Zagłosuj na Top Atrakcje 2021! To już ostatni tydzień!

Fasola na Szlaku

Krajtroter
9989 kilometrów
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

Komentarze

[cytuj autor='tomtur'] Góry świetne są. Byle nie Tatry z tłumami turystów. [/cytuj]

Pewni znajomi jeżdżą w Tatry ... lecz od Słowackiej strony i tam jest znacznie mniej turystów aniżeli z naszej strony :)

 

Karczma Ochodzita
28 lipiec 2019 16:13

[cytuj autor='Tomasz Jurek'] Sprawdzam smaki lokalne i przyszła kolej na ten lokal. Przy okazji wizyty na Trójstyku i w Koniakowie (po 30 latach), chcieliśmy zjeść coś smacznego. Sprawdzałem opinie przed wyjazdem i ogólna ocena wskazywała, że będzie dobrze. Niestety rzeczywistość to zimny prysznic. Kwaśnica - ikona gór, okazała się być zwykłym kapuśniakiem. Filet z kurczaka grilowany - wnuczki, okazał się być twardą podeszwą bez smaku. Ikoną obiadu był "warkocz Maryny", pasek polędwicy przeplatany paskiem boczku. Mięso było letnio/zimne. Ale mówię - cóż, spróbuję. Boczek gumowy - nie do ukrojenia, ani przegryzienia. Polędwica w środku surowa. Oddałem danie kelnerowi i poprosiłem, żeby odniósł do kuchni, z informacją, że to danie jest niejadalne. Przyszedł i powiedział - po góralsku, że danie jest "OK". Gdy poszedłem płacić przy barze i wyjaśnić sprawę pojawił się człowiek z moim daniem. Myślałem, że to kucharz. Okazało się, że właściciel. Zaproponowałem mu, aby spróbował zjeść boczek lub surowe mięso. Stwierdził, ze srogą miną - w języku górali, że danie jest "OK' i nie wiadomo czego się czepiam. Tak więc, nie uznaje mojej reklamacji. Mogłem nie zapłacić i wezwać Policję, ale na urlopie nie będę się użerał z mądrym inaczej. Obsługa kelnerska powolna - i zerową empatią dla klienta. Omijajcie to miejsce z daleka - obchodzita to! Jadłem wiele razy po drodze w Wiśle "U Karola". Gdybym wiedział, że reprezentuje taki standard podejścia do klienta, to moja noga by tam nie postała, a kolejny raz odwiedził bym sprawdzony i kulturalny lokal. Edytowano: 2019-07-26 16:56:05 [/cytuj]

Tam z roku na rok jest gorzej ,a szczególnie po tym jak najlepsi kucharze odeszli ... kiedyś tam bywałem , lecz po tym jak i nam przytrafiło sie pseudo jadło ... też zrezygnowaliśmy ... I to nie jest tylko nasza opinia , ale również znajomych iż jakość potraw u nich spada w dół ...

 

[cytuj autor='Anja'] Ojeja to w jeden dzień. A mi się wydawało 100km podczas dwutygodniowego urlopu to było dużo:) [/cytuj]

Tak w jeden dzień . Początkowo w planie miałem max 30km i max 13 górek 13 lipca zrobić . Lecz jak już ruszyłem ... to po drodze ,a może tu zajrze , może tam podejdę i potem wyszło ok.40km :) Sam się sobie dziwię :)

 

[cytuj autor='Anna Piernikarczyk'] Ale cudnie klimatycznie :) Fajna rodzinka na szlaku :) My mamy Szlakusia :) [/cytuj]

Z nami nie raz wędruję Stefan :) i nawet napiję się ... oczywiście wody prosto ze Żródła ... a o tym gdzie i kiedy pił ... będzie w innej zaległej relacji :)

 

[cytuj autor='kristofhetvenharom'] Witaj ponownie! Kolejna piękna relacja, która każe mi zastanowić się nad sobą, bo nie znam jeszcze tych terenów! :) A mam blisko :) [/cytuj]

Z reguły im bliżej tym dalej :) Ludziska z reguły wybierają do zwiedzanie coś dalej ... nie dostrzegając ile ciekawych miejsc można zobaczyć , że tak powiem "pod nosem" Mieszkam w Kamesznicy prawie 10lat i jeszcze sporo nie widziałem , a więc i sporo miejsc mam jeszcze do przejścia :) np. mam w planie "zdobyć" ile tylko dam radę szczytów w regionie . A jest ich sporo zarówno tych na szlakach jak i poza nimi. Powoli jak widać realizuję ten plan :) Na tej wyprawie doszło mi do kolekcji 9 nowych szczytów :)

