Karpacz

Komentarze 0
2011-09-12

Naszą wycieczkę rozpoczynamy z świątyni Wang, która jest chyba największą atrakcją Karpacza. Po wykupieniu biletów wstępu w budce stojącej za wejściem na teren świątyni, rozpoczynamy nasz szlak od zwiedzania tego niewątpliwie urokliwego miejsca



Kościółek Wang został zbudowany na przełomie XII i XIII wieku w południowej Norwegii nad jeziorem Vang, został on wzniesiony na wzór skandynawskiego budownictwa sakralnego. Więcej o świątyni Wang na http://www.wang.com.pl/. Dla tych, którym uda się załatwić nocleg przy samej świątyni – bardzo ciekawie cała świątynia wygląda nocą, a ponadto można uczestniczyć w spotkaniach, czy koncertach dawanych o godz. 20:00 w świątyni.

Po zwiedzeniu świątyni udajemy się na nasz szlak, kierujemy się obok straganów z pamiątkami oraz hotelu w dół ulicy Na Śnieżkę. Przy wejściu na ulicę Karkonoską skręcamy w lewą stronę i po przebyciu około 1 km docieramy do Młyna Miłości.



Młyn Miłości to miniaturowy wiatrak z młynarzem i bocianem na dachu. Dawno temu stał tutaj podobno młyn, a woda płynąca pod nim miała cudowne właściwości odwzajemniania miłości.

Dalej jedziemy drogą z góry w kierunku Raszkowa przez las, tutaj przy wiacie dla turystów nasz szlak skręca w prawo i udając się teraz niebieskimi znakami po prawej stronie mijamy źródło Magdaleny, a nieco dalej także po prawej stronie skałki Leśny Czar dojeżdżamy do Kaplicy świętej Anny.



Jest to późnobarokowa kaplica, której początki związane są z rozpoczęciem życia religijnego ludności zamieszkałej w górniczej osadzie, powstała ona w roku 1312, kiedy powiększono kościół. Z biegiem czasu uległa zawaleniu a remont nastąpił dopiero w 1772 roku. Więcej na http://www.karkomega.pl/atrakcje/kaplica_sw_anny.html

Z kapliczki, udajemy się dalej szlakiem niebieskim, teraz droga jest typowo terenowa, czasami po kamieniach czasami musimy rowery prowadzić – ale krótko J. Na skrzyżowaniu szlaków ze szlakiem czerwonym na Rozdrożu pod Grabowcem dalej jadąc szlakiem niebieskim dojeżdżamy do Miłkowa, gdzie wjeżdżamy na drogę asfaltową. Po dojechaniu do drogi głównej kierujemy się w kierunku Karpacza jadąc przez Brzezie Karkonoskie. Do Karpacza wjeżdżamy ulicą Wielkopolską, która po skrzyżowaniu z Kowarską zmienia nazwę na Karkonoską.

Jadąc od Miłkowa przyda się więcej odpoczynków i tak po prawej stronie mamy usytuowany park, gdzie jest opisany szlak górniczy, ciekawa fontanna z nimfami wodnymi wyrzeźbionymi w kamieniu, a powyżej rośnie lipa sądowa oraz pręgierz. Można tutaj odpocząć w słoneczne dni przy fontannie. Ruszając w dalszą trasę, po lewej stronie znajduje się kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kościółek położony jest w samym sercu Karpacza, zbudowany w początkach XX wieku w stylu tyrolskim z ciosanego granitu.

Kilkaset metrów dalej po prawej stronie znajduje się następny kościółek, także z początku XX wieku z oryginalnym zwieńczeniem wieży. W czasie remontu w 2009 roku znaleziono trzy pergaminowe zwoje z 1909 roku z których jedno zdanie brzmi „Niech najobfitsze błogosławieństwo Boga Najwyższego spocznie na tym kościele i na wszystkich, którzy kiedykolwiek go pobożnie nawiedzą”.

Dalej szlak nasz prowadzi w kierunku świątyni Wang gdzie stromy podjazd dla rowerzystów jest męczący. Dojeżdżamy do następnego parku, gdzie można sobie wypocząć w towarzystwie ducha gór oraz towarzyszącym mu metalowych posągów zwierząt leśnych.

Z parku po krótkim odpoczynku udajemy się dalej w głąb szlakiem czerwonym w kierunku zapory na Łomnicy.

Łomnica to jedna z najdzikszych górskich rzek Karkonoszy, która ma długość 20 km. W górnym odcinku spadek wód wynosi 72 promile. W średniowieczu jej koryto i dolinę przemierzali poszukiwacze złota i kamieni szlachetnych. Rzeka jest kapryśna i zdradliwa.

W ramach programu przeciwpowodziowego XX wieku koryto rzeki zostało uregulowane i wzniesiono zapory przeciwrumowiskowe. Jedna z nich w Karpaczu utworzyła malowniczy zalew i wodospad będące atrakcją turystyczną. Po objechaniu małego zalewu nad zaporą Łomnicy ruszamy dalej i na wysokości stacji paliw Orlen skręcamy w lewo na ulicą Olimpijską. Tutaj podjazd jest dość ciężki, po lewej stronie mijamy syntetyczne lodowisko. Jadąc dalej cały czas pod górę (jak to w górach) dojeżdżamy do skoczni narciarskiej Orlinek K-85. Rekord skoczni ustanowił Adam Małysz w 2004 roku i wynosi 94,5.

Jadąc dalej już nie tak stromą ulicą Olimpijską dojeżdżamy do Dzikiego Wodospadu który jest po lewej stronie. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się miejsce zaburzenia grawitacji. Po kilkuset metrach dojeżdżamy do ulicy Karkonoskiej głównej ulicy Karpacza, skąd mamy około 1,5 km podjazdu do świątyni Wang gdzie kończymy nasz szlak.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021