Czeremchowa Tryba
Czeremchowa Tryba

Nowy Rok w Puszczy Knyszyńskiej

Nowy Rok przywitał nas wszechobecną szarością, pochmurnym niebem i przejmującym chłodem. W taką pogodę najlepiej usiąść przy kominku, przykryć się kocem i popijać ciepłą herbatę. Ale czy na pewno?



co nas czeka za kolejnym zakrętem?
co nas czeka za kolejnym zakrętem?

Ja wolałam przelać herbatę do termosu, ciepły koc zamienić na ciepłą kurtkę, a kominek na mapę turystyczną. Zaraz, zaraz… Za bardzo się rozpędziłam. Przecież w bloku nie mam żadnego kominka 🙂

Tak czy inaczej wyciągnęłam najbliższych (tych, którzy dali się wyciągnąć) na noworoczny spacer po Puszczy Knyszyńskiej. Podobno jaki Nowy Rok, taki cały rok, więc chciałam rozpocząć go wycieczką.



okolice Ożynnika
okolice Ożynnika

Na trasę wyruszyliśmy w pobliżu ostatnich zabudowań wsi Ożynnik.

Ożynnik
Ożynnik

Doszliśmy do starej kolejki wąskotorowej i dalej torami do miejsca oznaczonego na mapie jako Czeremchowa Tryba. Las w tej okolicy zalany został wodą i dużo wskazuje na to, że do tego zalania przyczyniły się bobry. Próbowałam wyobrazić sobie jak to miejsce będzie wyglądało wiosną.



żeremie bobrowe
żeremie bobrowe

Przeszliśmy torowiskiem bez większych problemów, chociaż musieliśmy pokonać kilka dziur w ziemi. Tu nie dałoby się pójść na przełaj.

dawna kolej wąskotorowa
dawna kolej wąskotorowa

Chwilę później zatrzymaliśmy się na rozległej polanie „Czeremcha” pod wiatą turystyczną.

polana Czeremcha
polana Czeremcha

Po herbatce i pamiątkowym zdjęciu, szliśmy jeszcze kawałek torami kolejki i skręciliśmy w drogę, która doprowadziła nas z powrotem do Ożynnika.

dawna kolej wąskotorowa
dawna kolej wąskotorowa

Cały spacer miał około 7 km długości. Jego fragment pokrywał się ze szlakiem konnym i trasą nordic walking. Po drodze widzieliśmy sporo ambon myśliwskich.

ambona myśliwska
ambona myśliwska

Podsumowując moją pierwszą wycieczkę w 2021 roku, życzę wszystkim odwiedzającym Polskie Szlaki, aby ten rok był dla każdego jak najlepszy.

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Maciej A
06 styczeń 2021 01:39

Ale oby do zobaczenia :-)

Edytowano: 2021-01-06 01:40:39

Edytowano: 2021-01-06 01:41:39

Maciej A
06 styczeń 2021 01:39

[cytuj autor='tomtur'] To ,jak na razie, jest nas trzech razem z Maciejem W.  Chyba, żeby z uwagi na Anię, by miała bliżej, przesunąć miejsce spotkania na gdzieś na Jurze, którą  Ania z Łukaszem znają bardzo dokładnie🙂  [/cytuj]

Zobaczymy co rok przyniesie

Edytowano: 2021-01-06 01:41:22

tomtur
04 styczeń 2021 22:12

[cytuj autor='Mariusz'] Spróbować zawsze warto, może się uda. Puszcza Kampinowska to niezły pomysł, bo i pozwiedzać jest co, pospacerować też można, a i na rowerze pojeździć się da 🙂    [/cytuj]

To ,jak na razie, jest nas trzech razem z Maciejem W.  Chyba, żeby z uwagi na Anię, by miała bliżej, przesunąć miejsce spotkania na gdzieś na Jurze, którą  Ania z Łukaszem znają bardzo dokładnie🙂 

Mariusz
04 styczeń 2021 14:23

Spróbować zawsze warto, może się uda. Puszcza Kampinowska to niezły pomysł, bo i pozwiedzać jest co, pospacerować też można, a i na rowerze pojeździć się da 🙂 

[cytuj autor='MaciejW'] Fajny pomysł. Może by się udało coś zorganizować.Wiadomo różnie może być ale kto nie próbuje ten nie wie 🙂🙂 [/cytuj]

 

tomtur
04 styczeń 2021 14:06

[cytuj autor='Joanna'] Co do kolejki wąskotorowej, to były kiedyś plany (może dalej są?) żeby uruchomić kursy turystyczne na trasie Czarna Białostocka - Kopna Góra. Na razie nic nie słychać w tej sprawie, ale nie spieszyłabym się z przerabianiem torów na ścieżkę rowerową. Pomysł z drezyną bardziej mi się podoba, mieliśmy okazję przejechać się drezyną w Białowieży i było to ciekawe przeżycie. [/cytuj]

