Po Małym ścieżkami

Komentarze 7
2011-07-30

Pogoda, gdzie to lato?



Kierunek Krzeszów i Targoszów na drugim krańcu Beskidu Małego. Po godzinie jazdy dojeżdżamy do skrętu na Tarnawę. W Targoszowie nieco się gubimy, jedziemy ostro pod górę wąskim asfaltem obok OSP, do kapliczki na Pagórku , gdzie żółty szlak na Leskowiec przecina drogę. U bardzo miłej Pani zostawiamy auto na zagrodzie, stanowczo odmawia zapłaty więc całują jej rękę i w drogę. Łąką, ścieżynkę, ledwie przetartą brniemy w górę mijając wyblakłe, zarośnięte, schowane znaki szlaku. W drodze malutkie kureczki , trzy prawdziwki - za kilka dni będzie wysyp Staś. Po godzinie dochodzimy do skrzyzowania z czerwonym szlakiem i skręcamy w prawo do schroniska pod Leskowcem. Pierożki - mniam, kawa.Do Krzeszowa schodzimy czerwonym - z początku , podobnie ścieżynką, jakby zapomnianym szlakiem, sami, samiuteńcy - polubiliśmy bezdroża BM. Tuż za Hałończykową Górą, zostawiamy szlak, skręcamy w prawo i lesna drogą dochodzimy do pierwszych zabudowań i szlaków - zielonego na Łamaną Skałę i naszego żółtego na Leskowiec. Krótki marsz asfaltem i zostawiamy zielony szlak skręcając w prawo. Lasem i polanami wolno zdobywamy wysokość. Po dłuższym kwadrancie jesteśmy przy pierwszej kapliczce górniczej, kilka zdjęć i tym razem w dół do drugiej kapliczki nad potokiem Targoszówka, który przechodzimy po zwalonym drzewie. KIlkaset metrów spaceru w górę i meldujemy się u naszej Pani. Za miejsce dla auteczka odwdzięczamy się największym prawdziwkiem, który Gospodyni przyjmuje z uśmiechem.

W drodze do Kęt za Porąbką postanowiliśmy zobaczyć jeszcze ruiny zamku na Mołku (jest znak przy drodze)> Za lesniczówką, kierowani znakami dojeżdżamy do lasu, zostawiamy samochód i jak to w BM słabo oznakowanym czerwonym ( nie jest to szlak beskidzki - nie ma go na mapie, małe znaczki, może szlaku rowerowego lub wykonane przez miłośników zamku zbójnickiego) staramy się odnaleźć właściwą drogę. Doszlibysmy pewnie na Bujakowski Groń - na szczęście spotkaliśmy miłą rodzinę, która wskazała nam wierzchołek z ruinami, który minęliśmy bokiem. Po zamku nie zostało zbyt wiele, ale jest tablica z obszernym opisem jego historii. Już 18.30 - czas do domu. Beskid Mały jest OK.



Komentarze

Zostaw swój komentarz

Adam Prończuk
31 lipiec 2011 21:31

Żartowałem Staś🙂 Przepraszam🙂

 


31 lipiec 2011 21:14

Ależ ja Cię podziwiam i ani mi w głowie jakieś sprzeczki... skąd to wziąłeś?

Adam Prończuk
31 lipiec 2011 20:55

Nie sprzeczajmy się Staś🙂


31 lipiec 2011 16:18

Napisałeś , pewnie, że tak. Ale ja jestem i dalej będę pod wrażeniem Twoich zdjęć.

JureK
31 lipiec 2011 14:05

Świetna wycieczka. Teraz już wiem co jadliście na kolację po powrocie 🙂

Adam Prończuk
30 lipiec 2011 23:59

Coś tam jednak napisałem Staś. Sosik kurkowo-prawdziwkowy mniam. Szkoda, że Twój wyszedł😢


30 lipiec 2011 23:19

Nic nie musisz pisać, bo Twoje zdjęcia wszystko pięknie opowiadają, a przejście z 55 zdjęcia na 56 kapitalne. Tobie grzyby trafiły się także i to jakie! Pozdrawiam, Staś.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Krzeszów

Krzeszów

Targoszów

Targoszów

Gronik

Gronik

Zamek na Wołku

Zamek na Wołku

Groń Jana Pawła II (Jaworzyna)

Groń Jana Pawła II (Jaworzyna)

Kapliczka Górnicza

Kapliczka Górnicza

Hrabskie buty

Hrabskie buty

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021