Maciejowa 852 m.n.p.m. - Stare Wierchy 980 m.n.p.m.

Komentarze 4
2009-07-31

Kolejny mój raz w Gorcach... i kolejna "wyprawa" na Maciejową czerwonym szlakiem.



Tym razem ja jako "osobnik Alfa" i moje stado - moja koleżanka z córką - całkowicie zielone w turystyce górskiej.

jeszcze w 2008 we wrześniu było drzewko.... potem miało bliższy kontakt z piorunem
jeszcze w 2008 we wrześniu było drzewko.... potem miało bliższy kontakt z piorunem

Miałysmy iść tylko na Maciejową ale moje stado zauroczone widokami zapragnęło iść dalej na Stare Wierchy. Na wszelki wypadek nie informowałam kobietek ile to kilometrów w sumie : -).



Wycieczka udała się bardzo. Na Maciejowej zmiany, zmiany i zmiany. Przed wszystkim zmienił sie gospodarz!. I to widać! Wreszcie porządne "normalne" jedzenie a nie odgrzewane mrożonki. Koktajl jagodowy i szarlotka powalają na kolana. O zimnym "babskim" redsiku nie wspominam :-). Bacówka śliczna, nowe miejsca do spanka, w koło czyściutko. Nawet młodziutki Kery z uśmiechnieta mordką wita turystów nie mówiąc o gospodarzach.

Po krótkim przystanku na Maciejowej poszłyśmy na Stare Wierchy. Po drodze moja koleżanka na równej drodze zaliczyła małe kłopoty z grawitacją..... skończyło się na szczęście na kilku siniakach po kamorkach i zdartym kolanku. Woda utleniona i plasterek z Myszką Miki był wskazany :-D.



Stare wierchy jak zawsze.... chociaż tez widac zmiany bo także jest nowy gospodarz (coś ten PTTK czystki robił w tym 2008) nie ma już Tadeusza i jego bigosiku...

osobnik Alfa - czyli ja :-)
osobnik Alfa - czyli ja :-)

Na skraju lasu stanęła cudna góralska kapliczka z niesamowita modlitwą....

Polecam ten szlak wszystkim poczatkującym w turystyce górskiej. Wyprawa zajęła nam w obie strony spacerowym tempem wraz z postojami 6 godzin.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

annqaa
31 sierpień 2009 14:14
Super, że wycieczka się udała🙂 I dzieci zadowolone😁
Anonim
31 sierpień 2009 13:46
Lidko a więc byliśmy w tej magicznej Bacówce na Maciejowej, rzeczywiście niezwykłe miejce. Cudowni ludzie. Od wilczura trzymaliśmy sie z daleka, bo nie wyglądał na szczeniaka abylismy tam z 10 miesięczną jamniczką. Maja dyplomy dla dzieci, z czego mój synek był bardzo zadowolony i bardzo się starali aby ładnie wypełnić i podbić dyplom, niesamowici ludzie.
My poszliśmy z Rabki czarnym szlakiem, potem czerwonym do Starych Wierchów i część grupy wróciła po auto a pozostała część wraz z moim 6 letnim synkiem poszliśmy na Turbacz i potem zeszliśmy niebieskim szlakiem do Koninek, gdzie mieli po nas przyjechać pozostali członkowie grupy. Zrobiliśmy 22 km. Martwiłam sie czy synek da radę, ale mój mały twardziel prowadził cały czas grupę do końca. Jak będę miała chwilkę to wrzucę moja wycieczkę do tego portalu.
Pozdrawiam

[i]Ostatnio edytowany: 2009-08-31 13:48[/i]
Lidka Kwiatkowska
30 sierpień 2009 22:07
Oj... ale ci zazdroszczę...ja znów chcę na Maciejową !!! :-D
Kocham Rabcię miłością wielką pomimo tego ze jeżdżę tam z córką na leczenie, a Bacówka na Maciejowej to najbardziej urokliwe miejsce z okolic Rabki... mam nadzieję ze poszliście żółtym szlakiem...
Kery to kilkumiesięczny szczeniak..lata luzem i łasi się do każdego.. ale o tym już na wiecie w tej chwili :-D
Ja na Turbacz na bank pójdę w przyszłym roku na następnym turnusie. Planuje przespać się na Turbaczu i wracać na drugi dzień dopiero... boję się ze moja grupa kondycyjnie może nie wyrobić prawie 30 km jednego dnia... tym bardziej że moja córka ma problemy z kolanem. No i na pewno pójdziemy inną trasą ...może z Koninek przez Tobołów...a z powrotem przez Nowy Targ - zbieramy na Małą Brązową GOT... bo popularną zdobyłyśmy w tym roku!
To tak gwoli samochwalstwa 😁
Anonim
29 sierpień 2009 22:16
Właśnie jutro (jak moje modły o słoneczko zostaną wysłuchane) wybieramy się dokładnie tak jak opisałaś. Na Maciejową z Rabki a następnie na Stare Wierchy. Myślałam że dojdziemy do Turbacza ale jak przeliczyłam kilometry (14.1 km) w jedną stronę, to stwierdziłam, że jednak mój 6 letni synek, pomimo świetnej kondycji i zapału do górskich wycieczek, nie da rady.
Piękne zdjęcia zachęcają jeszcze bardziej. A ten Kery to mam nadzieję że tak luzem sobie nie hasa tylko jest w jakimś kojcu, bo nie chciałabym się stać obiadkiem. Te zębiska mówią same za siebie.

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021