, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Schronisko na Hali Gąsienicowej

Komentarze 2
2009-08-06

Był to drugi dzień opadów deszczu… postanowiliśmy pójść do schroniska Murowaniec a także nad Czarny Staw Gąsienicowy. Szliśmy od Brzezin … i od razu pierwsze problemy były z dojazdem. Busika w ten dzień łapaliśmy z 90 minut. Mimo że jest to trasa przelotowa na Morskie Oko, żaden kierowca nie chciał nas zabrać, aż po półtorej godziny udało się i to też tylko jako miejsce stojące … nic tylko kasę i kasę chcą z ludzi jadących nad Morskie Oko bo zapłacą po 16 lub 18 zł za głowę a nie 4 … Brak słów. Ale coś już było nie tak i myśleliśmy by nie jechać na wycieczkę… Niestety jednak pojechaliśmy.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Na początku mimo szarugi szło się bardzo fajnie i przyjemnie, deszcz nie padał i nastrój powoli zaczynał dopisywać. Podziwialiśmy kolejny raz parujące góry, wysyp grzybów po deszczu, wypełniającą się wodą Dolinę Suchej Wody, i tak dreptaliśmy sobie z 75 minut, aż nagle złapał nas ciągły, zacinający z każdej strony deszcz. Nie mogę napisać słów jakie cisnęły nam się na usta, że jednak nie do końca dobrym pomysłem było pójście na szlak w taką niepewną pogodę. Napiszę tylko iż wszystko co mieliśmy na sobie (no może poza bielizną) mieliśmy mokre. Płaszcze sprzedawane też nie są fajnym rozwiązaniem, wewnątrz od ludzkiego ciepła i z zewnątrz od zimnego powietrza i deszczu zaczyna się zbierać w środku i skraplać woda, kurtka przeciwdeszczowa jednej z renomowanych firm robiących sprzęt turystyczny też nie miała szans z ciągle padającą wodą, poziom rozgoryczenia rośnie. Mieliśmy nadzieję że w schronisku będzie mało osób bo nie wiele idzie w taką pogodę w góry … i wielkim zaskoczeniem była dla nas ilość osób która odlegiwała Murowaniec.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Po szybkim rozejrzeniu się udało się (po jakiś 10 minutach) znaleźć 2 miejsca siedzące by lekko przeschnąć, zjeść pomidorówkę i szarlotkę. W schronisku siedzieliśmy ponad godzinę jak nie więcej, bo deszcz nie przestawał padać. Przy pierwszej możliwości kiedy deszcz lekko ustał postanowiliśmy wyjść, lecz doszliśmy do rogu budynku gdy deszcz na kolejne 45 minut uziemił nas znowu w schronisku. Przy kolejnej możliwości nie daliśmy żywiołowi za wygraną, zaczęliśmy wracać do Kuźnic niebieskim szlakiem przy Betlejemce należącej do PZA. Deszcz ciął cały czas, wiatr się wzmagał, iść nie było łatwo … ale wizja, że niedługo będziemy w suchym pokoju dodawała sił. (W tym momencie mogę napisać iż zrezygnowaliśmy z wybrania się nad Czarny Staw Gąsienicowy. Nadrobimy to innym razem).

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

W Kuźnicach bez problemu wsiedliśmy do Busa który za 3 zł dowiózł nas do Zakopanego, po czym udaliśmy się na dłuższy odpoczynek po takiej powiem szczerze męczącej wycieczce (nawet bardziej męczącej niż wchodzenie w gorące dni bo tu poziom rozgoryczenia dodaje sporego zmęczenia podczas takiej wyprawy). No i na tym będzie KONIEC tej wycieczki. Powiedzec mogę iż jak kolejnym razem będzie taka niepewna pogoda … to my zostajemy na miejscu i nie wybieramy się w góry (PS prognozy zapowiadały, że deszcz PRZELOTNIE czasem INTENSYWNIEJ będzie padać na 100%)

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
Schronisko na Hali Gąsienicowej, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Grzegorz Binkiewicz
18 wrzesień 2009 21:17
Wiem 🙂 po latach na pewno będizemy miło wspominac dawna deszczowa przechadzke. I teraz troszke lepiej czytamy pogodę 🙂 ... jak to sie mowi doświadczenie uczy 🙂.
fefsdf
18 wrzesień 2009 09:11
No to widzę, że były problemy z deszczykiem. Można nauczyć się po tym, że nie zawsze wierzy się pogodzie. Po latach i tak miło będzie wspominać się tą wycieczkę 🙂

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021