Zobacz nasz projekt Opolskie - małe ale kwitnie
Z wieży na Magurkach
Z wieży na Magurkach

W Gorcach - wieża na Magurkach i Dolina Potoku Jaszcze

Komentarze 15
2020-08-17

Jeszcze w tym roku z całą rodzinką w góry na szlak nie wychodziliśmy, toteż podczas wyjazdu w Gorce byłam bardzo podekscytowana. Trochę mój zapał złamała prognoza pogody, wg której akurat w czasie naszego pobytu miała się totalnie schrzanić. Jak się okazało, początek podróży był całkiem niezły, toteż gnaliśmy, by przed burzami i deszczami coś tutaj podziałać 🙂

Już trasa słynną zakopianką przysporzyła wrażeń, choć Tatr to przez cały pobyt w Gorcach nie zobaczyliśmy, zresztą to nie pierwszy raz, kiedy jesteśmy tak blisko, a Tatry się nam chowają. Takie to już one są 😉

Gorce drewniany budynek przy parkingu
Gorce drewniany budynek przy parkingu

Wieże widokowe w Gorcach

Naszym celem na pierwszy dzień w Gorcach był fajny, nie bardzo wysoki szczyt - Magurki. Wznosi się ponad Ochotnicą Górną na wysokość 1108 m n.p.m. Dawno tak wysoko razem nie byliśmy, bo wiecie, że z całą rodzinką, z 2-latkiem łatwo nie ma. Kto nie wie, niech żałuje hehe

W 2015 roku w Gorcach i Beskidzie Sądeckim wybudowano cztery wieże widokowe - na Magurkach właśnie, na Gorcu, Lubaniu i Koziarzu. 

Jakoś daję radę :)
W Gorcach
Szlak Kultury Wołoskiej

Nasza relacja ze spaceru na wieżę na Koziarzu

Jak się okazuje, przyczynił się do tego mocno jako wójt Pan Stanisław Jurkowski, u którego w Pensjonacie Jurkowski w Ochotnicy Dolnej mieliśmy przyjemność spać 🙂

Mogę polecić gorąco - czyściutko, z dobrym, domowym jedzonkiem i atrakcjami (np. plenerowe szaszki, które od razu poszły w ruch, bo Dominika z Łukaszem są zagorzałymi zawodnikami).

No ale wracając do wież - świetna inicjatywa, ja wiem, że nie każdy jest zwolennikiem stawiania wież w górach, mi natomiast ten pomysł się bardzo podoba i teraz naocznie mogliśmy sprawdzić, jaka jest różnica podziwiać panoramy z samego szczytu, a jaka z tarasu widokowego na wieży. Widoki z drewnianej konstrukcji są dużo bardziej atrakcyjne i szerokie, poza tym można na wieży odbić sobie pamiątkową pieczątkę, co też uczyniliśmy 🙂

Gorce
Gorce

Dojście do wieży na Magurkach

Ale słów kilka o dojściu do wieży na Magurkach, my wybraliśmy trasę prowadzącą Szlakiem Kultury Wołoskiej z Ochotnicy Górnej. Żeby się na niego dostać, trzeba przed kościołem w Ochotnicy Górnej skręcić w lewo i podążać za ostatnie zabudowania i tam, koło drewnianego domku, na rozstaju dróg zostawić samochód.

My znaleźliśmy informację, że będzie na miejscu parking, więc wjechaliśmy na niego, ale póxniej okazało się, że to prywatna łąka. Zapłaciliśmy więc po powrocie jak za parking w innych podobnych miejscach 🙂 Kilkaset metrów dalej faktycznie jest malutki, bezpłatny parking, a raczej miejsce, gdzie można zostawić samochód 🙂

Drewniane słupki wytyczające szlak
Wieża na Magurkach
Widok z wieży

Tak rozpoczęła się nasza wędrówka górska, poprzedzona spotkaniem z krowami, ku uciesze Amelki. Trzeba przyznać, że trasa jest trochę stroma aż do wypłaszczenia przed wieżą, którą widać z tej strony z daleka. Dojście do niej z parkingu zajęło nam jakieś 45 minut spokojnym krokiem, choć przewidywano dłuższe podejście. To jakieś 2 km.

