Zagłosuj na Top Atrakcje 2021! To już ostatni tydzień!
Wielki błękit;), darkheush
Wielki błękit;), darkheush

Zimowa Audiencja u Królowej Beskidów

Komentarze 0
2010-02-07

Mój debiucik. Nie bijcie za mocno 😁

Pomysł narodził się jakoś tydzień temu. Piotrek musiał się trochę namęczyć, aby mnie namówić na wypad w góry, jak widać udało mu się. Ruszyliśmy z Andrychowa wraz z Asią, Markiem i Andrzejem o 6 rano. Pogoda po ładnym tygodniu nastrajała do.......... popełnienia rytualnego samobójstwa, a nie górskiej wycieczki. Pochmurno, padający śnieg, szaro, ponuro po prostu beznadzieja. Idąc z Krowiarek na Markowe Szczawiny zastanawiam się czy z Brony będzie widać chociaż Małą Babią. No nic. Dochodzimy do schroniska, gdzie czekamy na Olę i Łukasza, którzy dojechali z Krakowa na Krowiarki jakąś godzinę po nas. Samo schronisko, no cóż. Ani mnie ziębi, ani grzeje. Jakoś tam teraz tak... sterylnie. Na jadalni białe ściany, ubikacje o naprawdę wysokim standarcie, a jednak te stare belki miały swój urok. Od razu zaznaczam, że była to moja pierwsza wizyta w "nowych" Markowych i jakoś nie jestem przekonany. Nocował tam raczej nie będę, a na krótki rest i browarka może być 😉 Ceny rozsądne. Siedzimy, coś jemy (nie polecam naleśników z truskawkami 😢 ), sączymy browarka. Gdy dochodzą Ola i Łukasz następuje żywiołowe powitanie 😉 Jeszcze chwila oddechu i już w siedmioro ruszamy na Bronę. Pogoda jakby się poprawiała. Mniej więcej od wysokości 1200 m zaczyna świecić słońce. Z Brony niesamowity widok na Królową, Cyl i morze mgieł w dolinie 😉

Tradycyjna w takich warunkach sesja foto i ruszamy w stronę Diablaka. Na grani jest prawie upalnie, niemalże brak wiatru, znad morza mgieł wystają tylko Pilsko, Polica, Wielka Racza, Mała Fatra i gdzieś tam na południowym horyzoncie delikatny zarys Tatr. Przed samym szczytem zaczyna wiać. Jednak Królowa musi pokazać kto tu rządzi 😉 Krótki popas na szczycie, grupowa fotka naszej wesołej bandy, herbata, czekolada Oli o twardości mieszczącej się na skali Mosha pomiędzy kwarcem, a diamentem :P i ruszamy na dół. Wieje, grań miejscami wywiana do lodu, ale idzie się dobrze. Po 2 godzinach dochodzimy na Sokolicę. Ostatni rzut oka na gniewną Królową i zaczynamy wracać do auta zaparkowanego na Krowiarkach.

Ogólnie - piękna wycieczka w fantastycznym towarzystwie. Warto było odrobinę zmarznąć 😉

Kilka zdjęć w galerii - komplet w linku poniżej, jeśli ktoś ma ochotę :

http://picasaweb.google.pl/darkheush/ZimowaAudiencjaUKrolowejZLekkimFochem07022010#

Morze mgieł w dolinach, darkheush
Mała Babia Góra (Cyl), darkheush
Królowa z lekkim fochem ;), darkheush
Śnieżne nawisy na graniowych traserach, darkheush
Szczyt, darkheush
Ekipa we mgle., darkheush
Ostatnie spojrzenie za siebie z Sokolicy., darkheush
Przeł. Krowiarki, darkheush
Zimowa Audiencja u Królowej Beskidów, darkheush
Markowe Szczawiny, darkheush

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Wycieczka na mapie

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021