Przełęcz pod Chłopkiem

Komentarze 1
2011-10-03

Dochodzę do Morskiego Oka i czuję się zmęczony. Pogoda się zepsuła, od słowackiej strony napłynęły czarne chmury. Postanawiam spoczynek, ażeby ponownie odzywskać siłę. W ogóle go nie przewidywałem, czyżby to klątwa drugiego dnia? He he, nierealne. A nad Morskim Okiem wolno zaczyna się coś dziać. Nie ma co prawda tych wszystkich ludzi, co byli tu wczoraj po południu, ale wyruszają kolejni piechurzy na Szlaki. A mój nierób namawia mnie na drzemkę. Chyba zwariował, za zimno przecież...



Wędrując w kierunku Czarnego Stawu zaczynam czuć coraz większe wyczerpanie. Kolana jakieś przemęczone, leniwie się składają. Gdyby nie te piękne okoliczności przyrody, z pewnością bym tą sobotę spędził na całkowitym lenistwie. Na szczęście nie muszę szukać motywacji. Motywacją jest Przełęcz pod Chłopkiem. Docieram nad Czarny Staw, następny, tym razem krótszy odpoczynek. Tak na prawdę to chyba tutaj rozpoczyna się dopiero przygoda.

Szlak jest dla mnie odkrywczy, nigdy wcześniej nie byłem na Przełęczy. Dlatego zmysły mają co chłonąć, a mój procesor zapisuje wszystko w trochę dziurawej pamięci. Ma to jeszcze jeden bardzo duży walor - nie myślę tyle o wyczerpaniu. Trasa na Chłopka, mimo, że krótsza niż na Rysy, potrafi z człowieka wykręcić kilka kropli potu.




Najpierw droga wspina się w górę wśród kosodrzewiny. Na początku ostrożnie, później trochę ambitnie. Są również nader szerokie i płaskie płyty skalne. W niektórych miejscach bardzo dobrze oszlifowane przez spływające w dawnych czasach lody. Czym jestem wyżej, tym zwiększa się perspektywa Czarnego Stawu i umieszczonego poniżej - Morskiego Oka. Dochodzę do tzw. "Bandziocha", czyli Kotła Mięguszowickiego ok. 1725 m n.p.m. Poświęcam chwilę na wyszukiwanie opisywanej przez Józefa Nykę koleby. Bardzo blisko trasy znajduje się jedna koleba, jednakże nie mam pewności czy autor przewodnika miał ją na intencji? Koleba ta niegdyś służyła pasterzom, a dziś taternikom. A sam Bandzioch jest bardzo pociągający! Co prawda flora tutaj nie jest nazbyt wyrafinowana. Prezentuje się raczej twardo, jednakże jakże fascynująco! Wcina się on pomiędzy Mięguszowickie Szczyty - Czarny (2410 m) i Wielki (2438m). Reprezentatywnym miejscem jest okolica nieustannego śniegu, mająca cechy szczątkowego lodowczyka.

Idę obok wzmiankowanej koleby i przez rumowiska skalne zmierzam pod północne elewacje Kazalnicy. W niektórych miejscach są one pionowe i równe. Jak dla mnie nie do zdobycia. Dalej znajduje się skalisty źlebek, z którego tak po trochu ciurkała woda. W odrębnych okolicznościach, z pewnością wielkość tego zjawiska byłaby bardziej natężona. Musimy najpierw obejść Kazalnicę, żeby w najłatwiejszy sposób na nią się dostać.



Idę przyjrzeć się z bliska tajemniczej galeryjce. Najpierw dostaję się granią pod kopułę Mięguszowickiego Szczytu Czarnego. Następnie szlak jest wcięty pod ukosem w ścianę szczytu i doprowadza nas do galeryjki. Ekspozycja jest nawet fajna, dodaje nieco adrenaliny. Przy dobrych warunkach, jedyny kłopot, polega na tym, jakiego typu myśli zdominuje naszą głowę.

A sama Przełęcz pod Chłopkiem znajduje się na wysokości 2307 m n.p.m. Zlokalizowana jest pomiędzy Mięguszowieckimi Szczytami - Czarnym i Pośrednim. Nazwa wywodzi się od widocznej z oddali (np. znad Morskiego Oka), bardzo charakterystycznej ustronnej turni na wschodnim zboczu przełęczy. Turnia ta ma wysokość 15 metrówj i do złudzenia przypomina chłopka znajdującego się na przełęczy. Tak również ta turnia została nazwana - Chłopek.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

04 październik 2011 18:52

Marcin ty znowu w trasie .Fotki rewelka, piękno polskich Tatr w całej krasie!

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021