Kiedyś było dużo wąskotorowych linii kolejowych. Wagoniki ciągnione przez parowozy to po prostu bardzo urocze. Teraz to jest chyba 15 linii max. w całym kraju. Jeśli tory zostały to choć częściowo reaktywować. Dla dzieci atrakcja a trochę pasjonatów zza granicy też by przyjechało.

tomtur
04 styczeń 2021 13:57

[cytuj autor='MaciejW'] Fajny pomysł. Może by się udało coś zorganizować.Wiadomo różnie może być ale kto nie próbuje ten nie wie 🙂🙂 [/cytuj]

Jak znam życie to może się uda w 2-3 miejscach różnych takie spotkania po 2-3 osoby spośród nas odbyć 🙂.  Ja myślę o takich turystycznych spotkaniach na świeżym powietrzu przy okazji zwiedzania czy spacerowania na przykład w Jurze czy w jakimś parku narodowym/krajobrazowym. Tak ok. 2 godzin. Bo jak Ania napisała to przy dwójce/trójce dzieci to może być problem.

Joanna
04 styczeń 2021 13:36

Co do kolejki wąskotorowej, to były kiedyś plany (może dalej są?) żeby uruchomić kursy turystyczne na trasie Czarna Białostocka - Kopna Góra. Na razie nic nie słychać w tej sprawie, ale nie spieszyłabym się z przerabianiem torów na ścieżkę rowerową. Pomysł z drezyną bardziej mi się podoba, mieliśmy okazję przejechać się drezyną w Białowieży i było to ciekawe przeżycie.

Joanna
04 styczeń 2021 13:28

[cytuj autor='tomtur'] Ja z 10 lat wstecz jeździłem regularnie na peryferie Łodzi za bardzo dużym lasem w łódzkich Łagiewnikach. Było tam super, bo jak piszesz Aniu, tylko pola, pola i trochę starych domów. Po przerwie pojechałem z 3 lata wstecz i załamka. Wypasione wille jedna przy drugiej i tylko czasem kawałek pola. To teraz chyba na Ukrainę trza jechać by takie wioski w starym stylu móc zobaczyć [/cytuj]

Nie koniecznie całkiem na Ukrainę. Wystarczy w kierunku Ukrainy i po naszej stronie granicy znalazłyby się takie miejsca...

 

Anna Piernikarczyk
04 styczeń 2021 13:22

[cytuj autor='Joanna'] Ja pewnie czasem wyglądam na wariatkę. Milo wiedzieć, że nie jestem jedyna 🙂 [/cytuj]

🙂

Joanna
04 styczeń 2021 13:21

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super 🙂 I mi brakuje takich aktywności, dobrze że mam psa, to mogę z nim iść na spacer i nie wyglądać na wariatkę przy rodzinie i sąsiadach, że w taką pogodę gdzieś mnie ciągnie 😉 .  [/cytuj]

Ja pewnie czasem wyglądam na wariatkę. Milo wiedzieć, że nie jestem jedyna 🙂

MaciejW
04 styczeń 2021 12:39

[cytuj autor='tomtur'] To zdaje się Ania i Joanna wciąż aktywne spacerowo. Ja też  trochę zaniedbałem. Może ustalmy jakieś miejsce/wioskę, która będzie mniej więcej w połowie między Białymstokiem, Tarnowskimi Górami, Dolnym Śląskiem, podkarpaciem,  Szczecinem czy Trójmiastem i jak będzie ciut cieplej to taki mały zlot gwiaździsty zorganizujmy. Dojeżdżamy wszyscy na odległość 15 km od tego tego miejsca i potem każdy piechotą dochodzi. Absolutnie nie sugeruję by tym miejscem była Łódź. Może Puszcza Kampinoska? [/cytuj]

Fajny pomysł. Może by się udało coś zorganizować.

