Zobacz nasz projekt Opolskie - małe ale kwitnie
Monte Baldo, EmiZtg
Monte Baldo, EmiZtg

Arco i Jezioro Garda

Komentarze 7
2010-08-20

Tak, wiem, że znowu wycieczka zagraniczna. Ale pomyślałam, że za oknem już prawie zima, więc wspomnienie słonecznych, upalnych dni sprzed lat może poprawić humor komuś 🙂.

To był mój pierwszy wyjazd wspinaczkowy do Włoch. Jezioro Garda uchodzi za raj dla miłośników wielu różnych dyscyplin sportowych, jak rower, windsurfing, paralotnie, bieganie i moja ukochana wspinaczka. Wokół jeziora ciągną się Alpy, które tutaj są dość niskie - mają nieco ponad 2200 m n.p.m. w najwyższym punkcie - masywie Monte Baldo. Prawie wszędzie są urwiska i skaliste brzegi, na których pobudowano małe miasteczka. My pojechaliśmy  do mekki wspinaczy - Arco - położonego nieco nad północnym brzegiem jeziora. 

Fasada eremu Monte Castello, EmiZtg
Fasada eremu Monte Castello, EmiZtg

Codziennie upał dochodził do ponad 30 stopni w dzień i nieco mniej niż 30 w nocy. Spaliśmy na kempingu i naprawdę nie było chwili wytchnienia od gorąca. Nawet ciepła woda pod prysznicem irytowała. Szukając cienia zapuszczaliśmy się w rejony położone nieco dalej, w stronę Dolomitów. I tak trafiliśmy do Val d'Algone - małej doliny będącej rezerwatem biosfery UNESCO, znajdującej się nieopodal Trydentu, na terenie Parku Narodowego Adamello - Brenta. To w zasadzie dość dzikie miejsce, w którym jeszcze podobno można spotkać i niedźwiedzia. Te zwierzęta zostały właściwie w Alpach wybite, co sprawia, że można sobie bez strachu pochodzić po alpejskich ścieżkach po zmroku. Co prawda wolę spotkać misia z daleka, niż rozjuszonego psa pasterskiego, jak rok temu w Alpach Liguryjskich, ale to tylko luźna dygresja. Sektory wspinaczkowe leżą tuż za rwącym górksim potokiem, który pokonujemy wykorzystując własne stopy - nie ma mostka, więc albo przeskakujemy po kamieniach, albo ściągamy buty i zanurzamy je w lodowatej wodzie, co przy panujących w okolicy latem upałach może być niezłym szokiem termicznym. Nasz sektor był całkiem zacieniony, a od wody bił przyjemny chłód. Łatwego wspinania dla mnie nie było zbyt wiele, więc cały dzień spędziłam na asekurowaniu partnera. W okolicy odkryłam potem półdarmowy kemping z dwoma wygodami - kranem z zimną wodą i sławojką - na niskobudżetowe wakacje w Dolomitach jak znalazł 🙂. 

Inną piękną okolicę znaleźliśmy w naszym przewodniku wspinaczkowym - było to Val Lomasone, leżące na wysokości 725 m n.p.m. - jednak w tym przypadku wysokość nie gwarantowała chłodu. Zwłaszcza, że interesujące nas skały znajdowały się prawie w całości w słońcu.

, EmiZtg
, EmiZtg
Garda i popołudniowe mgły, EmiZtg

Poza tymi dwoma wycieczkami wspinaliśmy się tylko w sektorach rozmieszczonych wokół Arco, oferujących wspinanie w szerokim zakresie trudności, co mnie bardzo cieszyło, bowiem wreszcie miałam w czym wybierać. Tamtego lata poprowadziłam chyba największą jak do tej pory ilość dróg. Najdłuższa - ponad 25-metrowa z dołu przyprawiała mnie o zawroty głowy. 25 metrów - ile to jest? Mieszkanie ma przeciętnie 2,20 m. Wystarczy ustawić na sobie 10 mieszkań 😉. Była wyjątkowo długa, a przy stanowisku także obfitująca w widoki. Pamiętam, że na samej górze zrobiło mi się niedobrze - dosłownie, kiedy popatrzyłam w dół i adrenalina związana z wysiłkiem opadła. Nie lubię takich długich dróg, w Tatrach raczej nie mam napadów lęku wysokości, ale tam... przypięta do stanowiska jednym małym karabinkiem uruchomiłam odruchowo swoją nazbyt bogatą wyobraźnię. Brrr. Na szczęście była bardzo gęsto obita - od dźwigania takiej ilości ekspresów nadoiły mi się szpejarki przy uprzęży. I była bardzo ładna, zróżnicowana i techniczna. 

W przerwie od wspinania wybraliśmy się do Werony. Troszkę ją sobie pozwiedzaliśmy. Widzieliśmy Amfiteatr, kilka kościołów, kilka placyków, no i oczywiście dom Julii z legendarnym balkonem. Na ścianie w przejściu do domu zakochani wpisują swoje imiona, co ponoć ma ich połączyć na zawsze. Wśród wielu podpisów nam rzuciło się w oczy pokaźne serce z imionami "Ben & Josh". Słodkie 😁. Na koniec wstąpiliśmy do jednej z licznych winiarni na lampkę wina  i krótką pogawędkę z jej właścicielem. Uwielbiam Włochów i od lat staram się bezskutecznie znaleźć czas na naukę włoskiego 🙂. Może kiedyś uda się zacząć, mam nadzieję 🙂.

