, Mariusz
, Mariusz

Gorączka wtorkowego dnia, czyli ja, rower, Opolszczyzna i skwar

Komentarze 11
2022-07-19

Opolszczyzna... Byłem tam już kilka razy, ale nadal pozostawało mi wiele do obejrzenia. Tak więc, „Pascal. Polska na weekend”, mapy.cz, google maps oraz własna głowa i zacząłem przygotowania. Postanowiłem zacząć w Strzelcach Opolskich, następnie przez Gogolin dojechać do Krapkowic, potem przez Dobrą dojechać do Moszny. Po obejrzeniu znajdującego się tam zamku

, Mariusz
, Mariusz

miałem udać się do Chrzelic, żeby zobaczyć ruiny zamku Piastów śląskich, po czym dojechać do Dąbrowy i Ciepielowic i poprzez Lewin Brzeski do Brzegu. Łącznie miało wyjść ok. 120 km (wyszło więcej, ale – wstyd się przyznać – w pewnym momencie pomyliłem drogi i pojechałem w złą stronę, przez co musiałem się wracać i ostatecznie wykręciłem prawie 140 km). Ostatecznie udało mi się zrealizować prawie cały plan, oprócz ruin zamku w Chrzelicach – strasznie zarośnięty. Co prawda była jakaś ścieżka, którą miejscowi do zabytku docierali, ale ja, pamiętając o małym krwiopijcy z Borów Tucholskich, postanowiłem się tam nie pchać. Poza tym, śliczny pałac w Dobrej mogłem obejrzeć tylko z daleka, ponieważ jest to własność prywatna i podejść bliżej nie można. Niestety.

, Mariusz
, Mariusz

Żeby jednaj dotrzeć na miejsce, muszę korzystać z mojego „ulubionego” przewoźnika, czyli PKP. Pierwotnie miałem pojechać w nocy z niedzieli na poniedziałek. Po przybyciu na dworzec w Kutnie, okazuje się, że pociąg, którym miałem jechać, jest opóźniony o – bagatela – 120 minut i w związku z tym nie zdążę na połączenie ze Skierniewic do Krakowa... Cóż, słowa, jakich użyłem nie nadają się do druku, więc ich nie zacytuję. Zastanawiam się tylko, czy w ogóle jest możliwe, żeby w tym, ogromnym przecież przedsiębiorstwie, mogła zdarzyć się taka sytuacja, że wszystko zafunkcjonuje zgodnie z planem, chociaż raz... Tak czy inaczej, zostałem zmuszony do przełożenia wyjazdu o jeden dzień, co akurat miało takie znaczenie, że trafiłem w środek afrykańskiego upału.

, Mariusz
, Mariusz

Ale zanim zacznę się smażyć, gotować, przypiekać, roztapiać itd. najpierw melduję się na dworcu w Skierniewicach, gdzie wita mnie pomnik jednego z najbardziej znanych bohaterów polskiej literatury, czyli imć Wokulskiego.

, Mariusz
, Mariusz

Ponieważ jednak nie chce odpowiedzieć na pytanie co u Izabeli Łęckiej, więc opuszczam to – skądinąd – sympatyczne miasto i po wielogodzinnej podróży melduję się w Strzelcach Opolskich i zaczynam zwiedzanie. Na początek jadę w stronę baszty

, Mariusz
, Mariusz

Jak widać jest w remoncie. Przy okazji obok widać zaadaptowany do celów hotelowo-rozrywkowych budynek starego browaru

, Mariusz
, Mariusz

Tuż przy baszcie znajduje się kościół św. Wawrzyńca. 

, Mariusz
, Mariusz

Akurat trwała msza, więc do środka wejść nie mogłem. Robię więc zdjęcia okolicy

, Mariusz
, Mariusz

i udaję się na rynek. Warto zobaczyć tam budynek ratusza

, Mariusz
, Mariusz

oraz ciekawą fontannę z Myśliwcem. Jest to oczywiste nawiązanie do nazwy miasta i co ważne – posąg przetrwał wojnę i cieszy swoim widokiem do dziś.

, Mariusz
, Mariusz

Po drugiej stronie DK 94 można zobaczyć ruiny zamku, a precyzyjniej mówiąc można było, ponieważ obecnie jest odrestaurowywany, więc zbyt dużo nie zobaczycie.

, Mariusz
, Mariusz

Jadąc w stronę Krapkowic warto na chwilę zatrzymać się przy cmentarzu, żeby popodziwiać znajdujący się tam kościół św. Barbary. Co prawda, niewiele widać, bo też jest remontowany, ale to akurat bardzo dobrze, bo ponoć był w stanie tragicznym.

