Odrzykoń - z wizytą na zamku Kamieniec

Komentarze 6
2009-09-27

Pierwsze wzmianki o murowanym zamku w Odrzykoniu pochodzą z 1348r. Do ok. 1396r. zamek był własnością Królewską. W tymże roku dostaje go rycerz Klemens z Moskorzewa, herbu Pilawa, który wsławił się obroną zamku w Wilnie. Buduje on wtedy zamek górny (odrzykoński) i przedzamcze wschodnie zamienione później na zamek średni. Moskorzewscy przyjmują nazwisko Kamienieccy, jako że zamek zbudowany jest na górze zwanej Kamieniec. Zamek niższy (korczyński) to efekt rozbudowy w kierunku wschodnim z 1448r. W tym samym czasie kończono budowę prostokątnej baszty i fosy okalającej całe zamczysko. Pomieszczenia w wieży przeznaczono na zbrojownię i więzienie. Powstały dziedziniec nazywany przedzamczem korczyńskim, oddzielony był od zamku wysokiego murem granicznym ( w związku z podziałem majątku). Wspólną dla obu części była kaplica i studnia. Pod koniec XVw. właścicielem zamku zostaje Mikołaj Kamieniecki- pierwszy hetman wielki koronny w historii Polski. W 1530r. część zamku (zamek korczyński) odsprzedaje Kamieniecki Sewerynowi Bonerowi- bankierowi Królowej Bony Sforzy. Córkę Bonera poślubia syn wojewody lubelskiego Firleja i stąd Firlejowie stają się właścicielami tej części zamku. Zamek wysoki od roku 1599 do 1601 należy do Stadnickich, a w 1601r. nabywają go Skotniccy. Skotniccy przebudowują dach na zamku wysokim i wody deszczowe odprowadzają Firlejom na dziedziniec, powoduje to wieloletni konflikt, który kończy się małżeństwem zwaśnionych stron. Firlejowie przejęli w ten sposób drugą połowę zamku. Przeprowadzili jego przebudowę i modernizację, jednak zamek podczas potopu szwedzkiego został bardzo zniszczony. Częściowo został odbudowany, ale tylko wewnątrz. Po 1730r. rezydencję odziedziczyła rodzina Scypionów, a następnymi właścicielami byli Braniccy herbu Gryf i Jabłonowscy. Pod koniec XVIIIw. wichura zerwała dach z zamku wysokiego, ówczesny właściciel Józef Jabłonowski wyprowadził się z zamku do dworu w Krościenku Wyżnem. Za jego zgodą w latach 1807-1809 przystąpiono do rozbiórki muru, otaczającego dziedziniec wschodni. 8 lipca 1828r. Aleksander Fredro wziął ślub z Zofią z Jabłonowskich i w ten sposób stał się właścicielem zamczyska, będącego wówczas w ruinie. Badając archiwum zamkowe trafia na dokumenty sądowe Firlejów i Skotnickich. Waśń ta staje się genezą dla najlepszej komedii Fredry "Zemsty". Córka Aleksandra Fredry wychodzi za mąż za hrabiego Szeptyckiego, a siostra Aleksandra Cecylia poślubia hrabiego Jabłonowskiego, natomiast Starowieyski ich córkę Zofię i w ten to sposób zamek wysoki przypada Starowieyskim, a średni Szeptyckim. W 1863r. właściciel zamku górnego- Stanisław Starowieyski wydał w zamku ostatnie przyjęcie. W 1894r. odsłonięto na górnym zamku pomnik Tadeusza Kościuszki, ufundowany przez społeczność Odrzykonia w setną rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Zamek odwiedzili królowie: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Jan Kazimierz i król węgierski Zapolya. Od roku 1998 zamek jest własnością skarbu państwa. Przez najbliższe 20 lat zarządza nim rodzina Kołderów. Oni też są właścicielami Muzeum Zamkowego. W ruinach zamkowych odbywają się msze św. W 2000r. jednostka Wojska Polskiego w Rzeszowie przyjęła imię Wielkiego Hetmana Koronnego Mikołaja Kamienieckiego. Na uroczystość wręczenia sztandaru przyjechało 12 potomków właścicieli zamku-Kamienieckich. Wejście na teren dawnego zamczyska, znajduje się w lepiej zachowanej części wschodniej. Widoczne są pozostałości budynków mieszkalnych i kaplicy. W tej części zamku mieści się właśnie Muzeum Zamkowe, które powstało w 1995r. Początkowo eksponowane były pamiątki z regionu oraz etnografia. Obecnie militaria i przedmioty związane z kolejnymi właścicielami zamku. Do najciekawszych należą: portrety Aleksandra Fredry, Anny Szeptyckiej, XIVw. herb z drzwi zamkowych, miecz z przełomu XIV i XVw. Niektóre z militariów pochodzą z dawnego arsenału zamkowego.