 

Jako iż góry to jest moje miejsce zamieszkania (Kamesznica w Beskidzie Śląskim) ,zarazem moja pasja i nałóg w jednym to na start poleciłbym coś nie zbyt długiego . Niestety wielu początkujących na starcie od razu chce nie wiadomo jak duże i długie trasy pokonywać , czym wielokrotnie już na starcie z przygodą górską sie zraża do takiej formy spędzania czasu . Lepiej stopniować powoli , bez pośpiechu 

Tutaj zapodam trochę propozycji na start bez zbytniego wysiłku , by się zaaklimatyzować na dobre na przyszłość :)

- Przełęcz Kubalonka - Stecówka (Beskid Śląski)

- Żabnica Skałka - Hala Boracza (można podejść kawałek dalej na Polane Cukiernica - ok.10-15min dalej) (Beskid Żywiecki)

- Góra Żar (można podjechać np. kolejką i potem przejść się aż na Kiczere ) (Beskid Mały)

- Ochodzita i Koczy Zamek w Koniakowie (Beskid Śląski)

- Matyska (Radziechowy)

- Żabnica Skałka - Słowianka ... mozna podejść kawałek dalej 10-15 na Suchy Groń (Beskid Żywiecki)

- Równica (Beskid Śląski)

- Szyndzielnia (Beskid Śląski) można kolejką podjechać i potem przejść się na Klimczok (Beskid Śląski)

- Skrzyczne wjechać kolejką do góry ,a potem przejść się na Malinowską Skałę (Beskid Śląski)

- Dolina Zimnika (Lipowa , Ostre , Beskid Śląski)

- Dolina Twardorzeczki w Twardorzeczce (Beskid Śląski)

- Magurka Wilkowicka np. z Przełeczy Przegibek lub asfaltem z Wilkowic ul.Harcerką jako dobra alternatywa dla rodzin z wózkami :) )  (Beskid Mały)

- Czantoria ... można wyciągiem wjechać (Beskid Śląski)

- Dolina Wapienicy (Beskid Śląski)

- Wisła Zapora - Pasmo Cieńkowskie (Beskid Śląski)

- Jaworzynka - Trojstyk Beskidzki 

- Wisła Jawornik - Soszów (Beskid Śląski)

- Zwardoń - Rachowiec , ew.start z miejscowości Sól po drugiej stronie góry :) 

- Jaworzynka - Girova (Beskid Śląski , szczyt po czeskiej stronie)

- Glinka Granica - Krawców Wierch (Beskid Żywiecki)

- Wąwóz Homole (Pieniny)

- Tatrzańskie Doliny : Kościelisko - Chochołowska , Strążyska , Białego , Ku Dziurze (na końcu jaskinie w której można się "zagłębić" :) ) , Jaworzynki .....

- Błędne Skały w Górach Stołowych

I wiele innych propozycji bym jeszcze znalazł 

Są tu górki nawet takie , które w kilka minut zdobędzicie , takie do godziny,dwóch w jedną stronę itd 

Więc takie nawet dla osób z kiepską kondycją na góry itd :)

Kijki trekingowe - co polecacie
29 listopad 2018 20:01

Takie , nie takie , drogie be , tanie be ... kijek kijkowi nie równy . Ja miałem kijki 1 parę przeszło 9lat i były bardzo ekspoatowane w górach ... a kupiłem je za 14,99 z wysyłką (za parę :D)  Dopiero nie dawno je szlag trafił , bo końcówka na dole pękła . Owszem da się ją wymienić . Lecz ten element kosztuję więcej niż za oba kijki dałem :) Więc sensu nie widzę :) 

Wielu z kijków się śmieje iż to dla "dziadów" dobre . Jeszcze wiekowy nie jestem aż tak ,a mimo to w plecaku idąc w góry zawsze mi towarzyszą np.przy stromych zejściach/wejściach znacznie ułatwiają i do tego przyśpieszenia dodają :)  ... albo w zimie idąc po sporych opadach śniegu chronią przed ew.wpadnieciem do głębokiego śniegu po pas :) ... i wiele innych plusów :) Do tego znacznie zmiejszają obciążenie chociażby kręgosłupa ...

