, EmiZtg
, EmiZtg

Sokolie

Komentarze 12
2018-04-07

Sokolie to skalisty szczyt w Małej Fatrze, na który prowadzi dosyć ciekawy szlak. Mamy na nim klamry, stalowe liny, drabinkę, liczne punkty widokowe niczym nie zabezpieczone oraz inne eksponowane miejsca. Na szczyt można wejść korzystając z jednego z czterech szlaków, przy czym najbardziej emocjonujący jest niebieski, który zaczyna się w Tiesnavach, tuż za Terchovą. I my oczywiście właśnie nim poszliśmy.

Już na początku zaczęły się schody i to dosłownie - metalowe, przykręcone do gleby śrubami. Mają za zadanie nie tyle ułatwiać marsz, ile zabezpieczyć ziemię przed osuwaniem się, bowiem jest tam naprawdę stromo. Po chwili jest mała płytka zabezpieczone kilkoma klamrami, jednak nie sprawiająca żadnej trudności. Tuż za nią można skręcić w prawo na pierwsze z wielu miejsc widokowych. Będzie ich tak dużo, że zaliczenie każdego z nich sprawi, że krótka wycieczka zmieni się w całodzienną.

Początek szlaku, EmiZtg
Początek szlaku, EmiZtg

Tymczasem do pokonania mamy ok. 500 metrów przewyższenia już na początkowym odcinku. Idziemy więc cały czas po schodkach, dość szybko zdobywając wysokość. Kilka razy żałowałam, że nie mam kijków, choć chwilami mogłyby przeszkadzać. Podejście niestety odbiło się negatywnie na moich i tak już chorych kolanach. Czas szlakowy dojścia do pierwszego etapu - tzw. Malych Noclahów - to 1:15h. Dokładnie tyle nam to zajęło. Po prostu nie dało iść się szybciej z powodu stromizny. 

Od tego momentu jest już łatwiej, choć drabinka jeszcze przed nami. Na szczęście jest ona krótka, a obok mamy linę do przytrzymania się. Dochodzimy do punktu, w którym zaczyna się grań - Sokolie hreben. Od teraz idziemy nieco szerszą ścieżką, by kawałek przed szczytem znów zacząć lawirować między skałami. Na Sokoliem zabawiliśmy chwilkę. Zjedliśmy po batonie i zrobiliśmy kilka fotek. Nie wyciągaliśmy jednak kanapek, bowiem jest to zarówno misiowy czas, jak i misiowa okolica. Wolelibyśmy nie spotkać żadnego wygłodzonego po zimie zwierzaka. Poza tym, co wydawało się dość dziwne, podczas całej wycieczki spotkaliśmy tylko jedną osobę, Słowaka, który minął nas w zawrotnym tempie. Wydawało nam się wcześniej, że jest do to dość popularny szlak i że na pewno spotkamy parę osób. 

Zaczynają się schody, EmiZtg
Zaczynają się schody, EmiZtg

Ścieżka ze szczytu nie prowadziła od razu w dół, ale ciągle prosto, na północny zachód. Szliśmy tak kilkanaście minut i wydawało mi się to zbyt długo. Mapę miałam jak zwykle w głowie i byłam pewna, że przeszliśmy skręt, choć wiedziałam, że innego szlaku poza żółtym tam nie ma. Zakręt pojawił się nagle, kiedy byłam już dość mocno zaniepokojona. Ufff. Skręciliśmy w lewo, na dół, do rozświetlonego słońcem bukowego lasu. Tego słońca brakło niestety wyżej, na grani, dlatego zdjęcia są niezbyt urodziwe. Minęło dosłownie pięć minut i przed nami była już przełęcz Prislop: szerokie, trawiaste siodło, od którego odchodziły jak wyciągnięte ostro w górę ramiona szlaki w kierunku naszej górki i przeciwległego szczytu Baraniarky. Tu w błotku widać było mnóstwo odcisków butów. Podejrzewam, że z powodu bliskości cywilizacji i pięknych widoków przełęcz ta jest bardzo często odwiedzana, w przeciwieństwie do okolicznych wierchów. Podejście na Baraniarky to typowa beskidzka ścianka - 250 metrów przewyższenia i bez zakosów, prosto do góry. Kolana po czyms takim miałabym chyba do wymiany.

Na przełęczy posiedzieliśmy dłużej, grzejąc się na słońcu i robiąc zdjęcia. Potem zaczęliśmy schodzić niebieskim szlakiem do przysiółka Stary Dvor. Zajęło nam to raptem chwilkę. Przed nami był asfalt, ale po jego lewej stronie jest wytyczona ścieżka na biegówki, teraz już bez śniegu i o dziwo bez błota. Poszliśmy nią, żeby nie męczyć stóp.

Pierwszy punkt widokowy, EmiZtg
Widok na drogę, której hałasy towarzyszyły nam przez całą drogę, EmiZtg
Stalowe liny na szlaku, EmiZtg

Cała trasa zajęła nam ok. 4 godzin, nie licząc postojów, czyli zgodnie z czasem szlakowo-mapowym. Oprócz szczytu Sokolie w okolicy warto zobaczyć na pewno  metalowy pomnik Janosika i nową wieżę widokową w Terchovej, odwiedzić Chatę Vratna na końcu doliny i symboliczny cmentarz ofiar gór niedaleko od chaty,a wracając zatrzymać się na widokowej przełęczy Lutiska i zajrzeć na wieżę na Bobovcu nad Starą Bystricą.