Amelka większą część trasy przesiedziała w nosidle u taty, co prawda ruszyła na dole z impetem i chciała iść na własnych nóżkach, ale wiem czy byśmy tam zaszli do dzisiaj 😉 Trasa na tym fragmencie jest widokowa i przyjemna, mimo stromizny i w głębszych miejscach zacienionych błota pod nogami.

Co chwilę na trasie spotkasz charakterystyczne, drewniane słupki, oznaczone kolejnymi cyframi. Jest ich kilkadziesiąt i poszukiwanie słupków oczywiście stało się głównym zadaniem naszych córek. Nigdy mi się te zabawy nie znudzą. Im ? być może tak 😉

Widoki z wieży

Z wieży rozciąga się piękna panorama, szeroka, właściwie dookoła. Widać stąd i Gorce i Tatry, a nawet ponoć Wielką Fatrę na Słowacji. My te bliższe szczyty widzieliśmy wyraźnie, ale do Tatr widoczność już nie sięgała. Co ciekawe, wieża na Magurkach, podobnie, jak te 3 inne ma nowoczesną konstrukcję z obudowaną klatką schodową i pomostem widokowym. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej wejść na nią nawet osobom z lękiem wysokości i jest też dużo bezpieczniejsza dla dzieci. Na pomoście zainstalowano opisane panoramy widokowe.

Liberator
Liberator

Pod wieżą zrobiliśmy sobie chwilę przerwy na przekąskę i posiedzenie rodzinne, bowiem nasze plany zakładały dalszą wędrówkę, żeby zatoczyć pętlę przez Dolinę Potoku Jaszcze, ale że prognozy nie były dobre i chmury trochę nam wisiały nad głową i zagęszczały się, musieliśmy wziąć zdanie dzieci pod uwagę, bo boją się burzy, zresztą podobnie jak ja 🙂 Wędrówki górskie w burzy nigdy nie są bezpieczne, więc nie warto zbytnio chojraczyć 🙂

Ale po oględzinach prognoz i chmur i obliczeniu, co mamy za sobą, a co przed sobą, zdecydowaliśmy, że jednak ruszymy dalej. Dobra to była decyzja, bo dobra pogoda niespodziewanie w tym dniu utrzymała się aż do wieczora 🙂

Liberator

Liberator i Dolina Potoku Jaszcze

Cała pętla miała około 10 km długości i z Magurek wiodła ścieżką edukacyjną Doliną Potoku Jaszcze niemal cały czas z górki, przez Przełęcz Pańska Przehybka i dalej obok miejsca katastrofy amerykańskiego bombowca B-24 Liberator o imieniu własnym "California Rocket". Tragedia miała miejsce 18 grudnia 1944 roku, około godziny 12:45, pod przełęczą Pańska Przechybka. Historię tego wydarzenia można przeczytać na miejscu, na tablicy informacyjnej. 

To zalesiony fragment ścieżki, będący terenem Gorczańskiego Parku Narodowego. Na trasie towarzyszył nam potok, z którego parę razy skorzystaliśmy i ochłodziliśmy ciała i wypełniliśmy brzuchy 😉 Gdy już weszliśmy na asfaltowy fragment w przysiółku Jaszcze Duże, przypomniała mi się Dolina Białej Wisełki w Beskidzie Śląskim. Urokliwe miejsce.

Tu miałam już tak wielkie blazy, pęknięte, że ostatni fragment po asfalcie pokonałam boso 🙂 Trzeba było zareagować na pierwsze symptomy i nalepić plaster, ale zlekceważyłam sprawę i poniosłam konsekwencje, do końca wyjazdu noga mocno doskwierała. Nie pierwszy, nie ostatni raz!

