Znów styczniowe wyjście w góry.

Komentarze 7
2012-02-02

Przyjazd do Koniakowa i rozlokowanie się w domu naszego kolegi Adama zajął nam czas do 12-tej w południe. Nie mogło jednak być mowy o tym aby w tym dniu nie wyjść w górki. Śniegu masa, słonko świeci wiatru nie ma więc co w górki.



Start godzina 13-ta cel Barania Góra. Ruszamy we czterech tj. ja, Mariusz, Krzysiu i Andrzej (kolejność imion przypadkowa 🙂 ). Plecaki zapakowane dość rozsądnie w ubrania na zmianę, palniki, zupki itp. (mieliśmy na uwadze podczas pakowania ostatnie dwie akcje w górach tym jedną właśnie w okolicach Baraniej Góry). Pierwszy wystartował jak strzała Mariusz przecierał szlak dzielnie przez większą część trasy którą przeszliśmy, nie dopuszczając nikogo z nas do liderowania🙂. Śniegu po pas (rakiet śnieżnych brak) więc trasy ubywało pomału. Około godziny 16-tej. zdania nasze co do tego którędy powinniśmy iść stały się podzielone. Mariusz z Andrzejem w lewo a ja z Krzysiem prosto. I tu zaczęła się moja mordęga. Szedłem pierwszy przecierając szlak Krzysiowi. Śniegu wcale nie ubywało w niektórych miejscach kijki topiły się całe. Oznaczenie szlaków było jakieś 25-30 cm pod śniegiem. Po znalezieniu szlaku ściągneliśmy chłopaków do siebie. Nie wiem nawet kiedy wybiła 18-ta. Mamy szlak. Jesteśmy we czwórkę więc ruszamy dalej do upragnionego celu, lecz przecieranie szlaku w czołówkach i bez rakiet śnieżnych stało się jeszcze trudniejsze. Nadszedł czas na naradę i podjęcie decyzji co dalej. Wszyscy byliśmy zgodni że właśnie nadeszła ta chwila na odwrót. Zaczęliśmy wracać po naszych śladach. Schodząc jakąś godzinkę padła komenda jeść. I tu się zaczęło dziać🙂 Palniki poszły w ruch, topienie śniegu, herbata, kawa, zupki. Mówiąc prosto full wypas. Przerwa na gorący posiłek oraz sam posiłek podładował akumulatory, co pozwoliło na spokojny i bezpieczny powrót do domu naszego kolegi Adama.



Do następnej wyprawy...

Komentarze

Zostaw swój komentarz

04 luty 2012 05:36

Kochani jak odpocznę 🙂 to postaram się szczegółowo opisać całą przebytą trasę.

03 luty 2012 19:32

Witaj Maxiu! Zdjęcia piękne, bajkowe, prawdziwe królestwo sniegu. Szkoda że nie dałeś opisów gdzie dokładnie były zrobione, a i choć krótka relacja by się przydała. Ale jak na początek i tak nieźle. Pozdrawiam :-)

03 luty 2012 15:51

Maxiu! Piękna zima, bardzo fajne foty.

Czy będzie chociaż krótka relacja o przedzieraniu sie przez te śniegi?

Pozdrowienia

02 luty 2012 22:13

Max , wycieczka na dobry początek zapewne.pozdrawiam🙂))

Gość
02 luty 2012 22:04

[cytuj autor='Musielak Arkadiusz'] Fajna ZIMA 🙂)) [/cytuj]

Zima w górach zawsze piękna jest.

02 luty 2012 19:47

Fajna ZIMA 🙂))

02 luty 2012 19:43

Zazdroszczę

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021