, Mariusz
, Mariusz

I tak opuszczam Strzelce i jadę w stronę Krapkowic. Po drodze warto zatrzymać się na chwilę w Ligocie Dolnej, gdzie znajduje się Muzeum Sztuki Sakralnej oraz – to, co mnie szczególnie zainteresowało – piec wapienny, nazywany Ikarem.

, Mariusz
, Mariusz

Sam piec jest pozostałością po znajdującym się na Kamiennej Górze kamieniołomie, a sama płaskorzeźba była symbolem niemieckiej paramilitarnej organizacji lotniczej Nationalsozialistisches Fliegerkorps, której ćwiczenia odbywały się na położonym powyżej pieca szybowisku. Do dnia dzisiejszego zachowały się ślady po literach NSFK, natomiast po swastyce pozostały metalowe mocowania.

, Mariusz
, Mariusz

Obecnie jest to teren prywatny, więc wchodzicie tam na własne ryzyko 🙂 Jadę sobie dalej i dojeżdżam do znanego z piosenki o Karolince Gogolina. Przejeżdżam, nie zatrzymując się, ponieważ na dłużej chcę pobyć w sąsiednich Krapkowicach, gdzie oglądam zamek von Haugwitz

, Mariusz
, Mariusz

Teraz jest to siedziba szkoły, więc można wejść na dziedziniec

, Mariusz
, Mariusz

Obok znajduje się zabytkowy kościół św. Mikołaja

, Mariusz
, Mariusz

W międzyczasie robi się coraz goręcej (w pewnym momencie mój rowerowy licznik pokazał 40ºC!), więc, jadąc z przerwami na pobyt w cieniu dojeżdżam do miejscowości Dobra, żeby zobaczyć pałac von Seherr-Thoss. Tak jak napisałem na początku, wydaje się, że jest bardzo ładny, ale z bliska obejrzeć go nie można 😢  Jadąc dalej DW 409 można zobaczyć ciekawe bramy (?)

, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz

I tak dojeżdżam do zamku w Mosznej

, Mariusz
, Mariusz

I... cóż, trochę jestem rozczarowany, nie, to złe słowo... Zawiedziony? Nie, też nie... W sumie nie wiem, jak to określić. Tyle się o tej budowli naczytałem, że miałem ogromne oczekiwania i... No właśnie, chyba za duże one były i stąd moje odczucia.

, Mariusz
, Mariusz

A przecież jest na co popatrzeć

, Mariusz
, Mariusz

I jest co podziwiać

, Mariusz
, Mariusz

Więc, jak będziecie w pobliżu, przyjeżdżajcie, mimo wszystko warto!

, Mariusz
, Mariusz

Po dłuższym pobycie w Mosznej (swoją drogą kolejna fantastyczna nazwa do mojej kolekcji) jadę dalej. Ponieważ w Chrzelicach nie udało mi się dotrzeć do zamku, kolejny postój mam w  Dąbrowie, gdzie podziwiam zamek i cieszę się wyjątkowo cieniem tutejszego parku,

, Mariusz
, Mariusz

a następnie w Ciepielowicach, gdzie – niestety – niszczeje pałac von Solms-Baruthów 😢

, Mariusz
, Mariusz

Po opuszczeniu Ciepielowic docieram do Lewina Brzeskiego, gdzie zatrzymuję się na rynku (nawet nie jest specjalnie wybetonowany)

, Mariusz
, Mariusz

przez bramę podziwiam pałac, obecnie szkołę

, Mariusz
, Mariusz

i stary kościół ewangelicki

, Mariusz
, Mariusz

Przy wyjeździe z miasta na wysokości cmentarza, przy ścieżce rowerowej można zobaczyć krzyż pokutny.

, Mariusz
, Mariusz

Oprócz tego, że sam osobiście się piekę na wolnym ogniu, upał przynosi jeszcze jedno zagrożenie, zagrożenie, które dosyć szybko pokazuje się, że jest bardzo realne. Pożary...

, Mariusz
, Mariusz

W końcu dojeżdżam do Brzegu, z ugotowanym mózgiem, zmęczony niesamowicie, ale szczęśliwy. Kolejne rowerowe i turystyczne marzenie spełnione!

, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz
, Mariusz

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
01 sierpień 2022 11:27

Wycieczka jak zwykle naładowana atrakcjami. Upchanie tego razem z kilometrami zrobionymi rowerem dla mnie godne podziwu.

Zamek w Mosznej, mnie też kusi, sprawdzę kiedyś jakie wrażenie zrobi... ale rozumiem Cię, każdy może widzieć to samo inaczej.

