, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Wielka Krokiew i 66 Tour de Pologne

Komentarze 0
2009-08-07

Kolejny dzień w górach … nóżki muszą odpocząć więc co by tu począć … wiemy może pójdziemy na Skocznię Narciarską … pomysł okazał się trafiony, więc po obiadku i wacie cukrowej postanowiliśmy przejść się na Wielką Krokiew. I tak idziemy i idziemy a tu nagle widzimy, że przez Zakopane przebiega przedostatni etap 66 Tour de Pologne, więc myślimy sobie kurza twarz, będzie zamknięta skocznia, ale co tam idziemy to sprawdzimy. Więc przebijając się przez gąszcz kibiców i linek podtrzymujących dekoracje napełniane powietrzem dochodzimy pod Wielką Krokwie.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Ku naszemu zdziwieniu, kolejki nie ma żadnej a kasy są otwarte więc postanowiliśmy wjechać na górę wyciągiem i z góry podziwiać zbliżające się zakończenie wyścigu. A zdoiło nas to bo jak szliśmy wcześniej na Nosal to kolejka była tak wielka, że nawet nie podchodziliśmy tam by się zapytać czy mają pieczątkę, tylko wzięliśmy z restauracji obok. (kilka fotek jest z właśnie tamtego dnia, i fajnie bo widać cale skocznie bez trybun z Tour de Pologne). No ale wracając do wycieczki. Wjeżdżając na górę widać po lewej stronie wioskę narciarską, która stoi tam cały czas, a nie, że jest tylko wystawiana na zimowe olimpiady i igrzyska, i akurat pierwszy domek jaki udało nam się przeczytać z nazwy była to chatka polaków 🙂.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Jadąc wyciągiem jest stacja pośrednia gdzie można wysiąść pewnie jak są zawody do trybun po środku, ale podczas gdy nie ma żadnej olimpiady zejście w tym miejscu jest zabronione, więc jedziemy dalej, gdzie dojeżdża się na sam szczyt, skąd rozciąga się przepiękny widok w dół. I tak patrząc stojąc obrok belki startowej i patrząc w dół można sobie uzmysłowić jaką oni mają odwagę tak lecieć w dół a potem skoczyć hhhheeeennnn w nieznane w powietrze … strasznie wysoko tam jest. Na górze jest też kawiarenka i ubikacja gdzie za 2 złocisze w razie potrzeby można z niego skorzystać. Wyczekaliśmy na wjazd cyklistów na metę, (co jest uwidocznione na zdjęciach) i następnie ponownie wyciągiem zjechaliśmy na dół. Podczas siedzenia na górze i zjeżdżania na dół cały czas krążył nad nami żółty śmigłowiec, który śledził przebieg wyścigu, w tym śledził naszego cyklistę marka Rutkiewicza, który na tym VI Etapie wygrał sześć premii górskich, w klasyfikacji generalnej na stan z tego etapu także był szósty i zdobył dodatkowe 15 punktów dla siebie.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Na dole przed opuszczeniem terenu skoczni minęliśmy jeszcze stanowisko kontroli antydopingowej, i kolejny raz przeciskając się przez kibiców, (tym razem opuszczających trybuny) udaliśmy się w stronę Krupówek. Widzieliśmy jeszcze kilkunastu zawodników którzy po morderczym dla organizmy wyścigu docierali na metę pod asystą wozów technicznych i policji. A na sam koniec tego przyjemnego dnia postanowiliśmy wejść do cukierni na mały deserek składający się z ciastka i kefirku jagodowego. Mniam i pychota 🙂 polecamy każdemu.

, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
Krokiew, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
Wielka Krokiew i 66 Tour de Pologne, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz
, Grzegorz Binkiewicz

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Wycieczka na mapie

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021