To była świetna wyprawa rodzinna, nie za krótka, ale też nie ponad nasze siły, choć wszyscy byliśmy zmęczeni i z radością powitaliśmy nasz samochód. Polecam to miejsce w Gorcach dla rodzin z dziećmi, choćby tylko podejście na Magurki, dla widoków i satysfakcji. W grę wchodzi tylko nosidło, wózkiem nie da rady.

pójdę boso...
pójdę boso...

Informacje praktyczne

Magurki
Najszybsza trasa Szlakiem Kultury Wołoskiej - 2 km
40 minut podejścia z parkingu pod wieżę
Ochotnica Górna, skręt w prawo za kościołem jadąc z Ochotnicy Dolnej
Parking w okolicy drewnianego domku za zabudową wsi, na rozstaju dróg
Z wieży widoki dookólne, na Gorce, Tatry i Wielką Fatrę
Wieża zabudowana, bezpieczna dla dzieci
Spod wieży można wrócić tą samą trasą lub zatoczyć pętlę przez Dolinę Potoku Jaszcze (około 10 km)
Trasa do wieży, jak i cała pętla nie są dostępne dla wózków, nosidło lub chusta

Pensjonat Jurkowski
Os. Równie 1, Ochotnica Dolna
tel. 513-187-255
http://jurkowski.com.pl/
Noclegi, wyżywienie, plac zabaw, bezpłatny parking

Gorczański Park Narodowy
Gorce
Gorce
Ruszamy na Magurki
Widać już wieżę
Wieża na Magurkach
Pieczątka
posiedzenie burzowe :)
Liberator
Gorczański Park Narodowy
Pensjonat Jurkowski
Pensjonat Jurkowski
Pensjonat Jurkowski
Pensjonat Jurkowski

Komentarze

Zostaw swój komentarz

tomtur
14 grudzień 2020 21:57

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Dzięki, dzieci coraz starsze i bardziej samodzielne, ale zawsze coś tam razem jeszcze wymyślimy, już mi żal, że się to kiedyś skończy, trzeba będzie taką tradycję zrobić jeżdżenia już z nimi i wnukami, wielkie rodzinne wyprawy 😉 [/cytuj]

Wielopokoleniowe wyjazdy. Piękna rzecz. Marian to nam prezentuje.

Anna Piernikarczyk
14 grudzień 2020 13:00

[cytuj autor='tomtur'] Bardzo fajnie uprawiacie rodzinną turystykę, podobnie jak Joanna, MaciejA, Marian. Moi bratankowie też dość dużo wędrują po kraju z dziećmi.  I w bardzo ciekawych miejscach 🙂 Edytowano: 2020-12-14 10:49:27 [/cytuj]

Dzięki, dzieci coraz starsze i bardziej samodzielne, ale zawsze coś tam razem jeszcze wymyślimy, już mi żal, że się to kiedyś skończy, trzeba będzie taką tradycję zrobić jeżdżenia już z nimi i wnukami, wielkie rodzinne wyprawy 😉

tomtur
14 grudzień 2020 10:04

Bardzo fajnie uprawiacie rodzinną turystykę, podobnie jak Joanna, MaciejA, Marian. Moi bratankowie też dość dużo wędrują po kraju z dziećmi.  I w bardzo ciekawych miejscach 🙂

 

Edytowano: 2020-12-14 10:49:27

allie
05 wrzesień 2020 18:29

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Całe Gorce są bardzo mało komercyjne i to jest w nich najpiękniejsze 🙂 Niech tak zostanie na długo, są góry znane i nafaszerowane płatnymi atrakcjami, te niech zostaną właśnie z taką magią... Na tej pętli 10 km nie natknęliśmy się na ani jedno miejsce, gdzie można by wydać kasę. Prowiant mieliśmy ze sobą, przyrodę wokół piękną, nic więcej do szczęścia nie trzeba 🙂 [/cytuj]

No, to jest dla mnie najskuteczniejsza reklama 🙂 Zapamiętuję na poczet przyszłorocznych wakacji.

