pustynia błędowska

Komentarze 12
2008-07-30
Spodziewałam się czegoś innego, czytałam co prawda, że pustynia jest mocno zarośnięta, niemniej jednak oczekiwałam dużo większej ilości piasku jak widziałam. Podążałam szlakiem pustynnym (żółtym) i zgodnie z nazwą oczekiwałam dużych połaci pustyni. Swoją wędrówkę rozpoczęłam w miejscowości Klucze, na szlak weszłam przy punkcie widokowym Czubatka, a zeszłam w dzielnicy Dąbrowy Górniczej : Błędów. Szlak jest dość dobrze oznaczony, chociaż zdarzyło się, że musiałam go szukać. Przez większość drogi szłam sypkim piaskiem, momentami czułam się jakbym szła piaszczystą plażą. Szlak przecinały drogi, którymi jeżdżą amatorzy quadów. Cała trasa jest porośnięta drzewami iglastymi, które zarastają pustynię. Koniec prawie 10-kilometrowej wędrówki zwiastowała zmieniająca się przyroda - coraz większa ilość drzew liściastych, potem trawa w lesie, był taki moment, że marzyłam o odrobinie trawy, na której możnaby było się rozłożyć na chwilę wypoczynku. Spacer bardzo przyjemny, zwłaszcza dla amatorów wycieczek pieszych, których nie przeraża odległość ani dość duży stopień trudności poruszania (piach).
Według legendy pustynia powstała dzięki ... diabłom, którym bardzo przeszkadzała praca olkuskich górników, którzy poszukiwali w tamtych okolicach cennego kruszcu - srebra. Diabeł postanowił zasypać piaskiem Olkusz, nabrał wiele piasku do wora i poleciał z nim w stronę Olkusza. Na szczęście dla Olkuszan zahaczył o wysoką wieżę kościoła w Kluczach i całe morze piasku wysypało się przed celem.
Naukowcy twierdzą, że żaden diabeł nie maczał pazurów w powstaniu naszej polskiej pustyni. Piaski przyniósł lodowiec i wypełnił pradolinę Przemszy. Po zmianie klimatu wyrosły na tym terenie lasy, z których drewno zostało wykorzystane do budowy w kopalniach i jako opał w piecach hutniczych. Masowe wyręby spowodowały ruch piasków i takie właśnie są początki powstania Pustyni Błedowskiej. Czy pustynia długo jeszcze będzie cieszyła nasze oczy? Przy takim tempie zarastania.. obawiam się, że jest już niewiele czasu na przeżycie wspaniałej przygody na naszej polskiej Saharze.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej
11 lipiec 2009 23:51
Też miałem podobne wrażenie. My odbyliśmy wycieczkę w sezonie zimowym, i oznakowanie szlaku było naprawdę tragiczne. Ale wrażenia za to jakie. Zapraszam na dłuższą relację pod: http://dzieciou.jogger.pl/2009/07/11/nasza-1-dniowa-wyprawa-na-pustynie-bledowska/
Midorihato
14 kwiecień 2009 16:37
Ja myślę że Pustynia Błędowska znów sama powróci na te tereny. Generalnie klimat robi się i nas coraz bardziej stepowy, a więc sprzyjający pustynnieniu suchych terenów. Zauważcie, że wiosny sa coraz krótsze i mniej zasobne w opady - jak się rośliny porzadnie nie wykarmią z wiosny to nie przeżyją potem upalnego lata. Nawet wierzba, która ma korzenie stosunkowo płytkie. Co innego z sosną bo ta zapuszcza korzeń palowy, więc może sie "dokopać" do głębszych pokładów wody.
Jan Paradowski
02 sierpień 2008 13:19
no tak tam jest pusto
Teresa Nowak
01 sierpień 2008 23:30
Miałam podoobne wrażenia co do Pustyni Błędowskiej. Myślałam że będzie wiecej piasku i pustej przestrzeni, jak to na pustyni :-)
krystyna
01 sierpień 2008 14:18
nie zapominaj, że jeździ tam mnóstwo osób quadami, jest również szlak konny a poza tym sa organizowne imprezy typu : pustynne miraże, niestety nie byłam i żałuję. Poza tym są tam szlaki dydaktyczne, bardzo interesujące dla osób lubiących przyrodę. Są tam rośliny gdzie indziej nie widziane🙂
Jan Paradowski
01 sierpień 2008 11:44
Przyjeżdrzając na pustynię dobrze jest jak sie trafi na skoki spadochronowe, chciaż to jest bardo trudno .Bardzo interesująca atrakcja.
Chyba jedna na tej pustyni prucz piasku
krystyna
01 sierpień 2008 10:31
Też słyszałam o planach przywrócenia pustyni do poprzedniego stanu. Stowarzyszenie "polska Sahara" już "wykrzewiło" wierzby od strony Chechła do Białej Przemszy.
Jan Paradowski
01 sierpień 2008 10:01
Podobno są założenia na przywrucenie do pierwotnego wyglądu tej pustyni, ale czy to będzie realizowane.
zwłaszcza kiedy zawsze mają problemy z pieniędzmi .
Apropo Mirowa i Bobolic to też ładne regiony Jury i wzbudzające zainteresowanie, zresztą cała jura ma swoje uroki piękności od Częstochowy po Kraków
krystyna
01 sierpień 2008 09:51
nie zapomnij wziąść dużo wody🙂 pić się chce niemiłosiernie🙂a źródełka brak😁
Anna Piernikarczyk
01 sierpień 2008 09:39
No, sukcesja roślin niestety zabiera nam pustynię 😢
Myślałam w najbliższym czasie o Mirowie i Bobolicach ale może jednak na pustynię się wybierzemy ...
Jan Paradowski
31 lipiec 2008 21:18
Dziękuje za zauważenie pozdrawiam
piotr
31 lipiec 2008 21:06
Fajna wycieczka i bardzo ciekawa relacja, podoba mi sie i jak bede w okolicach, postaram sie rowniez przespacerowac przez pustynie. Pozdrawiam.
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021