Skoczowskie zwyczaje wielkanocne

Komentarze 6
2012-04-07



W moim mieście obrzędy i tradycje wielkanocne są kultywowane i do dziś przetrwał zwyczaj pochód z Judoszem, oraz obrzędowe obmywanie się w rzece, które odbywa się w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek, i degustowanie nalewki zwanej u nas” tatarczówkóm”, produkowanej jedynie w Skoczowie,

Tak na obmywaniu w Wiśle w nocy nie byłam z prostej przyczyny… zaspałam, no szkoda, ale w przyszłym roku będę się starała, ale już w piątek na Judaszu byłam. Słomiana 3 metrowa kukła ozdobiona wstążkami i 30 srebrnikami wychodzi z remizy strażackiej punkt 12 w południe, którą prowadzą dwaj halabardnicy za kukła podążają dzieci z klekotkami i okrzykami kle…kle…kle… na rynek gdzie czekają na nich rajcy miasta, Judasz kłania się trzykrotnie i maszeruje dalej, gdzie kłania się przed plebanią.



Pochód kończy się w OSP skąd pochód się rozpoczął i gdzie w Wielką Sobotę powtórzy tę samą trasę, ale skończy się w parku przy strażnicy gdzie zostanie spalony, co oznacza, że zło ginie, które by mogło zaszkodzić miastu – nie mogłam towarzyszyć w drugim dniu, więc fotki załączone będą z roku wcześniejszego.

Ale w Wielki Piątek jeszcze, nie wszystko po pochodzie, kto może podąża, co ukończyli 18 lat



na degustację tatarczówki, nalewki produktu regionalnego.

„ Niczym eliksir miłości Twemu życiu doda smaku, załagodzi wszelkie mdłości naleweczka z tataraku.

Gdy żołądek Ci dokuczy lub, gdy Cię rozboli głowa, wtedy zawsze Ci pomoże tatarczówka ze Skoczowa.” Tekst M. Orawskiej

rajcy miejscy
rajcy miejscy

Pierwsze butelki pojawiły się w sklepach wiosną 2007r., już w następnym została wpisana na listę Produktów Tradycyjnych w kategorii napoje i jest rozlewana w karafkach 200ml. Z ręcznie numerowaną etykietką.

Takie to nasze skoczowskie zwyczaje Wielkanocne.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

mokunka
09 kwiecień 2012 21:32

Podobnie jak Adam, nie znałam tych obrzędów. Opisane i obfocone  Gabrysiu wzorowo czyli wycieczka na 5.pozdrawiam🙂))

Paweł Gąsiorek
08 kwiecień 2012 11:41

Naprawde warto by było się kiedyś wybrać na spacer z Judoszem , a i trunku bym  skosztował!!!

Wesołych.............!

Adam Prończuk
08 kwiecień 2012 08:54

Nie znałem tych obrzędów, a mam tak blisko. Pozdrawiam

Roman Świątkowski
08 kwiecień 2012 06:41

TV coś tam pokazywali, ale Gabrysiu tego, zapewne dobrego napoju -NIE (ślinka mi leci :-) ) Chociaż "Tatarczówki" nie smakowałem dotej pory to Tobie życzę smacznego.

Pozdrawiam Świątecznie

Gabriela Jaworowska
08 kwiecień 2012 05:46

na przejście z Judoszem bywam, ale obmywanie w Wiśle, cóż jak ze mnie taki śpioch.


08 kwiecień 2012 00:21

Bliskie zwyczaje Gabrysiu, a ja jeszcze nigdy  nie byłem na obchodzie z Judoszym. Wesołych Świąt.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021