, Marek Weber
, Marek Weber

Plitwickie Jeziora

Komentarze 0
2012-02-26

Jest ranek o godzinie 5 ruszamy w kierunku Plitwickich Jezior. Czeka nas długa droga znad morza w głąb lądu. Zapowiada się doskonała pogoda, która zapowiada udany dzień. W czasie 2 godzinnej jazdy obserwujemy znane już nam widoki Pariżevaćkej Glawicy, a będąc coraz dalej od wybrzeża jedziemy przez góry, droga prowadzi przez wąwozy, tunele oraz przez tereny równinne i tak dojeżdżamy do naszego celu wycieczki. Na miejscu zostawiamy samochód na dużym parkingu w cieniu drzew i udajemy się w kierunku kas biletowych w celu zakupienia wejściówek na teren Plitwickiego Parku Narodowego. Po zakupieniu biletów wstępu udajemy się w kierunku wejścia na teren parku, idąc przez mostek nad drogą, mijając po lewej stronie kompleks wypoczynkowy dla przybywających tutaj turystów, a następnie skręcając w prawo i dalej idąc w dół dochodzimy do punktu wejścia na teren parku.

Plitwickie Jeziora – to druga nasza wizyta w tym rejonie Chorwacji, więc nabraliśmy jakiegoś doświadczenia i mamy już wiedzę jak się najlepiej w tym parku narodowym poruszać, aby zobaczyć jak najwięcej z jego osobliwości. Z punktu kontrolnego przez który wchodzimy na teren parku udajemy się do jednego z trzech pociągów kołowych, który zawiezie nas na wybraną przez nas stację. Już na samym parkingu było widać wielu turystów mówiących różnymi językami, więc można było w tym dniu spodziewać się natłoku ludzi zwiedzających park. Wchodząc do wagonu pociągu już prawie nie było miejsc, ale jeszcze się zmieściło kilku turystów za nami i ruszyliśmy w górę parku narodowego, do miejsca najwyżej położonego, do którego może dojechać kolejka. Po kilkunastu minutach jazdy w zatłoczonym, ale wesołym wagoniku, stojąc na stopniu przy automatycznie zamykanych drzwiach, możemy z tej perspektywy drogi podziwiać zza drzew Plitwickie Jeziora. Dojeżdżamy do stacji „ST-4” , po czym opuszczamy nasz środek lokomocji wraz z innymi turystami i udajemy się w kierunku ławeczek – punktu obsługi turystycznej. Można tutaj zjeść, kupić pamiątki oraz odpocząć, jeśli się w tym miejscu kończy wędrówkę po parku.

, Marek Weber
, Marek Weber

Po krótkim postoju na „ST-4” ruszamy w drogę na zwiedzanie tego niezwykłego miejsca w Chorwacji. Idziemy do najwyższej położonego jeziora w Plitvickim Parku Narodowym. Ścieżka – szlak prowadzi nas po drewnianych pomostach nad taflą jeziora lub nad miejscami bagiennymi. Idziemy wytyczonym szlakiem, raz po kładkach drewnianych albo ścieżką przez las mijając wspaniałe widokowo jeziora i malownicze wodospady z kryształowo czystą wodą, w której roi się od ryb różnej wielkości.  Mijamy tłumy turystów wędrujących po ścieżkach. Jest bardzo upalna pogoda więc zwiedzających nie brakuje, a możemy się o tym dodatkowo przekonać dochodząc do stacji „ST-2”. Tutaj musimy się przedostać stateczkiem w inny rejon Plitvickich Jezior. Załapujemy się dopiero na 6-ty stateczek – na każdy wchodzi 100 pasażerów.

Podróż stateczkiem wycieczkowym po jeziorze pozwala nam z innej perspektywy spojrzeć na ten rejon – od strony wody ze środka jeziora widać turystów wędrujących ścieżkami wzdłuż jezior lub nieco wyżej oglądających ten malowniczy świat z punktów widokowych, usytuowanych na pobliskich wzgórzach.

, Marek Weber
, Marek Weber

Po kilkunasto minutowym rejsie po jeziorze docieramy do stacji „ST-3”. Spotykamy tutaj turystów czekających na statek który weźmie ich do stacji „ST-2”. Wielu turystów czeka z kolejce za lodami i napojami przy punktach restauracyjnych usytuowanych w tym miejscu. My udajemy się dalej w kierunku wielkiego wodospadu. Droga prowadzi nas ścieżką wzdłuż jezior tuż przy skałach, czasami musimy się przeciskać z innymi turystami idącymi w odwrotnym kierunku. W wodzie można zaobserwować nie tylko ryby, ale także i inne żyjątka zamieszkujące te okolice jak np. raki. Po przejściu obok groty usytuowanej po naszej prawej stronie, idziemy dalej teraz już tylko do wielkiego wodospadu. Grota została przebita i powstały tam schody prowadzące do góry. Byliśmy w grocie przy naszej pierwszej wizycie w parku, więc ten punkt widokowy tym razem ominęliśmy. Po prawej stronie mijamy mały wodospad kilkunastometrowej wysokości i idąc dalej w lewo – inaczej nie da rady – dochodzimy do wielkiego wodospadu. Wodospad ma ponad 100 metrów wysokości, a woda spływająca z niego wąskimi strugami daje miłą ochłodę w upalny dzień.

Po sesji zdjęciowej ruszamy w kierunku „ST-1” powtarzając trasę idziemy pomostami w stronę groty, ale przed nią skręcamy w lewo i udajemy się teraz pod górę podziwiając ten fragment Parku z góry. Powoli dochodzimy do stacji „ST-1” i czekamy tam na nasz pociąg. Tutaj jest tylu turystów, że dopiero możemy wejść do drugiego pociągu. I tak dojeżdżamy do stacji początkowej, skąd rozpoczęliśmy naszą przygodą z Plitwickimi Jeziorami.

, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber

Chodząc do parkingu po około 9 godzinach wędrówki kończymy nasz szlak. Myślę, że tak opracowany plan zwiedzania Jezior Plitvickich jest najbardziej optymalnym dla chcących zwiedzić te tereny w jeden dzień. Ale najlepiej zatrzymać się tutaj na kilka dni, wtedy można dłużej podziwiać piękno tych terenów, bez zbytniego forsowania się.

, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber
, Marek Weber

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Zwiedzone atrakcje

Slunij

Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi.
W sezonie notujemy 80 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, na Instagramie 3 600 obserwujących, a nasz kanał YouTube subskrybowało ponad 1 000 osób.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021