Kaszuby – Nordowymi ścieżkami Augustyna Necla

Komentarze 5
2011-09-01

Kaszuby – Nordowymi ścieżkami Augustyna Necla



Jako mały chłopiec mieszkając w centrum Polski zaczytywałem się w powieściach kaszubskiego gawędziarza i pisarza Augustyna Necla. W prosty i ciekawy sposób w swoich powieściach przekazywał prawdę o Kaszubach, ich zwyczajach i miłości do morza i swojej małej ojczyzny. „Kutry o czerwonych żaglach”, Saga o szwedzkiej checzy”, „Okrętnicy z pod nordowej gwiazdy”, „Krwawy sztorm” czy „Nie rzucim ziemi” to książki które dawały mi pierwsze spojrzenie na morze gdzieś tam odległe od centralnej Polski, pracę na morzu i miłość do tradycji. Czy to był wpływ że wchodząc w dorosłe życie znalazłem się na morzu. Myślę że tak. Czytając książki Augustyna Necla można zamarzyć za morzem. Po latach kiedy już osiadłem na lądzie wybrałem się „nordowymi ścieżkami Augustyna Necla” aby odnaleźć pozostałe jeszcze ślady historii tego wspaniałego kaszubskiego gawędziarza nazywanego często kronikarzem spod rozewskiej blizy lub kaszubskim Sienkiewiczem..

...na uliczkach Helu
...na uliczkach Helu

Urodził się w Chłapowie w 1902 roku w jednopokojowej checzy która znajdowała się gdzieś w centrum wsi. W 1918 ojciec jego kupił nie używany budynek szkolny w pobliżu wejścia do Wąwozu Chłapowskiego. Dom istniał do 1977 r. i po rozbiórce wzniesiono nowoczesny budynek przy ulicy Władysławowskiej 54. Na budynku umieszczona jest pamiątkowa tablica wmurowana z inicjatywy miłośników twórczości Augustyna Necla. Gdzieniegdzie stare, zmodernizowane budynki można spotkać w centrum wsi.



Z rodzinnego domu Neclów w kierunku plaży idziemy do wylotu Wąwozu Chłapowskiego. Tu umieścił w powieści „Krwawy sztorm” akcję „wybicia w pień „ przez Kaszubów szwedzkich żołnierzy w czasie „potopu” Tą drogą chłapowscy rybacy wchodzili na swój strąd (brzeg).

Na szczycie klifu nad lądem góruje krzyż postawiony w miejscu w którym rodziny rybaków chłapowskich podczas silnych sztormów czekały modląc się na powrót swoich bliskich, często bezskutecznie. Krzyż ten nazywany jest Krzyżem Neclów i widoczny jest z morza z 4 mil.



Idąc na zachód dochodzimy do latarni morskiej nazywanej przez Necla „gwiazdą rybaków” gdy wpisywał się do księgi pamiątkowej w 1959 roku.

Po rezygnacji z pracy na statkach dalekomorskich za namową brata w 1928 podjął pracę na Helu w pierwszej polskiej placówce do badań morza w Morskim Laboratorium Rybackim. I tu spotykamy miejsca i obiekty związane z Augustynem Neclem. Stacja kolejowa z 1920 roku zbudowana na potrzeby wojska, kościół katolicki pw. Bożego Ciała z 1935 roku – obecnie Muzeum Rybołówstwa z jedyną oryginalną „pomeranką” na której pływał Necel, dawny budynek Morskiego Laboratorium Rybackiego, bar „Izdebka” przy ulicy Wiejskiej 39 czy często opisywanej w powieściach restauracji „Lwia Jama” z 1872 roku przy ulicy Wiejskiej 86.

Od 1938 roku Necel związał się z Władysławowem gdzie zamieszkał w domu przy ulicy Gdańskiej 35. Zaangażowany w działalność społeczna brał udział w budowie kościoła w Wielkiej Wsi – Hallerowie a w latach 1961 w rozbudowie starego kościoła. Za wydaną w 1969 roku powieść „ Nie rzucim ziemi” papież Paweł IV w 1971 r. uhonorował Augustyna Necla Komandorią I Klasy Orderu św. Grzegorza Wielkiego. Początkowo brał udział w budowie Domu Rybaka a kiedy plany budowy zmieniły się i stał się symbolem próżności – wycofał się. Dom Rybaka to secesyjna karykatura Wawelu, to jeszcze jeden hotel dla letników.

Zmarł 29 października 1976 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym we Władysławowie.

W roku 205 został upamiętniony w Alei Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie a w 2006 uhonorowany tablicą w Alei zasłużonych Kaszubów w Wierzchucinie.

I tak historia małego chłopaka zaczytanego w powieściach Augustyna Necla za sprawą „nordowych ścieżek” powróciła do wspomnień

Komentarze

Zostaw swój komentarz

toja1358
24 wrzesień 2011 16:51

Bardzo ciekawa wycieczka i ładnie opisana. Pozdrawiam 🙂

Zbyszek Mat
23 wrzesień 2011 12:12

Myślę,że każdy z nas miał takie chwile które zadecydowały o jego późniejszych losach. To były dobre chwile, a gwiazdy Północnych i Południowych Mórz zawsze prowadziły mnie szczęśliwie do domu. Teraz staram się zwiedzać nasz kraj i czym więcej jeżdżę, tym bardziej żałuję że nie poznawałem go wcześniej. Dzięki Polskim Szlakom mogę korzystać z informacji o miejscach odwiedzanych i opisywanych przez Krajtroterów. Bo Polska jest taka piękna, tylko trzeba to piękno umieć dojrzeć.

Dziękuję i aby zobaczyć do czego ten „Necel” doprowadził zapraszam na stronę:

http://www.polskieszlaki.pl/wycieczki/relacja,4312,poklon-neptunowi-----equator--80-%C2%BA40%CB%888%CA%BA-w.html

mokunka
22 wrzesień 2011 21:17

Ciekawa wycieczka!

Krzysztof Dorota
22 wrzesień 2011 20:42

Super opis fajnie opisane pozdrawiamy

Anna Piernikarczyk
22 wrzesień 2011 20:20

Bardzo ciekawa sentymentalna podróż

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Jstrzębia Góra

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021