zakopiański Aquapark, Ewelina Świderska
zakopiański Aquapark, Ewelina Świderska

Majówka 2009

Komentarze 0
2009-05-09

O godzinie 6.00 przybyliśmy do Zakopanego. Już z daleka było widać Tatry. Jak je tylko zobaczyłam wiedziałam, że to będzie niezapomniana wycieczka.
Zmęczeni znaleźliśmy nasz pensjonat. Ja chciałam od razu wyjść, ale niestety większość zadecydowała, że trzeba się trochę przespać, więć z niechęcią powlokłam się do łóżka. Po 2 godzinach jako takiego wypoczynku zbudziłam mojego chłopaka i poszliśmy na zwiad. Pogoda nam sprzyjała, więc zrobiliśmy kilka zdjęć. Oprócz przepięknych gór podobały mi się tamtejsze domy mieszkalne. Wszystkie miały jedną rzecz wspólną, spadziste dachy, prawie do ziemi. Jestem z Podlasia dlatego strasznie mnie to zdziwiło i zafascynowało. Jeszcze zauważyłam, że nawet jakbym jechała tutaj ,,w ciemno",bez żadnej rezerwacji pokojów to i tak miałabym gdzie przenocować, ponieważ w każdym mijanym przez nas pensjonacie były wolne miejsca.
Po drodze spotkaliśmy naszych znajomych, którzy z nami pojechali i zadecydowaliśmy, że pójdziemy na skocznie. Bez żadnej mapy wyruszyliśmy przed siebie. Już z daleka wdzieliśmy Wielką i Małą Krokiew. Gorzej było z odnalezieniem odpowiedniej drogi... Ale po kilku nieudanych próbach w końcu tam dotarliśmy. Widok niesamowity, a tym bardziej dla osoby oglądającej skoki narciarskie w telewizji. Staliśmy tam kilka długich chwil,aż nagle pogoda się załamała i pobiegliśmy do niedaleko stojącej karczmy. Zamówiliśmy tam po zapiekance i to był nasz najgorszy błąd w trakcie całej wycieczki. Już nigdy nie kupię tam zapiekanki, nie dość, że przypalona to na dodatek sam ser i pieczarki, zero jakichkolwiek warzyw. Oczywiście to też zostało udokumentowane zdjęciem. Gdy ulewa minęła postanowiliśmy wrócić do pensjonatu. Tak minął nam pierwszy dzień.
Następnego dnia już całkowicie wypoczęci i najedzeni ponownie poszliśmy na skocznie, ale już zamiarem dogłębnego jej zwiedzenia. Pierwsze co zrobiliśmy to wykupiliśmy bilety na wyciąg krzesełkowy. Ja mam lęk wysokości, więc miałam niezłego stracha przed tym. Jednak teraz mogę powiedzieć, że nie było tak źle. Może na początku tuż przy samym starcie się wystraszyłam, ponieważ troche tymi krzesełkami pomajtało zanim złapały odpowiednią równowagę, ale potem było juz coraz lepiej. Dotarliśmy dzięki temu na sam szczyt skoczni, skąd widoki są niesamowite i trudne do opisania. Wszystko na dole jest takie malutkie, a człowiek będąc na górze czuje się jakby był bliżej nieba. Warto pokonać swoje lęki, aby mieć potem taką satysfakcję. A wyciąg tak mi się spodobał, że chciałam jeszcze raz się przejechać, ale musieliśmy wracać już do pensjonatu. Wieczorkiem wybraliśmy się jeszcze na spacer, oczywiśćie znowu bez mapy. Dotarliśmy prawie do samego centrum Zakopanego, a to dość daleka droga, zwłaszcza jeśli mieszka się na samych obrzeżach polskiej stolicy zimowej.
Kolejny dzień już nie był tak ciepły jak dwa poprzednie. Mgła za oknami napawała nas pesymistycznie, ale jakoś w południe postanowiliśmy pojechać do Aquaparku. To był bardzo dobry wybór. Kompleks kilku basenów, ogromnych zjeżdżalni i różnego rodzaju saun to doskonałe miejsce na rodzinny wyjazd i fantastyczny pomysł na spędzenie czasu wolnego. Chociaż trzeba tez mieć trochę pieniędzy, żeby korzystać z tego rodzaju atrakcji, bo tanie to nie jest i niestety nie ma zniżek studenckich. Ale za to wspomnienia niezapomniane i duża ilość zdjęć. W Aquaparku spędziliśmy cały dzień i wieczorem wróciliśmy zmęczeni do domu.
Następny dzień i zarazem ostatni w Zakopanem, bo wieczorem już jechaliśmy, przeznaczyliśmy na zakup pamiątek i ostatnie zdjęcia. Po kilku godzinach poszukiwań pamiątek uzbrojeni w ciupagi, spakowani pojechaliśmy na pociąg i wróciliśmy do Białegostoku.
Cztery dni to za mało na zwiedzenie całego maista, dlatego myślę, że jeszcze tu wrócę, a może kiedyś zamieszkam...

strumień u stóp gór, Ewelina Świderska
Tatry, Ewelina Świderska
widok na Zakopane ze skoczni, Ewelina Świderska
skocznia Wielka Krokiew, Ewelina Świderska
Tatry i Giewont, widok z mojego okna, Ewelina Świderska
tamtejsze chaty, Ewelina Świderska

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Wycieczka na mapie

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021