Wiadomo różnie może być ale kto nie próbuje ten nie wie 🙂🙂

Anna Piernikarczyk
04 styczeń 2021 11:58

[cytuj autor='tomtur'] To zdaje się Ania i Joanna wciąż aktywne spacerowo. Ja też  trochę zaniedbałem. Może ustalmy jakieś miejsce/wioskę, która będzie mniej więcej w połowie między Białymstokiem, Tarnowskimi Górami, Dolnym Śląskiem, podkarpaciem,  Szczecinem czy Trójmiastem i jak będzie ciut cieplej to taki mały zlot gwiaździsty zorganizujmy. Dojeżdżamy wszyscy na odległość 15 km od tego tego miejsca i potem każdy piechotą dochodzi. Absolutnie nie sugeruję by tym miejscem była Łódź. Może Puszcza Kampinoska? [/cytuj]

Hehe może się uda, choć dla nas to trochę daleko i wspólny czas będzie trudno znaleźć dobry 🙂

Anna Piernikarczyk
04 styczeń 2021 11:56

[cytuj autor='MaciejW'] Test No już działa cytowanie 🙂🙂Ja tam takich zwierzaków nie widziałem 🙂🙂 no chyba, że w zoo albo w jakimś rezerwacie 🙂 na wolności to tylko sarenkę, lista, dzika np nad morzem 😉 ale padniętych to nie i nie żałuje 🙂🙂 Edytowano: 2021-01-04 10:58:53 [/cytuj]

Ja na żywo łosia czy bobra to też nie w naturze. Choć wielkiego jelenia kiedyś tak 🙂
Za to niemal pod naszym domem kobieta na moich oczach walnęła samochodem w sarnę, stałam tam jak idiotka, z psem i beczałam.

MaciejW
04 styczeń 2021 10:56

[cytuj autor='Mariusz'] Ba, raz widziałem nawet łosia 🙂 A kiedyś, idąc do pracy, pod sklepem spotkałem... bobra (w asyście policji). Nie wiem, czy bóbr chciał coś kupić, czy po prostu odpoczywał 🙂 Natomiast wrażenie niesamowite (z wrażenia nie pomyślałem, żeby zrobić zdjęcie, do dzisiaj żałuję)   [/cytuj]

Test 

No już działa cytowanie 🙂🙂

Ja tam takich zwierzaków nie widziałem 🙂🙂 no chyba, że w zoo albo w jakimś rezerwacie 🙂 na wolności to tylko sarenkę, lista, dzika np nad morzem 😉 ale padniętych to nie i nie żałuje 🙂🙂 

Edytowano: 2021-01-04 10:58:53

Mariusz
04 styczeń 2021 09:47

Ba, raz widziałem nawet łosia 🙂 A kiedyś, idąc do pracy, pod sklepem spotkałem... bobra (w asyście policji). Nie wiem, czy bóbr chciał coś kupić, czy po prostu odpoczywał 🙂 Natomiast wrażenie niesamowite (z wrażenia nie pomyślałem, żeby zrobić zdjęcie, do dzisiaj żałuję)

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] To fajnie masz, my też mamy te widoki, ale z każdym spacerem niemal widzę nowy dom wyrastający gdzieś na polach, coraz więcej tych domów, choć pól na razie też jeszcze dużo 🙂 [/cytuj]

 

tomtur
04 styczeń 2021 09:21

[cytuj autor='Maciej A'] Brakuje mi ruchu bardzo. A taki spacer rozruszałby trochę kości...Cóż, nowy rok nowe możliwości [/cytuj]

To zdaje się Ania i Joanna wciąż aktywne spacerowo. Ja też  trochę zaniedbałem. Może ustalmy jakieś miejsce/wioskę, która będzie mniej więcej w połowie między Białymstokiem, Tarnowskimi Górami, Dolnym Śląskiem, podkarpaciem,  Szczecinem czy Trójmiastem i jak będzie ciut cieplej to taki mały zlot gwiaździsty zorganizujmy. Dojeżdżamy wszyscy na odległość 15 km od tego tego miejsca i potem każdy piechotą dochodzi. Absolutnie nie sugeruję by tym miejscem była Łódź. Może Puszcza Kampinoska?

tomtur
04 styczeń 2021 09:03

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] To fajnie masz, my też mamy te widoki, ale z każdym spacerem niemal widzę nowy dom wyrastający gdzieś na polach, coraz więcej tych domów, choć pól na razie też jeszcze dużo 🙂 [/cytuj]

Ja z 10 lat wstecz jeździłem regularnie na peryferie Łodzi za bardzo dużym lasem w łódzkich Łagiewnikach. Było tam super, bo jak piszesz Aniu, tylko pola, pola i trochę starych domów. Po przerwie pojechałem z 3 lata wstecz i załamka. Wypasione wille jedna przy drugiej i tylko czasem kawałek pola. To teraz chyba na Ukrainę trza jechać by takie wioski w starym stylu móc zobaczyć

Maciej A
04 styczeń 2021 08:57

Brakuje mi ruchu bardzo. 

A taki spacer rozruszałby trochę kości...

