Biesiada miodowa w Kurowie

Komentarze 8
2018-08-26

Biesiada miodowa odbywa się co roku w Tykocinie i w Kurowie nad Narwią. Właściwie są to dwie konkurencyjne imprezy organizowane zwykle w dwa kolejne weekendy sierpnia. W Tykocinie bywałam, a w Kurowie jeszcze nie (to znaczy bywałam, ale nie na biesiadzie).

Akurat wróciliśmy z urlopu i mój organizm jeszcze się nie przestroił na siedzenie w domu. Nawet nie rozpakowałam podręcznego wyjazdowego plecaczka. Tymczasem biesiada miodowa w Kurowie trwa w najlepsze. Jest to impreza dwudniowa – w sobotę byliśmy w drodze, ale na niedzielę jeszcze zdążymy. Szkoda tylko, że pogoda jakby wyczuła, że skończyliśmy urlop i też się skończyła. Przez całe dwa tygodnie było fantastycznie słonecznie, a rodzinne strony powitały nas deszczem. Wykorzystując jakąś dziurę w chmurach i przerwę w deszczu decydujemy się pojechać do Kurowa.

Na miejscu, przy siedzibie Narwiańskiego Parku Narodowego okazuje się, że pomimo iż pogoda nie dopisała, pszczelarze i turyści nie zawiedli. Wybór miodów i innych pszczelich produktów jak zwykle na tego typu imprezie jest oszałamiający. Wkrótce nasz dziecinny wózek zajmują miody: duży słoik wielokwiatowego, mały – malinowego, malutki – miodu z dodatkiem czekolady i oczywiście miód prosto z plastra, bo po to głównie przyjeżdżam na biesiady. To taki mój smak dzieciństwa z czasów, gdy babcia miała pszczoły, a teraz spotykam go tylko na biesiadach miodowych.

Dziecko tymczasem odpuściło sobie południową drzemkę w wózku na widok mnóstwa atrakcji, a głównie pana na szczudłach. Ogląda świat i pracujące pszczółki na własnych nogach. Zresztą nie ma innego wyjścia jak matka zajęła wózek miodami.

W końcu od próbowania, degustowania i głosowania na miody konkursowe robi się za słodko. Pomimo deszczu idziemy na „Kładkę wśród bagien” – ścieżkę przyrodniczą, której nazwa mówi właściwie wszystko. Tak sobie myślę, że trzeba mieć mocno zabagnioną naturę, żeby po dwóch tygodniach pobytu wśród bagien poleskich ciągnęło mnie jeszcze na bagna narwiańskie. W ramach chowania się przed deszczem wchodzimy na zadaszoną wieżę widokową. Muzeum przyrodnicze w dworku jest wyjątkowo nieczynne.

Tym słodkim akcentem kończymy letni sezon turystyczny zadowoleni, choć nie uszło nam to na sucho. Teraz możemy zacząć jesienny sezon turystyczny🙂

miody
miody

Komentarze

Zostaw swój komentarz

27 listopad 2018 15:15

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Smakowicie 🙂 A my tak lubimy miodek 🙂 Własnie sie zaopatrzyłam w kolejne sloiki, bo to co zamówiłam latem na zime, znikneło już 🙂 [/cytuj]

Ja też zaopatrzyłam się "na zimę", a zanim napisałam relację i wstawiłam wycieczkę, to już niewiele zostało. 🙂

 

27 listopad 2018 10:30

Smakowicie 🙂 A my tak lubimy miodek 🙂 Własnie sie zaopatrzyłam w kolejne sloiki, bo to co zamówiłam latem na zime, znikneło już 🙂

27 listopad 2018 09:13

To chyba najsłodszy wpis na Polskich Szlakach 🙂.

21 listopad 2018 14:26

Wszystkim chętnym, lubiącym miodek polecam odwiedziny w Kurowie lub w Tykocinie w sierpniu.

20 listopad 2018 18:41

Do takiej biesiady też bym się przyłączył.Mniam...

20 listopad 2018 10:32

Też lubię małe co nieco,

ostatnio widzę że co nieco za bardzo nawet,

mniam :-)

19 listopad 2018 10:45

Tak. tak, Kubuś wiedział co dobre.

19 listopad 2018 10:21

I takie "imprezki" to ja lubię🙂 Bez Małego CoNieco nie wyobrażam sobie jesiennych wieczorów ... mam na myśli rzecz jasna MIÓD jak to Kubuś mawiał🙂

Wycieczka na mapie

Zwiedzone atrakcje

Kurowo

siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 37 000 polubień, a na Instagramie 2 800 Obserwujących.
Copyright 2005-2021