnością i jego etykietami za cenę określoną, sprzedaje również do opactwa w Tyńcu. Jednak...warunek jest taki mnisi biorą dużą ilości po niskich cenach i na etykiecie piszą, ze to ....u nich wykonane!

 Widać takie mamy czasy i takie prawa rynku....  niestety!

Ostatnio edytowany: 2012-04-16 19:25

Danuta
16 kwiecień 2012 13:20

Aniu! Powyższe  zdjęcie zrobiłam z wału nad Wisłą.Wał zaczyna się u podnóża klasztoru i prowadzi ładną wydeptaną ścieżką w kierunku zachodnim- na łąki. Można w ten sposób obejść cały klasztor. W załączeniu - zdjęcie które zrobiłam po drugiej stronie Wisły.  Klasztor wraz z zabudowaniami w promieniach zachodzącego słońca. Pozdrawiam :-)

Anna Piernikarczyk
16 kwiecień 2012 13:04

Dzieki 🙂 No ja miałam pokusę udać sięna drugą stronę Wisły i zrobić z tamtąd zdjęcie podobne do Twojego, taką panoramkę, ale pogoda pokrzyżowała plany 😢 Takiego Tyńca jak na Twoich zdjęciach to nie widziałam na żywo, 2 razy tam byliśmy i 2 razy na ponuro 🙂

Danuta
16 kwiecień 2012 12:59

Tyniec to naprawdę magiczne miejsce. Można się tam przenieść w czasie i wyciszyć. Okolice klasztoru - przeurocze.Świetna klimatyczna relacja, znakomicie spędzona niedziela . Pozdrawiam Aniu :-)

Anna Piernikarczyk
16 kwiecień 2012 12:16

No też się nad tym zastanawiałam, lepiej gdyby skupili się na kilku wybranych produktach i faktycznie ich produkcję robili sami lub przynajmniej dopilnowali, a tam właściwie było wszystko, łącnzie z nabiałem, a wątpię, by można mieć nad tym pełną kontrolę, a chyba u siebie nie mają jednak kur, krów itp. Cóż, dobry produkt marketingowy bo wygląda ładnie 🙂 Wierzę jednak, że przynajmniej część z produktów jest robiona zgodnie z ich recepturami, piwo było smaczne 🙂

Ostatnio edytowany: 2012-04-16 12:19

Adam Prończuk
16 kwiecień 2012 12:09

Z dziesięć lat nie byłem w Tyńcu. Koniecznie wstapię jak się zazieleni. Ze specjałami to róznie bywa - słyszałem ostatnio plotkę http://media.wp.pl/kat,1022939,wid,14323085,wiadomosc.html?ticaid=1e484


16 kwiecień 2012 12:00

Na pewno tych przeżyć nie da się zapomnieć. Pozdrawiam

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Tyniec

Tyniec

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021