Cóż, nowy rok nowe możliwości

Anna Piernikarczyk
04 styczeń 2021 08:18

[cytuj autor='tomtur'] Spacer przy złej pogodzie  również pomaga zachować zdrowie🙂Znajdowanie szczątków zwierząt to chyba pokazuje, że w przyrodzie zwycięża silniejszy. Zwierzęta zabijają, krzywdzą by samemu przeżyć. A tematu krzywdzenia przez stworzenia dużo bardziej  rozwinięte to chyba lepiej nie poruszać[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super [/cytuj]

No lepiej nie, takie ślady też spotykamy, np. sarny w rowie...

Widzę problem z cytowaniem, już go rozwiązaliśmy, chodziło o to, że cytowanie źle szło, jak była emotikonka, teraz już mogą być emotikony i cytowanie sobie z tym radzi 🙂

Anna Piernikarczyk
04 styczeń 2021 08:15

[cytuj autor='Mariusz'] Dosyć ciekawe znalezisko, trochę przerażające. Ja, mimo tego, że mieszkam w mieście, to jednak na samym jego skraju, praktycznie w lesie, stąd z okna mogę czasami zobaczyć czy to sarny, czy dziki (choć te ostatnio rzadziej), czy zające lub lisy. Szczególnie nocą można sobie pooglądać[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super [/cytuj]

To fajnie masz, my też mamy te widoki, ale z każdym spacerem niemal widzę nowy dom wyrastający gdzieś na polach, coraz więcej tych domów, choć pól na razie też jeszcze dużo 🙂

tomtur
03 styczeń 2021 22:06

Spacer przy złej pogodzie  również pomaga zachować zdrowie🙂

Znajdowanie szczątków zwierząt to chyba pokazuje, że w przyrodzie zwycięża silniejszy. Zwierzęta zabijają, krzywdzą by samemu przeżyć. A tematu krzywdzenia przez stworzenia dużo bardziej  rozwinięte to chyba lepiej nie poruszać

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super

tomtur
03 styczeń 2021 21:59

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super

Mariusz
03 styczeń 2021 20:05

Dosyć ciekawe znalezisko, trochę przerażające. Ja, mimo tego, że mieszkam w mieście, to jednak na samym jego skraju, praktycznie w lesie, stąd z okna mogę czasami zobaczyć czy to sarny, czy dziki (choć te ostatnio rzadziej), czy zające lub lisy. Szczególnie nocą można sobie pooglądać

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super

Mariusz
03 styczeń 2021 20:02

W sumie, jak tak stawiasz sprawę, to nie pozostaje mi nic innego, jak się po prostu z Tobą zgodzić 🙂

[cytuj autor='MaciejW'] Wspaniała Noworoczna wyprawa. Fajne miejsce, ja zamienił bym te tory po wąskotorówce w ścieżkę rowerową

MaciejW
03 styczeń 2021 19:33

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Super

tomtur
03 styczeń 2021 18:58

Bardzo ciekawy spacer. Z tymi torami wąskotorówki to ja bym choć na części uruchomił drezyny albo chociaż jedną. To bardzo fajna sprawa. Miłośnicy drezyn u nas powoli, powoli się uaktywniają. Drezynami rowerowymi można się przejechać w Bieszczadach.

Anna Piernikarczyk
03 styczeń 2021 18:26

Super 🙂 I mi brakuje takich aktywności, dobrze że mam psa, to mogę z nim iść na spacer i nie wyglądać na wariatkę przy rodzinie i sąsiadach, że w taką pogodę gdzieś mnie ciągnie 😉 

Dziś z przyrody zobaczyłam bażanta, którego Negra z krzaków wypłoszyła i samotną, wymęczoną nogę sarny, reszty zwierzęcia nie było. Jak pochodzić po naszych polach, to można poznajdywać takie ciekawostki, kiedyś kilka szczęk chyba sarnich znaleźliśmy 🙂 Niby to straszne, ale jak człowiek stęskniony przygód, to i to traktuje jak przygodę. 

MaciejW
03 styczeń 2021 17:19

Wspaniała Noworoczna wyprawa. Fajne miejsce, ja zamienił bym te tory po wąskotorówce w ścieżkę rowerową 🙂 

Nie zgadzam się z Tobą Mariusz, fajnie jest tak ruszyć się i wypić herbatkę pod wiatą. Ale jeszcze zmarznąć i potem napić się wina przy kominku 🙂 petarda 🙂🙂🙂 

Mariusz
03 styczeń 2021 16:56

I kolejny fajny spacer. Trzeba korzysta z tego, że tak ciekawe tereny są tuż obok, a kominek jest przereklamowany, zdecydowanie ciekawsza jest turystyczna wiata. Wszystkiego dobrego na szlaku

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Ożynnik

Dawna kolej wąskotorowa

Czeremchowa Tryba

Polana Czeremcha

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021