Zagłosuj na Top Atrakcje 2021! To już ostatni tydzień!
Świątynia Wang - cmentarz, to jedyne zdjęcie, które się zachowało, Sylwester Jędrzejczak
Świątynia Wang - cmentarz, to jedyne zdjęcie, które się zachowało, Sylwester Jędrzejczak

4. 1974 Sudety obóz wędrowny

Komentarze 0
1974-08-14

Po zwinięciu obozu stałego, który stał w Borach Tucholskich wyruszyliśmy dwoma obozami ponownie na sudeckie szlaki. Jeden z obozów prowadzili druhowie Adam Sikoń i Wojciech Gruz, drugi ja z żoną. Trasy obozów nieco różniły się między sobą, spotykaliśmy się jednak wielokrotnie, czasem idąc razem, czasem tylko tymi samymi szlakami. Dla uczestników obozów (poza nami, prowadzącymi) były to zupełnie nowe doznania. Byli oni w większości pierwszy raz na obozie wędrownym. Obóz ten zapadł mi w pamięć, bo na zamku Chojnik, na szczycie baszty przyrzeczenie harcerskie złożyli Agnieszka Matyszczak i Piotr Szwajko (niestety obecnie ś.p.). Było to dla nas wszystkich autentyczne przeżycie. Miałem jeszcze raz potem przeżyć to samo uczucie, chociaż silniej. O tym w której kolejnej relacji, już z innej trasy.

14.08 - dotarliśmy do Szklarskiej Poręby Górnej. Znaleźliśmy lokum na nocleg, jakiś posiłek i w drogę, na zwiedzanie miasta, na Zakręt Śmierci, do Parku Zdrojowego, na skocznię narciarską. Dzień spędzony przyjemnie, co przydało się po długiej podrózy pociągiem.

15.08 - Na początek, dla rozruchu poszliśmy na Białe Skały nad dworcem PKP, a potem do Wodospadu Szklarki. Mieliśmy dużo czasu, przy Wodospadzie posiedzieliśmy, pośpiewaliśmy. Wracaliśmy starym szlakiem (tuż) nad Kamienną. Pogoda sprzyjała, las powoli przygotowywał się do jesieni żółknącymi liśćmi drzew. Była to bardzo fajna wycieczka.

16.08 - rano wyruszyliśmy do Sobieszowa PKS-em. Z przystanku widać było cel naszej porannej wyprawy - Zamek Chojnik. Poszliśmy czarnym szlakiem. Atrakcją zwłaszcza dla młodszych harcerzy było przejście przez Zbójeckie Skały i Dziurawy Kamień. Trzeba było przeciskać się wąskim skalnym korytarzem, a potem wyjść niewielkim kominem. Dotarliśmy na Zamek, zwiedzanie, około godzinny odpoczynek, potem zejście trudną, stromą, kamienistą Ścieżką Kunegundy do Sobieszowa. Stąd PKS do Szklarskiej Górnej. Zabieramy plecaki i obok Wodospadu Kamieńczyka wspinamy się na Halę Szrenicką na nocleg. Wieczór, piosenki przy świecach (kierownik schroniska pozwolił), spać.

17.08 - dziś idziemy czerwonym szlakiem (to się nazywało "Droga Przyjażni", chociaż na stronę czeską przejść nie wolno) przez Łabski Szczyt, Śnieżne Kotły (tu Czarcia Ambona) na Śmielec. Schodzimy do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego, dalej przez Rezerwat Śnieżnych Kotłów obok schroniska "Pod Łabskim Szczytem", Kukułczych Skał schodzimy do Szklarskiej. Posiłek i powrót, tym razem wyciągiem na Szrenicę, z niej przez Końskie Łby i punkt widokowy do schroniska na Hali Szrenickiej (na Szrenicy zamknięte).

18.08 - szlakiem obok schroniska "Pod Łabskim Szczytem", przez Rezerwat Śnieżnych Kotłów dochodzimy do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego. Tu nieopodal sławnego jawora dłuższy odpczynek. Dalsza droga wiodła nas przez Jagniątków do Sobieszowa. Na nocleg pojechaliśmy do Jeleniej Góry.

19.08 - dzień spędzony w Jeleniej Górze i okolicach. Wybraliśmy się do schroniska "Perła Zachodu". Droga przez Borowy Jar jest naprawdę piękna, niezbyt długa, warta odwiedzenia. Z Perły Zachodu poszliśmy do Siedlęcina zwiedzić Wieżę Rycerską (datowaną na początek XIV wieku). Niestety, nie była w najlepszym stanie, ale czysto utrzymana przez PGR, który administrował tym terenem. W chwili obecnej Wieża jest odrestaurowana i świetnie utrzymana (ale o tym innym razem). Do Jeleniej Góry wróciliśmy przez Wzgórze Krzywoustego z nadzieją, że może coś się zmieniło na lepsze od poprzedniego roku. Niestety, wieża widokowa była nieczynna, za to z tabliczką, że "grozi zawaleniem".

20.08 - autobusem PKS dotarliśmy do Karpacza. Nocleg mieliśmy nieopodal zapory gruzowej na Łomnicy i przedwojennego toru saneczkowego (raczej w złym stanie, chyba nie używany od lat). Rozlokowanie i wyjście do ówczesnych Bierutowic (obecnie Karpacz Górny), do świątyni Wang. Byliśmy tam czas dłuższy, zwiedziliśmy teren wokół świątyni i samą świątynię. W pobliżu świątyni, na kramach jakieś drobne pamiątki, pocztówki i powrót.

21.08 - tego dnia zadaniem było dotarcie do schroniska "Szwajcarka". Szlakiem przez Krucze Skały, Krzaczynę obok leśniczówki Jedlinki dotarliśmy do Kowar. Tu odpoczynek i dalej, przez Bukowiec do Karpnik i do schroniska. Trasa zajęła nam praktycznie cały dzień.

22.08 - cel - Janowice Wielkie. Wychodzimy ze schroniska i docieramy do ruin Zamku Bolczów. Tu odpoczynek, kilka zdjęć i dalej szlakiem do Janowic Wielkich. Małe, ładnie położone miasteczko. W nim barokowy pałac z końca XVII w., chaty przysłupowe, koścół z przełomu XV i XVI w. w stylu gotyckim.Tu dłuższy postój, obiad i wracamy, tym razem przez Jańską Górę.

23.08 - dziś wybraliśmy się w Góry Sokole, u podnóża których leży schronisko "Szwajcarka". Weszliśmy na Krzyżną Górę z ruinami zamku Sokolec i na Sokolik, na którym usytuowano punkt widokowy. Z niego rozciąga się fantastyczna panorama Karkonoszy i niemal całej Kotliny Jeleniogórskiej na północ i zachód od Sokolika. Po obiedzie poszliśmy zwiedzić niedalekie Mysłakowice (szlakiem przez Karpniki i Mrowiec). Tu do zwiedzenia neogotycki pałac letni króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, kościół z XIX wieku (w portyku marmurowe kolumny z Pompei), park i brama ze szczęk wielorybów (ciekawe, czy dotrwała do dziś), długa lista typowych tyrolskich domów. Powrót Drogą Królewską zakończył wędrówki tego dnia. Ognisko, śpiewy, spać.

24.08 - opuszczamy gościnne schronisko i przez Wojanów, szczyt Koziniec docieramy do Jeleniej Góry, gdzie kończy się nasza przygoda na trasach Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej. Niejedno z nas z pewnością tu wróci.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Szklarska Poręba Górna

Sobieszów

Szklarska Poręba Górna

Sobieszów

Sobieszów

Karpniki

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021