Zamglone Alpy, EmiZtg
Zamglone Alpy, EmiZtg

Potem przyszedł czas na Limone Sul Garda - miasteczko słynące z uprawy cytryn. No i pędzenia cytrynówki 😁.

Arco odwiedziliśmy jeszcze dwukrotnie w kolejnych latach. Oprócz wspinania zwiedzaliśmy także okolicę, byliśmy w muzeum w Rivie (bardzo polecam), pochodziliśmy po otaczających Gardę górach, zajrzeliśmy do kilku bardzo starych kościołów, na średniowieczny zamek, oglądaliśmy na żywo zawody Rock Masters i mijaliśmy się na ulicach z największymi gwiazdami światowego wspinania. Okolica naprawdę piękna i gorąco przeze mnie polecana na wakacje. Bliskość Alp - w tym Dolomitów, duże jezioro, mnóstwo ścieżek rowerowych i biegowych, szkoły i cała infrastruktura dla windsurferów oraz mnóstwo wszelkiego rodzaju atrakcji powoduje, że jest to świetne miejsce dla sportowców i nie tylko oraz rodzin z dziećmi. I nie tylko 😉. Plus wspinania mnóstwo, aż życia nie starczy, żeby to wszystko przewspinać. I do tego stosunkowo tanie kempingi, a przy odrobinie kreatywności także możliwość (zabronionego co prawda) darmowego spania na dziko w opcji niskobudżetowej.

Sektor Masone, EmiZtg
Sektor Masone, EmiZtg

Do Arco na pewno jeszcze przyjedziemy. W planach mam wejście na Monte Baldo - prawie 2,5 km przewyższenia i zdobycie Monte Cadrii - najwyższego szczytu w tej części Alp. No i wspinanie od rana do wieczora 🙂.

sektor Masone, EmiZtg
Rzeźba w Pieve, EmiZtg
budynek muzeum w Riva del Garda, EmiZtg
Jeden z sektorów nad Gardą, EmiZtg
w Limone Sul Garda, EmiZtg
w Limone Sul Garda, EmiZtg
w Limone Sul Garda, EmiZtg
Uliczka w Masone, EmiZtg
żaglówki w porcie nad Gardą, EmiZtg
Tabliczka w Val Lomasone, EmiZtg
Drogi sportowe wielowyciągowe, EmiZtg
podpis z nazwą drogi, EmiZtg
podpis z nazwą drogi, EmiZtg
napis nad sklepem, EmiZtg
widok na góry z zamku w Arco, EmiZtg
agawa, EmiZtg
uprawa winorośli, EmiZtg
panoramka z zamku w Arco, EmiZtg
winok na nadgardyjskie Alpy, EmiZtg
podczas wręczania nagród po zawodach Rock Master, EmiZtg
w górnym sektorze w Masone, EmiZtg
rynek w Arco, EmiZtg
zamek w Arco, EmiZtg
widok z sektora w Torbole, EmiZtg
kawa i skały - moja recepta na chillout :), EmiZtg
droga do Monte Castello, EmiZtg
przed eremem Monte Castello, EmiZtg
kilkaset metrów w dół z
masyw Monte Baldo, EmiZtg
zamek w Malcesine, EmiZtg

Komentarze

Zostaw swój komentarz

allie
30 grudzień 2017 23:22

[cytuj autor='EmiZtg'] Zaciekawiłaś mnie 🙂. Nad jakimi jeziorami byłaś? Może nad Como? [/cytuj]

Tak, Como i Iseo 🙂

 

EmiZtg
29 grudzień 2017 12:40

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk']Piękne widoczki, tak ciągną, teraz wszystko ciągnie, sezon na ale bym gdzies pojechała uważam za otwarty, tak mnie gdzieś ciągnie, a żadych widoków na to ni ma... 🙂[/cytuj]

Teraz to tam jest troszkę śnieżku, a na Monte Baldo można nawet pojeździć na nartach, ale ponoć 200 km na południe od Gardy jest 20 stopni i ciągle ciepło 🙂.

EmiZtg
29 grudzień 2017 12:39

[cytuj autor='allie']Ach, akurat nad Gardę nie dotarliśmy w naszych tegorocznych wędrówkach po obszarze jezior podalpejskich, ale widzę, że tamtejsze miasteczka są bardzo do siebie podobne. Cudowne okolice, super wycieczka.[/cytuj]

Zaciekawiłaś mnie 🙂. Nad jakimi jeziorami byłaś? Może nad Como? 

Anna Piernikarczyk
20 grudzień 2017 12:46

Piękne widoczki, tak ciągną, teraz wszystko ciągnie, sezon na ale bym gdzies pojechała uważam za otwarty, tak mnie gdzieś ciągnie, a żadych widoków na to ni ma... 🙂

allie
18 grudzień 2017 20:03

Ach, akurat nad Gardę nie dotarliśmy w naszych tegorocznych wędrówkach po obszarze jezior podalpejskich, ale widzę, że tamtejsze miasteczka są bardzo do siebie podobne. Cudowne okolice, super wycieczka.

EmiZtg
16 grudzień 2017 16:14

[cytuj autor='marian']Pięknie tam.Bardzo aktywnie spędzony czas.[/cytuj]

Zapomniałam dopisać o wieczorach spędzonych przy lampce wina, desce serów i w akompaniamencie cykad 🙂.

marian
15 grudzień 2017 18:34

Pięknie tam.Bardzo aktywnie spędzony czas.

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 200 Obserwujących.
Copyright 2005-2021