 

Edytowano: 2018-11-29 20:08:41

Koczy Zamek
09 listopad 2018 22:09

[cytuj autor='Jola']   Witam. Oczywiście, że autem byłam parę razy, ale to żadna frajda...tak zdobyć choćby mały pagóreczek ;-), szlakiem też szłam z Baraniej lata temu. Sam wypad na rowerach był atrakcją, ode mnie z domu przez Zwardoń to ok. 20 km w jedną stronę. A wracaliśmy przez kamesznice właśnie, mężowi z opon kopciło, że hej. Pozdrawiam :-) [/cytuj]

Ten zjazd do Kamesznicy to dla hamulców nie tylko w rowerach ostry test na wytrzymałość . A wchodząc z buta nie jeden dostał sporej zadyszki :)  ... Zwardoń ... to jutro mam tam się pokręcić wzdłuż przygranicznych górek :) Muszę sobie odświeżyć troche tamtejsze widoki , bo dawno mnie tam nie było :)

 

Koczy Zamek
09 listopad 2018 00:38

Mieszkam od tego miejsca raptem 4.5km w dole w Kamesznicy (nawet jak sie dobrze przypatrze to widzę dom gdzie mieszkam :) Bywam tam co rusz co jakiś czas . Wielu nazwa ... Zamek myli , bo odrazu myślą iz na serio zamek tam stoi  ,a jest już co najwyżej w nazwie góry :)

Z roku na rok górka co raz bardziej zarasta , więc widoków co raz mniej jest ... ale nadal sporo widać 

To jest górka , której nie trzeba planować zdobywać . Mozna to zrobić przejazdem , bo żeby tam wejść z miejsca gdzie zostawimy auto ... zajmuje 1-2minuty :)

Jolu jakbyś nie wiedziała to tuż obok przecież przebiega niebieski szlak w kierunku Baraniej Góry przez Tyniok i Gańczorkę . Natomiast w drugą strone dojdziemy tym szlakiem , aż do Zwardonia :)

Spacer po Lublinie
29 październik 2018 19:51

Byliśmy tam raptem na chwile jakieś 8 lat temu ... lecz widzę trochę zmian tam zaszło . Mam nadzieje iż uda się tam kiedyś na dłuższą chwile znowu wpaść pozwiedzać coś więcej niż wtedy :)

Pieniny Spiskie
29 październik 2018 19:44

O Pieniny , które tak uwielbiamy ... w tamtym rejonie nie chodziliśmy jeszcze :) Choc takowe plany były . Nic trzeba dodać do listy wartych przejścia/zobaczenia będac znów w Pieninach . Tym bardziej jak piszesz iz jest to nie co zapomniany rejon ,a więc tłumów na szlakach nie będzie :) Tak jak lubię ...

Joanno dla mnie nieodzowne przy poza szlakowych wędrówkach są mapy google satelitarne . O dziwo wystarczy mi iż się tak na nie napatrze przez pewien czas i to mi w zupełności mi wystarcza :) Potem idąc to moja głowa robi za gps zakodowawszy obrazy map z google :) Czasami to i bez tego napatrzenia się na mape chodzę ot jakoś mam ta zdolność iż zapamiętuje skąd przyszedłem i potem wracam w miejsce startu bezbłędnie nawet wtedy kiedy inna trasa wracam :) . Choć będąc retro włóczykijem noszę jeszcze w plecaku mape papierową (bez żadnych ustrojstw elektronicznych , które często zawodza) Mapa zresztą mało co korzystam , a jak juz korzystam to bez problemu odnajduję się na mapie :) Z powodu tej papierowej mapy pewne jednostki z elektronicznymi gps-ami w okolicach szczytu Pilsku nazwały mnie nawet debilem etc :P bo jak to tak w tych czasach z takimi mapami chodzić jeszcze można . A założyłbym się że gdybym im wyłączył te ich ustrostwo to rychło by się w górach zgubili :) . 

Trzeba mieć choć mały zmysł orientacji w terenie w razie w.... 

Ostatnie zmiany atrakcji:
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 2005 roku przez aktywną rodzinkę złożoną dziś z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami i informacjami praktycznymi. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy ponad 40 000 polubień, a na Instagramie 3 400 Obserwujących.
Jeżeli chcesz nas wesprzeć to możesz zamówić nocleg przez Booking.com - ciebie to nic dodatkowo nie kosztuje, a my dostaniemy drobną prowizję. Dziękujemy!
Copyright 2005-2021