Wycieczki nie polecam na spacery z psami ani z niezdyscyplinowanymi dziećmi z lękiem wysokości/przestrzeni.

W stronę szczytu Boboty, EmiZtg
W stronę szczytu Boboty, EmiZtg

Link do trasy: Sokolie

Schody w dalszej części szlaku, EmiZtg
I kolejne ubezpieczenia, EmiZtg
Widok na Wielki Rozsutec i Stoh na prawo od niego, EmiZtg
Następny punkt widokowy, EmiZtg
Chwila odpoczynku przy rozstaju, EmiZtg
Rozstaje szlaków, EmiZtg
Drabinka na grani, EmiZtg
Południowy Gruń i czynna jeszcze nartostrada, EmiZtg
Płaty śniegu pod szczytem, EmiZtg
Widok z Sokoliego na południowy zachód, EmiZtg
Sokolie, EmiZtg
Baraniarky, Mały Krywań i Suchy, EmiZtg
Na drugim planie Luczańska Mała Fatra, EmiZtg
Słoneczny, bukowy las, EmiZtg
Sedlo Prislop, EmiZtg
Sedlo Prislop, EmiZtg
Sedlo Prislop, EmiZtg
Sokolie z dołu, EmiZtg
Dolina Vratna i Tiesnavy, EmiZtg
Nasza grań z dołu, EmiZtg
Na Przełęczy Lutiska, EmiZtg
Krzyż na Lutisce, EmiZtg
Grzbiet Mravecnika, EmiZtg
Widok z Lutiski, EmiZtg

Komentarze

Zostaw swój komentarz

marian
12 kwiecień 2018 23:18

Pięknie,poprostu bajecznie,Fotki cudowne.

feja
12 kwiecień 2018 20:56

Zazdroszczę.Foto robi wrażenie.

Marcin_Henioo
12 kwiecień 2018 20:39

Ślicznie, piękne widoki górskie. Ech, nie ma to jak góry...

EmiZtg
10 kwiecień 2018 14:47

[cytuj autor='Maciej A']Przepięknie. Coraz bardziej ciągnie mnie w ten rejon Słowacji. Myślałem kiedyś bardziej o Słowackim Raju gdzie też nie byłem, ale chyba Mała Fatra teraz bardziej mnie ciągnie. W Zbójnickiej chacie dwa lata temu przegadaliśmy cały wieczór z dwoma Słowaczkami, bardzo nas zachęcały do tych gór. Zazdraszczam :-)[/cytuj]

Polecam, tam jest mnóstwo szlaków do wyboru, zróżnicowanych pod względem trudności, choć większość ma jedną wspólną cechę: są duże przewyższenia, więc kolana cierpią. Ale potem jak już wejdziesz na główną grań to możesz wędrować bez końca. Ona jest taka trochę bieszczadzka - łyse grzbiety bez większych podejść.

 

EmiZtg
10 kwiecień 2018 14:45

[cytuj autor='allie']Emi, nieodmiennie jestem pod wrażeniem Waszych wypadów. Ciekawa jestem jak sobie wybieracie cele swoich wędrówek? Studiujecie mapy, korzystacie z podpowiedzi innych wspinaczy?[/cytuj]

Oglądam dodane trasy na moim portalu i grupę "Turistika na Slovensku" na FB. Słowacy wrzucają tam różne perełki, górki i miejsca, o których nie wiem nawet, że istnieją. Ale akurat tę trasę na Sokolie to "wyczaiłam" na Planecie Gór.

 

Anna Piernikarczyk
10 kwiecień 2018 08:48

Ślicznie,dziko i trudno 🙂

Maciej A
10 kwiecień 2018 07:32

Przepięknie. Coraz bardziej ciągnie mnie w ten rejon Słowacji. Myślałem kiedyś bardziej o Słowackim Raju gdzie też nie byłem, ale chyba Mała Fatra teraz bardziej mnie ciągnie. W Zbójnickiej chacie dwa lata temu przegadaliśmy cały wieczór z dwoma Słowaczkami, bardzo nas zachęcały do tych gór. Zazdraszczam :-)

ANDRZEJ
09 kwiecień 2018 22:31

Niesamowite góry i świetne zdjęcia.

allie
09 kwiecień 2018 20:50

Emi, nieodmiennie jestem pod wrażeniem Waszych wypadów. Ciekawa jestem jak sobie wybieracie cele swoich wędrówek? Studiujecie mapy, korzystacie z podpowiedzi innych wspinaczy?

allie
09 kwiecień 2018 20:46

[cytuj autor='Anja']Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany🙂 Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie🙂[/cytuj]

Oj tak, wszyscy już chyba się strasznie stęskniliśmy za pogodą bardziej sprzyjającą wycieczkom.

EmiZtg
09 kwiecień 2018 19:04

[cytuj autor='Anja']Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany🙂 Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie🙂[/cytuj]

Weekend był bardzo aktywny 🙂. 

Tak, wreszcie wiosna, cieplej i można bardziej konstruktywnie wykorzystać wolny czas.

Anja
09 kwiecień 2018 18:54

Emi widzę, że weekend również dobrze wykorzystany🙂 Zaczyna się lepszy czas dla krajtroterów...wreszcie🙂

Zwiedzone atrakcje

Mała Fatra

Beskidy Kysuckie

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 50 000 obserwujących, na Instagramie 4 300, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 400 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021