Anna Piernikarczyk
04 wrzesień 2020 21:36

[cytuj autor='allie'] Piękna okolica, fajna wyprawa. A ten rozbity bombowiec to dodatkowy niespodziewany smaczek wycieczki, do tego zupełnie niekomercyjny. [/cytuj]

Całe Gorce są bardzo mało komercyjne i to jest w nich najpiękniejsze 🙂 Niech tak zostanie na długo, są góry znane i nafaszerowane płatnymi atrakcjami, te niech zostaną właśnie z taką magią... Na tej pętli 10 km nie natknęliśmy się na ani jedno miejsce, gdzie można by wydać kasę. Prowiant mieliśmy ze sobą, przyrodę wokół piękną, nic więcej do szczęścia nie trzeba 🙂

allie
04 wrzesień 2020 21:01

Piękna okolica, fajna wyprawa. A ten rozbity bombowiec to dodatkowy niespodziewany smaczek wycieczki, do tego zupełnie niekomercyjny.

Maciej A
03 wrzesień 2020 12:43

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] To dziś lub jutro będzie powtórka, polecam Gorce, są bardzo zaciszne w porównaniu do innych masywów w Polsce w pobliżu, już sam rejon to taki azyl, położony na uboczu. [/cytuj]

Poczekam na relację, zapowiada się super :-)

Anna Piernikarczyk
03 wrzesień 2020 08:04

[cytuj autor='marian'] Wspaniale i gratulacje.Widoki przepiękne i pozostało tylko pozazdrościć. [/cytuj]

Marianie, 4 wieże powinny Was skusić 🙂 Polecam Wam, podejścia na 3 z nich nie są trudne bardzo, bo dość daleko da się dojechać samochodem 🙂 Widoki piękne, żeby tak jeszcze pogoda bardziej dopisała, to ja bym z góry nie zeszla 😉 Tatrzańskich widoków brak mi strasznie, bo dawno na żywo nie widziałam 🙂

Anna Piernikarczyk
03 wrzesień 2020 08:02

[cytuj autor='Joanna'] Coraz bardziej ciągnie mnie w jakieś góry. Jeszcze nie wiem jakie i kiedy, ale jak jeszcze trochę takich zdjęć pooglądam, to kiedyś coś z tego wyniknie... [/cytuj]

To dziś lub jutro będzie powtórka, polecam Gorce, są bardzo zaciszne w porównaniu do innych masywów w Polsce w pobliżu, już sam rejon to taki azyl, położony na uboczu.

Joanna
03 wrzesień 2020 07:53

Coraz bardziej ciągnie mnie w jakieś góry. Jeszcze nie wiem jakie i kiedy, ale jak jeszcze trochę takich zdjęć pooglądam, to kiedyś coś z tego wyniknie...

marian
02 wrzesień 2020 23:20

Wspaniale i gratulacje.Widoki przepiękne i pozostało tylko pozazdrościć.

Anna Piernikarczyk
02 wrzesień 2020 19:11

[cytuj autor='mirosław'] super rodzinna wyprawa.Ciekawa trasa a widoki zapierają dech w piersiach. [/cytuj]

Dzięki bardzo

mirosław
02 wrzesień 2020 18:06

super rodzinna wyprawa.Ciekawa trasa a widoki zapierają dech w piersiach.

Anna Piernikarczyk
02 wrzesień 2020 14:19

[cytuj autor='Maciej A'] Brawo Wy! I jeszcze wycieczka w tak lubianych przeze mnie Gorcach. A, to stąd ten omawiany przez nas kiedyś plaster. Niech się nóżki na Gorce nie obrażają :-) [/cytuj]

Dzięki 🙂 Z obrazą nie ma takiej opcji 🙂 Jakbym mogła to choćby jutro, bo Gorc pozostał niezdobyty, nie mówiąc o Turbaczu, którego nawet w planach tym razem nie było 🙂 Ale to w następnej relacji 🙂

Maciej A
02 wrzesień 2020 14:11

Brawo Wy!

I jeszcze wycieczka w tak lubianych przeze mnie Gorcach.

A, to stąd ten omawiany przez nas kiedyś plaster. Niech się nóżki na Gorce nie obrażają :-)

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Parking

Magurki

Liberator

Parking 2

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021