Mariusz
31 lipiec 2022 19:42

O gustach się nie rozmawia, więc każdemu podoba się coś innego. I to nie jest tak, że zamek w Mosznej mi się nie spodobał. Po prostu tyle o nim czytałem, takie wielkie miałem oczekiwania, że po prostu zamek nie dał rady 😉 Oczywiście żartuję. Pamiętam, jak byłem na zamku Czocha, też na początku byłem lekko rozczarowany, stopniowo jednak zmieniłem zdanie, więc być może teraz też tak będzie 

[cytuj autor='marian']No to nabiłeś tych kilometrów. Podziwiam.To prawda że zamek w Mosznej jednemu się podoba,drugiemu trochę mniej ale ja lubię tam wracać i pospacerować po parku,szczególnie jak kwitną rododendrony.[/cytuj]

 

Mariusz
31 lipiec 2022 19:39

Dziękuję, mózg już ostygł i przygotowuje kolejne plany kolejnych wyjazdów 🙂

[cytuj autor='Joanna']Nic to, że z ugotowanym mózgiem i przypieczony na wolnym ogniu, ale dałeś radę dojechać do celu, dużo zobaczyć i jeszcze ciekawie to opisać. Podziwiam.[/cytuj]

 

Mariusz
31 lipiec 2022 19:38

Sposób zwiedzania, który preferuję, powoduje, że dosyć często jest tak, że coś jest zamknięte, coś muszę odpuścić, bo śpieszę się na pociąg itd. Dla mnie jednak równie ważne jak zwiedzanie jest jeżdżenie na rowerze, stąd  przyzwyczajony jestem, że coś jest zamknięte, ale masz rację, nikt takich niespodzianek nie lubi

[cytuj autor='allie']Imponująca marszruta; na samą myśl, że pokonałeś taką trasę w takim upale, robi mi się gorąco. Trochę szkoda tych atrakcji, które były niedostępne do zwiedzania - takich niespodzianek żaden turysta nie lubi. Ale i tak mnóstwo zobaczyłeś.[/cytuj]

 

Mariusz
31 lipiec 2022 19:35

🙂 Też nie lubię upałów i raczej staram się wtedy nie jeździć, a przynajmniej nie daleko. Jakoś jednak nie doceniłem temperatury, nie myślałem, że będzie aż tak gorąco. Co do fontanny pełna zgoda, też mi się podobała

[cytuj autor='Południowa Hania']czytam jak science-fiction bo dla mnie to kosmos nie dość, że spacerować w taki skwar to tym bardziej uprawiać męczący sport. Nienawidzę upału ! Bardzo ładne miejsca, a już cudowna ta fontanna w Strzelcach.[/cytuj]

 

Mariusz
31 lipiec 2022 19:33

Tak jakoś ostatnio te przygody mnie nie omijają, ale to też jest element turystyki

[cytuj autor='mirosław']Ciekawa wyprawa z przygodami.[/cytuj]

 

marian
31 lipiec 2022 13:48

No to nabiłeś tych kilometrów. Podziwiam.To prawda że zamek w Mosznej jednemu się podoba,drugiemu trochę mniej ale ja lubię tam wracać i pospacerować po parku,szczególnie jak kwitną rododendrony.

Joanna
26 lipiec 2022 13:00

Nic to, że z ugotowanym mózgiem i przypieczony na wolnym ogniu, ale dałeś radę dojechać do celu, dużo zobaczyć i jeszcze ciekawie to opisać. Podziwiam.

allie
24 lipiec 2022 17:02

Imponująca marszruta; na samą myśl, że pokonałeś taką trasę w takim upale, robi mi się gorąco. Trochę szkoda tych atrakcji, które były niedostępne do zwiedzania - takich niespodzianek żaden turysta nie lubi. Ale i tak mnóstwo zobaczyłeś.

Południowa Hania
22 lipiec 2022 16:44

czytam jak science-fiction bo dla mnie to kosmos nie dość, że spacerować w taki skwar to tym bardziej uprawiać męczący sport. Nienawidzę upału ! Bardzo ładne miejsca, a już cudowna ta fontanna w Strzelcach.

mirosław
22 lipiec 2022 12:59

Ciekawa wyprawa z przygodami.

 

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Strzelce Opolskie - dworzec PKP

Kościół św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich

Fontanna Myśliwiec w Strzelcach Opolskich

Ruiny zamku w Strzelcach Opolskich

Kościół św. Barbary w Strzelcach Opolskich

Piec wapienny Ikar

Kościół św. Mikołaja w Krapkowicach

Pałac w Dobrej

Brama

Zamek w Mosznej

Ruiny zamku w Chrzelicach

Ruiny pałacu w Ciepielowicach

Rynek w Lewinie Brzeskim

Pałac w Lewinie Brzeskim

Brzeg - dworzec PKP

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 60 000 obserwujących, na Instagramie 16 000, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 2 100 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2022