Bolechowice, Katarzyna Jamrozik
Bolechowice, Katarzyna Jamrozik

Przez dolinki podkrakowskie na rowerze

Komentarze 10
2009-09-08

Dolina Bolechowicka

, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik

Ilekroć chodziliśmy po dolinkach podkrakowskich to zawsze towarzyszyła mi myśl że fajnie by było przejechać przez nie na rowerze. Realne to się stało w tym roku i właśnie spełniłam moje plany. Pojechaliśmy pociągiem do Zabierzowa i stamtąd ruszyliśmy na początek w kierunku Doliny Bolechowickiej. Przekroczyliśmy po raz drugi okazałą Bramę Bolechowicką i zaczęliśmy nasza pierwszą jazdę ekstremalną bo dla mnie na pewno taka była. Wąska ścieżka, strumyk obok i przejażdżki przez niego, niejeden raz strome podjazdy właśnie przez tą wąską ścieżkę. Podsumowując, to przez tą dolinkę połowę drogi niestety rower prowadziłam, a przy jeździe parę razy byłam zbyt blisko drzewa. Ale udało się i wyjechaliśmy na szczyt gdzie już mogliśmy dopatrzyć się w oddali następny nasz cel.

Dolina Kobylańska

Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik


I tak wjechaliśmy do Doliny Kobylańskiej. Tym razem na szczęście był to zjazd a nie podjazd. Jest to dolinka w której byłam pierwszy raz i bardzo mi się spodobała. Skały są tam pięknie wyeksponowane bo nie zasłaniają ich drzewa, a na górę jednej z nich prowadzą schody do małej kapliczki w skale. Drogą przez którą przepływa rzeka wyjechaliśmy z doliny i skierowaliśmy się ku następnej i jednocześnie ostatniej którą nam się wtedy udało przejechać.

Dolina Będkowska

Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik
Dolina Bolechowicka, Katarzyna Jamrozik


Nawet nie wiedzieliśmy że między dolinkami są takie małe odległości, bo drogą przejeżdżaliśmy około 15 minut pomiędzy nimi. Następną po drodze mieliśmy dolinę Będkowską, gdzie zatrzymaliśmy się na wspaniały obiad przy łowisku. Siedząc nad tamtejszymi stawami zajadaliśmy smaczną rybkę. Fajnie siedziało ale do domu nam jeszcze trochę zostało więc przejechaliśmy dość szybko przez dolinkę i przed polem namiotowym skręciliśmy w ulicę Grzybową, która po chwili zaczęła piąć się w górę. I znowu było raz pod górkę raz z górki, bo dotarliśmy do miejscowości Szklary na wzniesienie nad kościołem. Zawsze się zastanawiałam jak jest tam na tej górze nad kościołem z krzyżem. Do krzyża wprawdzie nie dojechaliśmy ale za to widzieliśmy krówkę. Zjechaliśmy z tej dość stromej górki, wyjechaliśmy przed kościołem i przeszliśmy na drugą stronę drogi by tam znowu zobaczyć stromy podjazd. Szlakiem chcieliśmy dojechać do doliny Racławki, prowadzi on tam przez pola i niestety się pogubiliśmy bo tam nie trafiliśmy, a za to dojechaliśmy do Racławic. Zmęczenie zaczynało nam dawać o sobie znać więc postanowiliśmy zostawić sobie już tą część wycieczki na następny raz. Wybraliśmy więc najkrótszą drogę powrotną przez Krzeszowice, gdzie wjechaliśmy do Puszczy Dulowskiej i tam już prosto do domu.

, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Dolina Kobylańska, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Dolina Kobylańska, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Dolina Będkowska, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Szklary, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Krzeszowice, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
, Katarzyna Jamrozik
Przez dolinki podkrakowskie na rowerze, Katarzyna Jamrozik

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Grzegorz
01 kwiecień 2014 15:32

Wspaniała wycieczka i urokliwe miejsce,na takie wycieczki to tylko na rowerze 🙂

Pozdrawiam serdecznie!!!!

Betka33
01 kwiecień 2014 13:44

Dolina to miejsce, gdzie bywam od czasu do czasu, ponieważ jest położone niedaleko mojego ukochanego Krakowa (które czasem potrafi zmęczyć). Dobre miejsce na spacer, na piknik, na rower. Gospodarstwo Rybackie serwuje ryby świeże i smaczne. Ogólne dobre wrażenie, dlatego często tam powracam.

Karol
15 maj 2011 07:26

Fajny opis.Do Doliny Racławki chyba najlepiej udać się do Dłubia,kiedyś też tam zabłądziłem jadąc rowerem z Paczółtowic.pozdrawiam.

ivona
18 listopad 2009 19:52
Piękna wycieczka...🙂a ja nie mogę dotrzeć z rowerkiem w dolinki podkrakowskie,poznałam je jeszcze w czasie studiów,potem odwiedzałam samochodem i pieszo przedeptywałam stare ślady...czuję,że wiosną muszę tam pojechać z rowerem...🙂))
fefsdf
18 wrzesień 2009 09:30
Wspaniała wycieczka i piękne zdjęcia. Gratuluję 🙂
Katarzyna Jamrozik
18 wrzesień 2009 08:26
Więc także życzę powodzenia, potem porównamy kogo bardziej nogi bolą.
Pozdrawiam
annqaa
18 wrzesień 2009 08:24
Powodzenia na rajdzie🙂
ja w tym czasie będę w Trzebini na VII Biegu🙂

Pozdrawiam

17 wrzesień 2009 20:24
Konto użytkownika zostało usunięte
Katarzyna Jamrozik
17 wrzesień 2009 20:18
Faktycznie mogło być gorzej, np. nad morzem bo byłam nad nim dwa razy i jakoś za nim nie tęsknię. Natomiast góry i nasza wyżyna Krakowsko - Częstochowska ma bardzo dużo do zaoferowania.

A co do samej jazdy na rowerze to bardzo się spodobała naszej całej rodzinie i w tą niedzielę wyruszamy na Rodzinny Rajd Rowerowy im. W. Mamota po naszej okolicy. Długość trasy 20 kilometrów więc myślę że wszyscy damy radę.

17 wrzesień 2009 18:18
Konto użytkownika zostało usunięte

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Zabierzów

Bolechowice

Bolechowice

Będkowice

Będkowice

Szklary

Szklary

Balin

Balin

Dolina Bolechowicka

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021