Komentarze

Zostaw swój komentarz

Kinga
07 grudzień 2009 18:03
myślę, że co najmniej miesięczny urlop byłby mi potrzebny żeby zobaczyć te wszystkie atrakcje😉, dlatego jak na razie uczepiłam się myśli o Karkonoszach, a przy okazji marzą mi się Wojsławice no i Wrocław właśnie (który widziałam tylko z perspektywy rynku i to w tempie expresowym). A inne pasma górskie muszą zostać na potem, zresztą przyjemności trzeba sobie dozować😉.Ale, że też nic nie wiedziałam wcześniej o tym ogrodzie japońskim w Jarkowie, a rok temu byłam akurat w Kudowie i można było tam spokojnie podjechać, co za ból nie do zniesienia;(((, takie ogrody ja uwielbiam, choć jest z tym związane pewne ryzyko, że zaszyłabym się tam na cały dzień i nikt nerwowo by nie wytrzymał😉))
Darek
06 grudzień 2009 23:16
Jak ułożę dobry plan to może starczy mi czasu na Bieszczady i na zamki.
Jeśli chodzi o Dolny Śląsk to nie tylko Karkonosze ale cale Sudety mają swój niepowtarzalny urok. Przepiękne są Góry Stołowe z Błędnymi Skałami i Szczelińcem. Ciekawe są jeszcze nie do końca odkryte Góry Sowie ze skrywanymi tajemnicami z czasów II Wojny Światowej. Góry Orlickie gdzie bardzo dobrze rozwinięta jest infrastruktura dla ludzi uprawiających sporty zimowe. Góry Kaczawskie oblegane przez mineralogów i ludzi pozyskujących przepiękne Agaty i inne kamienie szlachetne. Nie mniej piękne są Góry Izerskie czy też na początku wspomniane Karkonosze ze Śnieżką w roli głównej. Warto też wspomnieć o Kotlinie Kłodzkiej, Jaskini Niedźwiedziej, o wszelkiego rodzaju podziemnych sztolniach udostępnionych dla turystów, o dużej liczbie zachowanych zamków i pałaców, o parkach botanicznych między innymi we Wrocławiu, Wojsławicach czy też w Jarkowie koło Kudowy. Jest też nie zliczona ilość przepięknych obiektów sakralnych, muzeów, skansenów i wielu innych atrakcji, których nie sposób wszystkich na raz wymienić. Dla tego też serdecznie zapraszam na ziemię dolnośląską i gwarantuję, że się nie zawiedziesz.
Kinga
06 grudzień 2009 19:36
ziści się na pewno, chyba, że Bieszczady tak Cię pochłoną, że na nic innego nie starczy już czasu😉
a zamki Śląska dla mnie jeszcze ciągle do odkrycia, ale może jadąc w Karkonosze...😉)), wszystko przede mną
Darek
06 grudzień 2009 19:26
Zamki Dolnego Śląska odwiedzam prawie na okrągło, ciągle coś się w nich zmienia. Coraz częściej obiekty te mają dobrych gospodarzy, którzy starają się przywrócić dawną świetność tych czasami mocno zapomnianych obiektów. Dobrym przykładem jest Zamek Kliczków, gdzie właściciel podniósł zamek z totalnej ruiny w bardzo krótkim czasie i dziś zamek ten odwiedzany jest przez duże rzesze turystów, biznesmenów i ludzi z zasobnymi portfelami lubiących takie klimaty.
Jeśli chodzi o twoja propozycję to jest ona do przyjęcia, gdyż w przyszłym roku planuję tygodniowy wypad w Bieszczady, może co nie co się ziści.
Kinga
06 grudzień 2009 17:27
to prawda ruiny potrafią być bardzo malownicze, choćby np. zamki Jury, kiedyś tylko takie zamki mi się podobały😉)), na szczęście mentalność moja uległa przeobrażeniu i teraz doceniam też piękno zamków w jednym kawałku😉
A Kamieniec jest rzeczywiście od Legnicy oddalony sporo, ale np. jadąc w Bieszczady możesz zawsze zahaczyć😉, ale tak poza tym masz za to wokół siebie inne zamki do których z kolei mi daleko, oj jak daleko.
Darek
06 grudzień 2009 15:19
Fajna wycieczka i ciekawa relacja. Wypad w moim ulubionym klimacie. Lubię odwiedzać stare zamki i pałace, będące nie koniecznie w stanie idealnym. Czasem nie która ruina potrafi bardziej zachwycić niż nie jedna budowla w pełnej krasie. Szkoda, że ten zamek jest tak bardzo oddalony od mojego miejsca zamieszkania.

Zwiedzone atrakcje

Odrzykoń

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021