Borówczane Skały
Borówczane Skały

Pod Łabskim Szczytem i Śnieżne Kotły

Komentarze 1
2009-05-20
Wycieczka rozpoczęła się w Szklarskiej Porębie. Żółty szlak, biorący swój początek w centrum, przy punkcie Informacji Turystycznej wiedzie przez centrum i dalej w górę do ul. Kilińskiego , gdzie znajduje się dom Zbigniewa Frączkiewicza i jego plenerowa galeria „Kamienny Krąg z wystawą Ludzi z Żelaza. Następnie mijamy Muzeum Mineralogiczne. Zgromadzono tu cenne okazy mineralogiczne i paleontologiczne, min.: minerałów i skamieniałości z całego świata, a także jeden eksponat z kosmosu - meteoryt Gibeon oraz szkielety dinozaurów (jest to największa w Polsce prywatna kolekcja tych gadów z przed milionów lat).
Następnie szlak wiedzie przez las i pnie się w górę. Około godziny przyjemnego spaceru i już możemy podziwiać Szrenicę a przed nami łabski Szczyt. Po półgodzinie docieramy do malowniczo położonych Kukułczych Skał skąd mamy widok na Borówczane Skały o za nimi Kotlinę Jeleniogórska i na jej tle ruiny Zamku Chojnik. W innym kierunku widać Wysoki Grzbiet z charakterystycznym Zwaliskiem i Wysokim Kamieniem. Teraz to juz kawałek i jesteśmy na Hali pod Łabskim Szczytem. Tutaj dopiero się nam wydaje, że świat mamy u stóp. Proponuję jednak tylko krótki postój na złapanie oddechu. Przed nami ostra "wspinaczka" ale naprawdę warto. Im bardzie w górę tym panorama przed nami rozleglejsza i piękniejsza. Będzie okazja, żeby ją podziwiać w powrotną drogę. Słońce stoi wysoko i mocno grzeje, tutaj jednak nadal płatami zalega śnieg więc trzeba uwarzać pod nogi bo jest ślisko. Mijamy charakterystyczny Łabski Szczyt (dawniej to miejsce to było uznawane za święte, dlatego odbywały się tu pogańskie obrzędy) i dążymy by ujrzeć oczekiwane Śnieżne Kotły. Najpierw odsłania się przed nami Stacja Przekaźnikowa, którą do tej pory podziwiałam tylko ze Szklarskiej Poręby. Robi wrażenie ale to co wyłania się po przejściu kilkunastu metrów powoduje, że zapominam o zmęczeniu.
Śnieżne Kotły trzeba po prostu zobaczyć. Charakterem przypominają Tatry. Urwiska, turnie i dwustumetrowe przepaście. Obiecuję sobie, że następnym razem przejdę szlakiem prowadzącym po dnie Wielkiego Kotła gdzie znajdują się Śnieżne Stawki - 2 płytkie i niewielkie zbiorniki o krystalicznie czystej wodzie. W maju jednak droga ta jest zamknięta dla turystów. Podziwiamy jeszcze oddalony kawałek od nas Wielki Szyszak usiany rumowiskiem skalnym i zwięczony pomnikiem Cesarza Wilhelma I. Wracamy tą samą drogą do schroniska gdzie w bufecie obsłużyła nas bardzo sympatyczna Pani i po smacznym posiłku wracamy juz niebieskim szlakiem (żeby nie było nudno) do Szklarskiej Poręby. Wrażenia były niesamowite.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Monika Juszkiewicz
23 lipiec 2010 12:01
Śnieżne Kotły to naprawdę cud natury. Zdarzyło mi sie tam być we połowie września. W ciagu tygodnia pobytu zdarzył sie jeden dzień, kiedy wyżej w górach spadł snieg i miałam przyjemność wędrować górą i dołem . Widoki cudne, ale oblodzone kamienie na "dolnym" szlaku stanowiły nie lada wyzwanie. Terz zamierzam to powtórzyć latem i zobaczyc Śniezne Kotły bez śniegu 😉

Wycieczka na mapie

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021